zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka

IP: 87.204.84.* 31.03.10, 16:04
Niedawno poznałem świetną kobietę, jesteśmy ze sobą prawie pół roku i czuję, że będziemy już na stałe. Ona ma 9-letniego syna Marcinka, wychowuje go sama praktycznie od jego narodzin. Fajny chłopak, bardzo szybko mnie zaakceptował, można nawet powiedzieć, że teraz ja jestem na pierwszym miejscu a nie mama. ;) Zauważyłem jednak, że Marcin cały czas jak u nich jestem szuka ze mną jakiegoś fizycznego kontaktu, noszę go "na barana", potrafi siąść mi na kolanach, nawet jak oglądamy telewizję to siada zawsze obok mnie i obejmuje ręką za szyję albo chociaż się opiera o mnie. Zastanawiam się czy takie zachowanie jest całkowicie normalne i czy może powinienem ustalić jakieś granice, w końcu ma już 9 lat a nie 3-4. Nie wiem trochę jak się zachować w takiej sytuacji bo ja nigdy nie byłem tak blisko z rodzicami, kochają mnie ale nie pamiętam żebym nawet mamę kiedykolwiek uściskał czy dał buzi a już o ojcu to nawet nie wspomnę. :)

No i druga sprawa. Marcin jest bardzo wrażliwym chłopcem, jak tylko czymś się zestresuje, coś nie idzie po jego myśli od razu zaczyna płakać i strzela tzw. "focha". Nie można go wtedy przekonać żeby się uspokoił, zazwyczaj samo mu przechodzi po 10 minutach. Przypuszczam, że to z powodu braku ojca, przez 9 lat wychowywała go tylko mama. Niedawno np. pobił się z jakimś chłopakiem w szkole i mamie o tym z trudem ale opowiedział ale jak tylko ja go o to zapytałem (bardzo delikatnie) od razu płacz i foch. Najgorsze jest to, że potrafi się obrazić nawet na nauczycielkę w szkole jak mu coś nie pasuje. Chciałbym zapytać czy są jakieś skuteczne metody na wyeliminowanie u niego tego zachowania? Takiemu dużemu chłopakowi to nie przystoi a czekać aż mu samo przejdzie z wiekiem trochę bez sensu.
    • verdana Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 16:27
      Tulenie się w tym wieku to norma. U mnie faceci w tym wieku byli
      bardziej żądni przytulenia, niż gdy mieli 5 lat.
      Natomiast o "fochu" trudno coś powiedzieć - może to naśladowanie
      mamy? Moze wtedy mama zwracała na dziecko uwagę? Może są inne
      przyczyny? Najpierw trzeba znać przyczyny, potem dawać rady...
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 17:22
        No to jest ewidentnie zachowanie zaczerpnięte od mamy bo ona też potrafi fochy strzelać jak tylko coś jest nie po jej myśli. Wkurzało mnie to strasznie i udało mi się tak z nią rozmawiać, że praktycznie przestała to robić, nie obraża się teraz za byle co. No ale chłopak jest dużo bardziej wrażliwy.
      • na_forum_na Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 23:26
        tym bardziej, ze wychowywany byl bez taty. może mieć dodatkowy
        deficyt. mysle, ze gdy nie wyczuje, ze go odpychasz, szybciej sie
        nasyci. po prostu zaspokoi swoją potrzebę bliskości 'ojca'. a może
        to i dla Twojej osoby zadziała korzystnie :)
        kurcze, odpowiedzialne zadania przed Tobą. życzę Ci powodzenia w
        tworzeniu relacji z kobietą i dzieckiem. fajnie, ze w przypadku
        wątpliwości zasięgasz porady :)

        verdana napisała:

        > Tulenie się w tym wieku to norma. U mnie faceci w tym wieku byli
        > bardziej żądni przytulenia, niż gdy mieli 5 lat.
    • jola_ep Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 16:38
      Wiek 8-9 lat jest bardzo typowy na nawrót potrzeby bardzo dużej bliskości z rodzicami. Zachowanie mojej 8-latki można opisać jako: "jak nie mogę się przytulić, to choć za palec potrzymam".

