Czy to nazywamy agresją?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 21:24
Mojej pieciolatce zdarzają się takie zachowania:
- wiezie wozek z lalką i specjalnie wjezdza wozkiem w nogi
kolezance, dziewczynka placze corka udaje ze tego nie widzi
- dziewczynka siedzi na krzeselku, a moja corka wpycha się kolo niej
(oglądają ksiązeczki),corka wpycha się mocniej sprawiając bol
kolezance, ta krzyczy, ze boli, moja udaje ze nic się nie stalo.

Podpatrzylam corkę podczas zabawy z jedną dziewczynką, ktora bardzo
czesto przychodzi do nas do domu. Jestem przerazona postawą mojego
dziecka. Czy takie zachowanie mozna nazwac agresją? Co powinnam
zrobić zeby takie zachowanie nie zostalo utrwalone, boje się, ze
moja corka moze przez to stracić przyjaciol.
    • morekac Re: Czy to nazywamy agresją? 13.05.10, 22:06

      • Gość: Marta K. Re: Czy to nazywamy agresją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 22:40
        Oczywiscie ze zwrocilam jej uwagę, bylam na nią zla. To wygląda tak,
        ze ona w ogole nie zdaje sobie sprawy z tego ze robi źle.
        Przeprasza, ale nie wie za co.


        Ja podejrzewam zaburzenia integracji sensorycznej, wygląda to tak,
        ze moja corka potrzebuje takich bodźcow zmyslowych.
        • morekac Re: Czy to nazywamy agresją? 13.05.10, 23:14
          Pilnowałabym, żeby nie jeździła nikomu po nogach (to chyba żaden
          bodziec zmysłowy dla niej?) i nie spychała koleżanek z ławek -
          tłumaczyła, że innych boli i pokazywała, jak dogadać się z
          koleżanką, przy recydywie - konfiskowałabym wózek i przerwała
          zabawę. Nie umie się bawić bez sprawiania innym bólu - to może
          wogóle się nie bawić.

          > Ja podejrzewam zaburzenia integracji sensorycznej, wygląda to tak,
          > ze moja corka potrzebuje takich bodźcow zmyslowych.
          Do tego to musi być chyba trochę więcej objawów niż tylko jeżdżenie
          wózkiem po cudzych nogach? Ale jeśli masz wątpliwości - poszukaj
          pomocy u specjalisty. Przez internet i tak nikt tego nie stwierdzi.
          • Gość: Marta K. Re: Czy to nazywamy agresją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 23:46
            Bo objawow jest troche więcej:( wlasciwie ja sama metoda prob i
            blędow szukam wlasciwego nazewnictwa do szeregu "anormalnych"
            zachowan corki.

            Zaburzenia SI
            silne poszukiwanie wrażeń płynących z ruchu czy ucisku pasuje
            w 100%, corka nie ma ADHD - miewa okresy wyciszenia i pobudzenia.
            Lubi krzyknąc, glosno spiewac, wtedy wiedzę, ze spawia jej to ulgę.
            To samo jest z dotykiem. Lapie mnie za policzko, nos - często chce
            mnie gryźć. Lubi zadawac bol i nie potrafi wytlumaczyć dlaczego?

            Dzisiaj dopiero poczytalam o zaburzeniu integracji sensorycznej.
            Może tu znajdę odpowiedx na wiele zagadkowych zachowan mojego
            dziecka.
            • morekac Re: Czy to nazywamy agresją? 14.05.10, 00:39
              >Lubi krzyknąc, glosno spiewac
              Większość znanych mi pięciolatków lubi/ła krzyczeć i głośno śpiewać
              oraz zachowuje się/zachowywała dziwnie z punktu widzenia dorosłego.
              Nie potrafią/-ły powiedzieć, dlaczego coś zrobiły czy dlaczego coś
              robią i jako argumentów używają/ły zębów.Raz są wyciszone, by 5
              minut później brykać jak źrebaki. Twoja córka może być 5-latkiem bez
              zaburzeń,
              Jeśli masz jakieś obawy - umówcie się do psychologa, naprawdę przez
              internet niewiele można pomóc.I z góry nie zwalaj jeżdżenia wózkiem
              po koleżance na SI. Po prostu jej na to nie pozwalaj...
    • Gość: kasia123m Re: Czy to nazywamy agresją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 10:25
      moj syn...3,5 roku robi to samo...psyholog przedszkolna okreslila ze to proba
      kontaktu z innymi dziecmi...on nie umie wejsc w kontakt i je zaczepia..to
      poklepie po plecach...jak mu cos zabieraja to nie powie zostaw tylko zlapie za
      reke...albo jeszcze lpeij popchnie..panie tez mowia ze jezzi dzieciom po
      nogach..czasami depta...ale to deptanie wynika z jego zaburzen rownowagi noi
      wlasnie zaburzen SI...słabo czuje siebie...po 3 tyg masowania co 2 godziny
      szczoteczka sa niesamowite efekty...moje dziecko jak sie uderzy to mowi ze
      boli...a kiedys mogl sie walnac mocno i nic...ma jeszcze problem taki ze nie
      potarfi do konca wyczuc odleglosci...biegnac potrafi sciane wyminac milimetry
      przed..czy jakies inne dziecko przed nim...ja sie nieraz zrywalam bo balam sie
      ze wpadnie na to dziecko...co do psyhologow..mamy wybitna psyholog ale na SI sie
      niewyznala...na moja prosbe do opini mi wpisala ze wskazana konsultacjia u
      terapeuty SI....psyholog przedszkolna twierdzila ze cuduje...a ja poszlam do
      terapeuty SI zrobilam diagnoze...i jest zaburzenie rownowagi..deficyty
      koncnetracji i uwagi..zaburzeniie czucia glebokiego czy jakos tak...to
      niedosczulenie skory...problemy z koordynacja wzrokowo ruchowa...moje dziecko
      jest prawdopodobnie leworeczne bo reka niedokonca wybrana...noi jest wiotki choc
      to juz inna bajka...jak uwazasz ze moze miec zaburzenia SI to poszukaj w swoim
      miescie terapeuty i zrob jej diagnoze...panstwowo lub prywatnie..prywatnie to
      kosztuje przynajmniej w krakowie ok 170zl....bo kolezanka robila..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja