Gość: Igaa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.05.10, 09:11
Mój synek dotąd zawsze ładnie sprzątał swoje zabawki wieczorem. Od
pewnego czasu samochodziki jego zastawiają cały jego pokój (to są
parkingi:)). Gdy syn posprząta zawsze mocno chwale, ale staram się
nie zmuszać codziennie do sprzątania pokoju, bo wydaje mi się,że to
go mogło właśnie zniechęcić (pare dni tak było, że prosiłam
stanowczo codziennie by sprzątnął, ale opamiętałam się widząc, że
przyniosło to odwrotny skutek).
Stąd moje pytanie. Czy wymagać sprzątania swojego pokoju codziennie
(gdy w naszym zastawi zabawkami zawsze proszę by posprzątał, bo to
nie jego pokój-wykonuje posłusznie)? Ale często synek manifestuje,
że w swoim pokoju to on może nie sprzątać. Nie chce wychować
bałaganiarza;) ale też nie chce przesadzać. Wkońcu to rzeczywiście
jego pokój... No sama nie wiem jak postępować.