      Z drugiej strony dzieci w tym wieku zaczynają się wstydzić tej bliskości ze względu na równieśników: jak odprowadzałam córę do szkoły, to musiałam puścić jej rękę w odpowiedniej odległości od szkolnego płotu. Stąd można wysnuć błędne mniemanie, że "tak duże" dzieci już się nie przytulają ;)

      9-lat to takie pomieszanie dziecka i dorosłego. Z jednej strony trzeba trakować doroślej i oczekiwać większej samodzielności i odpowiedzialności, a z drugiej koniecznie trzeba pamiętać, że to jeszcze dziecko.

      Tulić, rozmawiać, przyjmować jego smutki ze spokojem, nie przerażać się, że mazgaj. Bo tu działa jeszcze inna zasada: dziecko "trzyma fason" przy innych, a pokazuje cały swój smutek, żal, rozpacz, strach czy wściekłość przy osobie, która jest dla niego bliska. Takie negatywne uczucia też należy nauczyć się przyjmować się ze spokojem: z jednej strony cieszyć się, że zasłużyliśmy na zaufanie dziecka, z drugiej wysłuchać spokojnie wiedząc, że i ta burza kiedyś minie i zaświeci słońce.

      Pamiętam, jak kiedyś córa będąc w podobnym wieku (a może była starsza) słukła dzbanek babci na ogrodowym przyjęciu. Nic nikomu się nie stało, ona zachowała spokój, inni ją pocieszali, sprzątali szkło, babcia kombinowała jak tu teraz herbatę podać. Moja córa trzymała fason. A że ją znam, więc wykorzystałam okazję i zaszyłyśmy się gdzieś w kącie ogrodu, gdzie nikt nas nie widział i wtedy ona wyryczała mi w rękaw swój żal, wstyd (bo to obciach tak przy wszystkich), smutek. Ja tylko ją przytulałam. A potem wróciłyśmy na przyjęcie i moje dziecko dalej było pogodne i radosne...

      Nie lekceważ problemów dziecka. One dla niego w tym momencie są ważne i istnotne.

      Przyznam, że nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc "foch".

      Moje dzieciaki są już duże (młodszy ma 10 lat), ale jak przypadkiem siądziemy sobie przed telewizorem to zupełnie normalne jest, że przytulają się do nas. Choćby tylko nogą ;)

      Pozdrawiam
      Jola
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 17:19
        Hmm no foch to foch :) Zaczyna sobie beczeć pod nosem, skrzywia minę, ręce skrzyżowane i idzie do kąta albo do swojego pokoju. Nawet jak chce go uspokoić, przytulić, pocieszyć, że nic się nie stało nie jestem zły itp. to za chiny nie daje się przekonać i trzeba poczekać aż mu samo przejdzie. W domu to jeszcze w domu ale on nie może się np. w szkole gniewać na nauczycielkę bo kazała mu jeszcze raz zrobić jakąś tam pracę którą zrobił wcześniej. Nie wiem jak do niego przemawiać żeby tego nie robił, przydałyby się jakieś praktyczne metody w stylu super niani. ;)
        Co do tego fizycznego kontaktu widzę po 2 komentarzach, że to normalne a ja nigdy nie wychowywałem dziecka, myślałem, że takie zachowanie jest normalne tylko w stosunku do matki a do ojca to sie raczej chłopak nie chce przytulać itp.
        • triss_merigold6 Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 18:08
          To niezłosliwie proponuję przeczytać jakieś książki na temat
          psychologii rozwojowej.
          Jeśli ktoś ma ingerować w relacje z nauczycielami to matka, a nie
          Ty. Ty również nie jesteś od tego, aby wdrażać własne metody
          wychowawcze. Znasz dziecko pół roku i masz tupet oceniać?
        • jola_ep Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 18:18
          > to za chiny nie daj
          > e się przekonać i trzeba poczekać aż mu samo przejdzie.

          A po co przekonywać? Ma chłopak swoje negatywne emocje i tyle. Można wyrazić zrozumienie ("wcale ci się nie dziwię", "widzę, że jesteś zmartwiony/wściekły/rozgoryczony") - króko. Czasem pomaga żart. Czasem trzeba zostawić w spokoju. A rozmawiać potem. Musisz wyczuć, jaka rekacja będzie najlepsza. Co najwyżej możesz wymagać, aby jego rekacje mieściły się w jakiś dopuszczalnych przez naszą kulturę granicach (więc bez obrażania innych, bez bicia, ale chyba nic takiego nie ma miejsca?)

