agata01234
05.05.10, 12:52
żeby jakoś sprostać obowiązkom domowym, doradzono mi sprzątanie
razem z dzieckiem. problem w tym, że wspólne zmywanie nie może trwać
5 godzin, a każde rozstanie ze zlewem dziecko okupuje smutkiem i
płaczem. i tak z każdą wspólnie wykonywaną czynnością (wieszanie
prania, wstawianie prania, zmywanie podłogi).jaki to ma sens, żeby
1,5 roczne dziecko zamiast się cieszyć, stale płakało, bo coś się mu
odbiera?