Gość: aa
IP: 194.8.66.*
20.05.10, 13:56
Mamy ogromny problem z 4-letnią córką, która je tylko to co lubi. Je
tylko: zupę pomidorową, rosół, zacierkową, same kopytka, same
kluski, same naleśniki, same placki ziemniaczane, ziemniaki, frytki,
chleb lub bułkę bez masła czy wędliny, serek żółty, jogurty Danona
tylko truskawkowe, jabłka, banany. Niestety nie je w ogóle wędliny,
mięsa, warzyw.
Warzywa próbujemy przemycić do zupy zacierkowej lub soków. Jajka
dodajemy do naleśników.
Pije herbatę zwykłą, soki owocowo-warzywne - niesłodzone, mleko
Bebilon Pepti.
Ze słodyczy paluszki, kinderki, krawersy.
Nic poza w/w wymienionymi rzeczami nie chce jeść, ani nawet
spróbować.
Odkąd poszła do przedszkola ciągle wałkowany jest problem jedzenia,
gdyż w przedszkolu nie je prawie nic. Ze śniadania zjada tylko
chleb, przy obiedzie siedzi nad talerzem zupy, której przeważnie nie
chce spróbować.
P.S. Pomiędzy 1 a 2 rokiem życia jadła wędlinę i parówki.
Nie wiemy już co mamy robić, aby chociaż chciała spróbować nowe
potrawy. Prośby, nagrody, zakazy jedzeniowe w postaci słodyczy nie
skutkują.