          Moja córa wymagała pocieszania. A mój syn mając pięć lat powiedział mi z wyrzutem i nieco gniewnie:"przecież swojej złości nie wsadzę do kieszeni". W sumie miał chłopak rację ;) W jego przypadku czekałam, aż mu przejdzie.

          > a do ojca to sie raczej chłopak nie chce przytulać itp.

          No, moje to też do ojca nie chcą się przytulać, bo on je łaskocze ;) A na poważnie, to oczywiście że takiego kontaktu szukają (co najwyżej piszczą z uciechy)

          Pozdrawiam
          Jola
          • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 19:48
            aaa to takie metody np. żart albo porozmawianie później o problemie to już próbowałem ale nic to nie daje
            W sumie mógłbym to olać jak nie chce rozmawiać o swoich problemach to nie, jak chce strzelać focha to jego sprawa itp. No ale prawdopodobnie w przyszłości zostanę jego ojcem, mama też przecież oczekuje, że będę jej pomagał w wychowaniu dziecka a nie wszystko na jej głowie. Chciałbym coś zrobić z tymi jego fochami i zbyt wrażliwym zachowaniem głównie dla jego dobra. Chłopak chodzi już do drugiej klasy, jest najdrobniejszy i najmniejszy ze swoich rówieśników, jak będzie się jeszcze tak zachowywał w szkole to dzieciaki będą mu cały czas dokuczać i się z niego wyśmiewać. Wiemy przecież jak to wygląda na podwórku czy w szkole, dzieciaki zawsze znajdują sobie jakąś ofiarę. Wiesz wnioskuję po nicku, że jesteś kobietą i napewno inaczej to troszkę odbierasz niż ja, "ma chłopak swoje negatywne emocje i tyle." No ale ja jako facet nie chcę żeby mój być może przyszły syn był beksą albo żeby inne dzieciaki mu dokuczały. Może to okrutne co piszę ale chyba większość facetów chce wychować swojego syna na twardziela, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy już gimnazjum staje się prawdziwą szkołą życia. :)
            • triss_merigold6 Błąd w założeniu 31.03.10, 20:21
              Nie zostaniesz ojcem chłopca tylko ojczymem, o ile w ogóle relacja
              przetrwa. To nie jest żaden Twój przyszły syn tylko dziecko kobiety,
              z którą jesteś krótko i którego nie znasz. Jesli matka oczekuje, że
              po półrocznej znajomości będziesz podejmował decyzje wychowawcze to
              sorry, ale jest nieodpowiedzialna i może zrobić dziecku krzywdę.

              Gdyby mi się po półrocznej znajomości obecny partner wcinał w
              wychowywanie dziecka to znajomość by się skończyła szybko.

              Fochów nie bronię. Może chłopiec wyrośnie, może należy go zapisać na
              zajęcia sportowe albo do zuchów/harcerstwa, a może uznać, że taka
              jego dziecięca uroda.
              Co do gimnazjum - wystarczy wybrać DOBRE gimnazjum, a nie osiedlowy
              dresiarski zlew.
            • jola_ep Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 20:29
              Nie myśl za bardzo przyszłościowo, bo dzieci się zmieniają i dorastają :)

              > jak nie chce rozmawiać o swoich problemach to nie

              Do tego trzeba czasu i zaufania. Nic na siłę.

              > jak chce strzelać focha to jego sprawa itp.

              A dlaczego strzela te fochy? Z premedytacji, bo tak się nauczył? Wtedy pokazujesz, że fochem nic nie zyska, a na spokojnie można ponegocjować i czasem coś zyska. Albo to jego rzeczywiste, prawdziwe uczucia, a tych nie da się "schować do kieszeni". Wtedy pomożesz pozwalając mu na okazywanie ich w bezpiecznym domowym środowisku.

              Przypomniało mi się, że jak mój młody ryczał po upadku, to na niego działały konkretne działania: pokaż co się stało, rozważanie, co było nie tak, albo w takim razie zrobimy to i to. Bez unieważniania jego uczuć i bez "nie rycz".

              Nie przyklejaj mu łatek. Nie myśl negatywnie i nie wymyślaj czarnych scenariuszy.

              Jak chcesz pomóc w wychowywaniu, to postaraj się o dobry kontakt, o wspólnie spędzany czas, wzmocnij jego pewność siebie, idźcie na rolki, basen, kopcie w piłkę, wybierzcie się na "męską" wyprawę - coś co będzie dla niego frajdą. Sam też postaraj się odnaleźć w tym coś miłego :) Może jakieś inne hobby? Coś, co sam lubisz?

