Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde?

IP: *.centertel.pl 28.04.10, 19:17
Bardzo proszę o pomoc! Mój syn ma 5 lat, jego biologiczny ojciec nie
interesuje się nim. Od 4 lat jestem związana z moim obecnym mężem, który stał
się ojcem dla mojego dziecka. Syn innego ojca nie zna, ale chcielibyśmy
wkrótce powiedziec dziecku prawde. Prosze o pomoc w jaki sposób to zrobic i
jaki wiek jest na to najodpowiedniejszy. Dodam że mój syn jest bardzo związany
z mężem. Z góry wszystkim dziekuje.
    • verdana Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? 28.04.10, 19:33
      Wiek najodpowiedniejszy już był. Jeśli nie wie dotychczas, to
      najodpowiedniejsza pora jest własnie teraz. Trzeba o tym zacząć
      mówic normalnie, nie w charakterze "powaznej rozmowy", tylko
      mimochodem - opowiedzieć kilka historii o rozwodach, wychowywanych
      przez 'drugich ojców" dzieciach i wspominać, ze syn też
      miał "biologicznego ojca", z ktorym się rozstałaś(mozna pokazać
      zdjecie), ale teraz ma tatę, który go bardzo kocha. Wbrew pozorom,
      dla dziecka to moze w ogóle nie być dramtyczna informacja. W tym
      wieku to, co jest we własnym domu dla dziecka jest absolutnie
      normalne.
    • kugorki Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? 28.04.10, 19:46
      A syn oglądał "Było sobie życie"? może przy tej okazji powiedzieć, że w
      przypadku synka plemniki pochodziły od innego pana, którego wtedy mama kochała.
      i to był tata. ale ten tata który jest codziennie, jest też tatą, bo go kocha
      najbardziej na świecie :)
      moja 3,5 latka ogląda Było sobie życie i bardzo dużo z tego rozumie.
    • julinekk Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? 28.04.10, 20:23
      Jak najszybciej i jak najbardziej naturalnie. Tak jak Verdana mowi-
      bez powaznych rozmow, ale "przy okazji". Jest szansa ze jeszcze w
      tym wieku syn przyjmie to jako zupelnie natralna rzecz. Jesli
      poczekacie dluzej to jest duza szansa ze syn straci do was zaufanie
      i poczucie bezpieczenstwa. Powodzenia
    • gacusia1 Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? 02.05.10, 04:37
      Szkoda,ze czekaliscie z tym tak dlugo. Teraz juz tylko bedzie coraz
      trudniej. Prawde nalezy powiedziec w sposob prosty i zrozumialy dla
      dziecka. Mam nadzieje,ze P.Justyna da Ci jakas wskazowke. Powodzenia!
    • justyna_dabrowska Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? 10.05.10, 20:40
      Powiedziec jak najszybciej ale bez szczególnego napinania się. Wybrac dzien
      kiedy jesteście razem, macie duzo czasu i możecie go sobie poswięcić. pójśc np
      na spacer. Zacząc od tego, że "a wiesz synku, że ty masz dwóch tatusiów? Michał
      (np) jest twoim tatą na co dzień ale masz jeszcze jednego tatę z którym byliśmy
      razem zanim poznałam Michała. I dzieki tamtemu tacie przyszedłeś na swiat.
      Mysmy sie tak mocno przytulili ze z tego przytulania ty powstałeś. A potem sie
      okazało że jednak nie chcemy byc razem i spotkałam Michała i jestem z nim. I
      bardzo go kocham. No i w ten sposób masz dwóch tatusiów."
      Jakos tak?

      pozdrawiam
      JD
    • Gość: reni_78 Re: Kiedy i jak powiedziec dziecku prawde? IP: *.146.202.231.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.05.10, 12:45

      skojarzyło mi się z filmem: 'I kto to mówi?'

      tam chłopiec miał najwspanialszego tatę na świecie
      kto inny zasiał ziarenko, kto inny pokochał z całego serca

      to właśnie w trakcie oglądania tego filmu Syn mi powiedział, że ma
      wielkie szczęście, że i on, i jego Siostra wyrośli z ziarenek
      swojego ukochanego Taty

      miał wtedy też coś ok 5lat, ale już wiedział skąd się dzieci biorą,
      co to są niepełne rodziny, kim jest druga mama i drugi tata - nie za
      bardzo rozumiem, dlaczego właśnie u Ciebie nie ma takich rozmów, nie
      ma takich tematów, dziecko nie wie, że kiedyś miało innego tatę - na
      to czekasz? aż ktoś 'życzliwy' rzuci dziecku w twarz tą informacją?
      oby Cię to nigdy nie spotkało, ale możesz być zmuszona już i teraz
      prosić o badania lub transfuzję - i co wtedy? - świat się
      Pieszczochowi zawali... przepraszam, ale my akurat byliśmy osobami
      towarzyszącymi w takiej sytuacji - dziecku psycholog był potrzebny
      przez dłuższy czas


Pełna wersja