              Pozdrawiam
              Jola
              • triss_merigold6 Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 20:34
                Wszystko pięknie, ale niech to robi bez nastawienia, że oto
                ma "wychowywać przyszłego syna". To nie niemowlę tylko
                dziewięciolatek. Dziewięciolatek ze swoim temperamentem,
                upodobaniami, nawykami, ekspresją, określona wrażliwością etc. I nie
                widzę żadnych podstaw do tego, aby gość, który pół roku wcześniej
                pojawił się w życiu mamuni, nagle zaczynał WYCHOWYWAĆ nieswoje
                dziecko. Niech spędza czas, towarzyszy, ale nie zmusza do rozmów na
                tematy dla dziecka krępujące jeśli dziecko nie chce.
                • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 20:52
                  Hej sorry ale weź sie ode mnie odczep co ? Ja prosiłem o konkretne porady a nie o analize mojego związku. Ja chyba lepiej wiem czy coś z tego bedzie czy nie i czy moja dziewczyna chce żebym pomagał w wychowaniu czy nie. Jak nie masz jakichś praktycznych porad to zejdź ze mnie i zajmij się sobą.
                  • taby Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 01.04.10, 11:08
                    Ja chciałam tylko dodać, że to super, że tak sie interesujesz i
                    dopytujesz o porady. Fajny z Ciebie gość. No i dzięki, że w końcu
                    odpisałeś coś tej Triss, bo już mnie ręce swędziały, żeby to samej
                    zrobić. Co za laska bezczelna! A sama żadnych porad niestety nie
                    udzielę, bo moja córeczka dopiero skończyła 2 latka a drugie urodzi
                    sie za miesiąc :) Pozdrawiam.
                    • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 01.04.10, 18:05
                      dzięki za miłe słowa
                      pozdrawiam
                • verdana Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 20:53
                  Ale może chce.
                  Pamietam mojego przyjaciela z liceum. Miał ojczyma, jego ojciec
                  umarł, gdy chłopak miał ok. 11-12 lat. Kiedyś powiedział, ze to było
                  najlepsze, co mogło mu się przytrafić - ze ojca szlag trafił i
                  nareszcie ma prawdziwego tatę. A tam tez poszło szybko - chyba rok
                  od śmierc ojca do ślubu matki.
        • mgla_jedwabna Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 07.04.10, 00:43
          "Co do tego fizycznego kontaktu widzę po 2 komentarzach, że to normalne a ja nig
          > dy nie wychowywałem dziecka, myślałem, że takie zachowanie jest normalne tylko
          > w stosunku do matki a do ojca to sie raczej chłopak nie chce przytulać itp."

          Jeśli ojciec będzie stereotypowo myślał, tak jak ty w pierwszym poście (fajnie, że zmieniłeś zdanie!), że to "dobre dla 3-4 latka, ale nie dla starszego", to dziecko rzeczywiście będzie przychodziło na czułości tylko do mamy. Ale to nie znaczy, że potrzeba przytulania spadła mu o połowę ;)
    • demonii.larua Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 18:17
      Stereotypy, przestań postrzegać chłopaka poprzez ich pryzmat ("Takiemu dużemu
      chłopakowi to nie przystoi" "w końcu ma 9 lat a nie 3-4") :)
      Mój czternastoletni syn do dziś lubi przytulić się do mojego męża. Chłopaki w
      wieku 8 (zresztą nie tylko) lat lubią się przytulić do osób, które kochają o ile
      jest to dla nich naturalny i oczywisty sposób okazywania uczuć, bliskości.
      Dziecko Cię lubi, akceptuje być może kocha...okazuje to w sposób jaki jest dla
      niego zupełnie normalny, podobnie jak dla wielu innych dzieci (moich osobistych
      również).

      O fochach. Moje zdanie jest takie, że skoro chłopiec potrafi sam się wyciszyć,
      uspokoić to warto z nim rozmawiać wtedy gdy się uspokoi. Po co robić wielkie
      "halo" o focha, który zaraz zniknie? Foch ma to do siebie, że lubi być w centrum
      zainteresowania, strzelony bez efektu zwrotnego znika szybciej niż przyszedł
      (strzelasz focha, no to strzelaj pogadamy jak Ci przejdzie), to w domu. A w
      szkole? Pewnie ważna jest reakcja nauczycielki, to co ona mówi o dziecku. Ty
      nigdy nie obraziłeś się na nauczyciela? :) Ja nie raz, pomruczałam sobie jeszcze
      pod nosem i tyle, ulgę mi to przynosiło głównie jak byłam zła.
      • verdana Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 19:15
        Akurat w przypadku "fochów" mam zdanie podobne do autora postu. Bo
        takie zachowanie jest denerwujące nie tylko dla rodziców, ale
        wyjątkowo nieakceptowane w grupie rówieśniczej. Trzeba je próbować
        zmienić, tak ja bysmy zmieniali także np. agresywne zachowania
        dziecka.
        • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 19:54
          No właśnie szczególnie, że to nie jest taki foch, że coś tam pod nosem sobie powie i tyle. Ogólnie to jest bardzo grzeczne i fajne dziecko, nauczyciele go lubią. No ale czasem tak ma, że jak coś mu się nie spodoba to poprostu sie obraża i przestaje słuchać nauczycielki, nie wykonuje poleceń, potrafi cisnąć zeszytem o podłogę itp. Jak raz przegiął to dostał reprymendę od mamy, na drugi dzień poszedł przeprosić nauczycielkę i już wszystko gra. No ale to jest tak do czasu bo jeszcze mały jest więc przymyka się oko ale im będzie starszy tym takie zachowanie będzie miało więcej negatywnych konsekwencji. Sam byłem super grzecznym dzieckiem a jak jedna wychowawczyni mnie nie polubiła w szkole to miałem tak pod górkę, że do dzisiaj to pamiętam.
          • kugorki Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 20:01
            Ja niewiele pomogę, bo moje dzieci mają rok i trzy lata, więc do dziesięciolatka
            jeszcze im daleko.
            Ale wielki ukłon w Twoją stronę-nawet jeśli posługujesz się stereotypami, to
            starasz się dowiedzieć się, jak postępować, jak się zachowywać...
            powodzenia w dalszej nauce bycia ojcem :)
        • mamapodziomka Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 20:05
          Co do strzelania fochow - tez by mi sie to nie podobalo i potrafi samemu dziecku
          niezle uprzykrzyc zycie. Tyle, ze masz ograniczone pole manewru na razie, raczej
          powinna sie tym zajac matka dziecka. Nie zmienicie tez emocji dziecka, ale mozna
          probowac zmienic reakcje na te emocje. Mozna mu podpowiedziec jakas inna
          czynnosc zamienna dopoki sie nie uspokoi. Czasem to dziala.

          Jesli chodzi o kontakt fizyczny to jest to nieco inna kwestia niz u dzieci
          "rodzonych". On mame mial od poczatku, taty nie. I w pewnym sensie musi te
          "stracone" 9 lat nadrobic, wlaczajac w to okres niemowlectwa. Tyle, ze dla
          ciebie czesc tych zachowan moze byc trudna do przelkniecia, bo przekraczaja
          jakas naturalna dla ciebie granice. U nas bylo podobnie, mloda miala trzy lata
          jak pojawil sie D. i w stosunku do niego cofnela sie do poziomu niemowlaka.
          Zdecydowalismy sie pogadac z psychologiem o tym co sie dzieje i okazalo sie, ze
          takie zachowanie jest jak najbardziej normalne, tyle, ze ciezkie do zniesienia.
          Wiec ustalilismy, ze potrzeba kontaktu jest OK, ale jednak nie wszystkie jej
          przejawy D. musi akceptowac, za to te dla niego znosne nie beda organiczane. I
          po jakims czasie jej rzeczywiscie to "dzidziusiowanie" przeszlo i potrzeba
          fizycznego kontaktu ustalila sie na "normalnym" poziomie. Pisze specjalnie
          "normalnym" bo momentami to wczesniejsze zachowanie juz ten poziom przekraczalo,
          to nie bylo zwykle przytulanie sie trzylatka, ale wlasciwie zastepowalo wszelkie
          inne czynnosci.

          Acha i staraj sie jak najwiecej czasu spedzac z dzieckiem na czynnosciach ktore
          wam obu, ale przede wszystkim tobie sprawiaja przyjemnosc. Jesli to wszystko ma
          sie udac bedziecie musieli obydwaj wytrzworzyc wiez, a czesto niestety jest tak,
          ze dziecko te wiez buduje latwiej, doroslemu potrafi to przychodzic trudniej.
          Dlatego spedzajac przyjemnie czas z dzieckiem, rozmawiajac z nim, patrzac mu w
          oczy, etc. budujesz te wiez u siebie (oczywiscie u dziecka takze). To tez, moim
          zdaniem calkiem madrze doradzil nam psycholog. Jesli nie znosisz bawic sie w
          rozowe kucyki to nie baw sie w rozowe kucyki ;) . Moze okazac sie, ze zabawa
          kolejka jest dla dziecka rownie swietna, a dla ciebie roznica bedzie ogromna. U
          nas zadzialalo w 100%.
          • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 20:54
            Dzięki za konkretną i wyważoną wypowiedź :)
        • demonii.larua Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 21:14
          Grupa rówieśnicza bardzo szybko może "oduczyć" strzelania fochów. Dziecko
          pewnych rzeczy musi się nauczyć na własnych błędach lub obserwując reakcje
          rówieśników. Nie ma jednego patentu na wszystkie dzieci.
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 31.03.10, 20:01
        No ale my nie robimy wielkiego halo z focha, niestety jak jakiś temat go wstydzi, wyjątkowo mu "nie leży" to nie chce o tym gadać nawet jak już foch mu przejdzie. Mam być w przyszłości jego ojcem, chłopak mnie akceptuje więc chciałbym też z nim rozmawiać na tematy, które go dręczą, jakoś mu pomóc, wesprzeć dobrą radą no ale się nie da narazie. Jest poprostu nadmiernie wrażliwy, czasem np. potrafi wyłożyć się na rowerze, zedrze sobie kolano i nic się nie dzieje a innym razem skaleczy sie delikatnie w palec i od razu beczy i przeżywa jakby nie wiadomo co się stało. Przyznam szczerze, że troszkę to dla mnie dziwne no ale jak już wspomniałem wcześniej nie wychowywałem nigdy dziecka, może tak ma poprostu być.
        • demonii.larua Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 21:36
          Wiesz co, dla mojego męża tez pewne zachowania mojego syna były na początku
          dziwne albo po prostu nowe :) Prawda jest taka, że tak naprawdę to musicie sami
          wypracować Waszą rodzinę i jeśli planujecie wspólna przyszłość, obrać oboje
          jakiś wspólny kierunek w materii wychowawczej. Dzieci czasem zachowują się
          dziwnie, podobnie jak dorośli. Maja czasem gorsze dni, nie chce im się z nikim
          gadać, ryczą z byle powodu tzn. powód jest błahy okiem dorosłego. Czytając Twój
          pierwszy post odniosłam wrażenie, że dziecko fochuje się niemal ciągle :) Poza
          tym 9-latek to dziecko jeszcze, no wciąż dziecko które się uczy swoich emocji,
          panowania nad nimi.
        • na_forum_na Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 31.03.10, 23:36
          tak może być. no i nie stygmatyzuj go tą nadmierną wrażliwością, bo
          wreszcie on odniesie wrażenie, ze to 'niemęskie'. po prostu pokaż mu
          inny wzorzec zachowania :)

          Gość portalu: Janusz napisał(a):
          Przyznam szczerze, że troszkę to dla mnie dziwne no ale jak ju
          > ż wspomniałem wcześniej nie wychowywałem nigdy dziecka, może tak
          ma poprostu by
          > ć.
    • justyna_dabrowska Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 01.04.10, 13:13
      Pytanie pierwsze - to zupełnie normalne, naturalne zachowania. Proszę cieszyc
      się tym, że chłopiec panu ufa i czuje sie przy Panu bezpiecznie. Kontakt
      fizyczny uspokaja - skoro dziecko samo do niego dązy pozostaje sie tylko tym
      cieszyć.
      Pytanie drugie. To dobrze, że chłopiec odreagowuje niepowodzenie. Płacze, bo
      jest mu przykro. Dobrze, że nie tłumi uczuć. Sam pan pisze że po 10 minutach po
      deszczu jest słońce. Nic w tym złego. Niedobra byłaby próba "wyeliminowania"
      takiego zachowania. Bo przeciez chłopiec nie robi niczego niewłaściwego. To
      nieprawda, że "chłopaki nie płaczą".
      Pozdrawiam
      JD
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 01.04.10, 18:11
        Dziekuję za porady :)
        Zawsze mi się wydawało, że chłopaki jednak nie płaczą albo przynajmniej robią to jak najmniej, sam zawsze starałem się nie beczeć i nie rozczulać byle czym więc może jestem trochę przewrażliwiony na tym punkcie. ;) Poprostu nie chciałbym żeby się zachowywał tak samo w szkole np. jak mu nauczycielka postawi niesprawiedliwie jedynkę to zaraz płacz i foch na cały świat bo wtedy będzie miał ciężko z innymi dzieciakami. Może samo mu to przejdzie, nie będę ingerował.
        • justyna_dabrowska Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 02.04.10, 12:17
          Ja bym to zostawiła dzieciakom. Jesli chłopiec będzie sie obrażał to dostanie
          od innych informacje zwrotna że strzelanie fochów sie nie opłaca...i wtedy
          sytuacja go zmusi do modyfikacji zachowania. Zrobi to, bo jak widac ma ofólnie
          dość duże poczucie bezpieczeństwa (tak mi sie zdaje oczywiście...)

          Niedoceniamy siły grupy!

          POzdrawiam i trzymam kciuki

          JD
    • kachape Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 02.04.10, 11:17
      ja bym raczej skupiła się na poznawaniu i radości z kontaktów.
      dostałeś niesamowity kredyt i bonus na początek - sympatię dziecka.
      wiele osób w twojej sytuacji musi się ostro się namęczyć, żeby dojśc
      do tego etapu. więc nie zmarnuj tego zbytnio ambitnym planem jak tu
      chłopaka pozmieniać i urobić wedle swojej wizji i przekonania.
      wygląda mi na to, że jesteś mocno ambitnym facetem z zadaniowym
      podejściem do życia - i ok, tylko włącz trochę luzu w relacji z tym
      chłopcem, daj jej dojrzeć, pozwól się zbliżyć i sam się zbliż, bądź
      go ciekaw i to będzie podstawa do dalszych ewentualnych działań
      fundamentem jest bliskość i zaufanie
      POwodzenia !
      i podobnie jak dziewczyny powyżej chylę czoła i chwalę za szukanie
      odpowiedzi na dręczące pytania!
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 02.04.10, 20:32
        Heh nie no ja go nie chce "urabiać" na swoje podobieństwo, mi tam osobiście jego fochy nie przeszkadzają. Poprostu on jest trochę mało asertywny, w klasie ma tylko 3 kumpli z którymi jeszcze nie widuje się po szkole itp. itd. Nie chcę żeby mu później w starszych klasach dzieciaki dokuczały. Wiadomo jak to jest w szkole czy na podwórku, zawsze ten najbardziej "miękki" zostaje takim popychadłem.
        Nauczycielka W-F radziła nam żeby go zapisać na jakiś sport bo nie chce wykonywać ćwiczeń na zajęciach. Trochę mnie to dziwi bo ze mną szaleje non stop, ćwiczymy, boksujemy, chce ze mną pograć w piłkę a w szkole czy z kolegami już nie bardzo. Myślimy żeby go zapisać na karate lub judo jeśli będzie chciał tylko obawiam się, że to się skończy tak, że dostanie na treningu kuksańca, popłacze się, strzeli focha i więcej na zajęcia nie pójdzie.
    • mskaiq Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 02.04.10, 15:59
      Ten foch to ekspresja emocji. Moze byc to cos wyuczonego, kopia
      zachowania matki a moga to byc jego problemy emocjonalne.
      Bardzo wiele zalezy od tego w jaki sposob poradzi sobie z emocjami,
      moga go ograniczac jesli nie bedzie umial nimi kierowac albo
      przynosic korzysci jesli bedzie umial to robic.
      Jesli chodzi o kontakt z Toba to jestes dla niego wielka zagadka,
      on nie bardzo wie jak sie do ciebie odnosic. Jestes kims kogo
      zawsze chcial bardzo miec ale nie ma pojecia jak sie zachowywac i
      byc z toba. Mysle ze oboje sie tego musicie nauczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 02.04.10, 20:45
        No to jest ewidentnie kopia zachowań mamusi. ;) Takie zachowanie jest na dłuższą metę irytujące i utrudnia codzienne relacje. Z mamą udało się dojść do porozumienia, chyba sama stwierdziła, że takie zachowanie do niczego nie prowadzi, tylko się niepotrzebnie później kłócimy i dąsamy na siebie. Zawsze lepiej jest porozmawiać i powiedzieć o tym co boli a nie fochować i czekać aż partner zacznie przepraszać nawet jeśli tak naprawdę nie zawinił. No ale co innego dojrzała kobieta a co innego 9-latek. Niestety widzę, że bardzo umiejętnie przyswoił tą drobną wadę od mamy plus jeszcze dodał do tego coś od siebie. ;)
        Prosiłem o pomoc co z tym fantem zrobić bo być może zostanę w przyszłości jego ojcem więc chciałbym też z nim rozmawiać na trudne tematy i pomagać mu swoją wiedzą czy doświadczeniem. No a narazie nie jest to ani trochę możliwe mimo, że normalnie chłopak mnie akcpetuje w pełni i wogóle się mnie nie wstydzi. Jak tylko pojawia się jednak niewygodny dla niego temat od razu reaguje płaczem, fochem i koniec dyskusji. Może to minie z czasem, zobaczymy...
        • kachape Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 02.04.10, 23:38
          może w Waszym omawianiu niewygodnych tematów jest coś nie tak? może
          za bardzo się wymądrzacie, dajecie rady, strofujecie a za mało
          ciekawi jesteście jego zdania i bombardujecie swoim- bazującym na
          wieloletnim doświadczeniu itp.. nikt nie lubi kazań. nawet tych w
          dobrej wierze
          poza tym przyszło mi do głowy coś - nie chcę tu psychoterapii
          uskuteczniać itp, ale czy czasem jako chłopiec nie byłeś podobny?
          czy nie bywało,że koledzy się podśmiewywali? wydajesz się być mocno
          przeczulony na tym punkcie. podejrzanie mocno:)
          wydaje mi się, że bardziej krzywdzące od śmiechu kolegów- na pewno
          koszmarnego przeżycia - jest poczucie że odrzuca również rodzic, że
          nie akceptuje takiego jakim się jest, że gdyby był młodszy stałby po
          tamtej stronie - to dopiero przykrość!
          ja rozumiem, że uważasz,że świat jest tylko dla twardzieli. a ja
          sądze że na szczęście jest na tyle duży że mieści i tych z
          wrażliwością poety i tych z naciskiem na muskulaturę...i wielu
          innych pomiędzy
          • Gość: Janusz Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka IP: 87.204.84.* 03.04.10, 11:47
            W naszym omawianiu trudnych tematów nic nie jest nie tak bo tego omawiania wogóle nie ma. ;) Jak już wspomniałem wcześniej wogóle narazie nie da się pogadać, jak tylko chociaż go delikatnie, spokojnie spytam o coś niewygodnego od razu jest to samo.
            Charakter rzeczywiście miałem bardzo podobny, byłem bardzo spokojny i grzeczny ale nie beczałem i potrafiłem lepiej się przystosować dlatego zawsze w klasie znajdywała się jakaś większa ofiara losu i to tą osobę gnębiła reszta. ;)
    • gacusia1 Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 03.04.10, 04:05
      Odpowiem Ci najpierw na drugie pytanie-foch w tym wieku to normalka.
      Moja cora(ja tez z reszta) potrafila sie polozyc na podlodze i
      ryczec,bo np. zburzyla sie wieza z klockow. To minelo.
      Jesli chodzi o przytulanie to tez jest normalne. To fakt,ze nie
      wszyscy rodzice potrafia okazac czulosc dzieciom a tym bardziej
      starszym niz 5 lat ;-) Nie obawiaj sie,on Cie po prostu potrzebuje.
      Odwzajemniaj te czulosc(bez przesady rzecz jasna!),przytul sam z
      siebie,poglaskaj czupryne,powariuj z nim na podlodze...
      Swietne jest to,ze sie lubicie...Niestety moja corka i moj obecny
      maz zyja jak pies z kotem.
    • olunia882-to-ja Re: zostać ojczymem 9-latka - 2 pytanka 06.04.10, 10:08
      napierwsze pytanie-widać że dziecku brakowało ojca. szuka go w tobie, dlatego
      się tuli, dzieci czasem nawet mają tendencję do udawania mlodszych własnie
      dlatego żeby się czuły kochane, przytulane itp.
      co do drugiego i jego zachowania, czasem to normalne w tym wieku, a może mimo
      wszystko jest zazdrosny o mamę?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja