pani w przedszkolu krzyczy na dzieci

29.05.10, 20:47
Okazało się, że w przedszkolu, do którego pójdzie dziecko, panie
krzyczą na dzieci. 9 osób było już u dyrektorki z sąsiedniego
przedszkola z prośbą o przeniesienie dzieci, co oczywiście nie jest
możliwe ze względu na brak miejsc. Krzyczą wychowawczynie, krzyczy
personel pomocniczy i źle traktuje dzieci.
Dziecka już nie przeniosę, bo nie ma gdzie, wiadomo jak wygląda
sytuacja w przedszkolach.
I zastanwiam się dlaczego pani nie może krzyczeć na dziecko. Bo
przecież żadna albo prawie żadna matka święta nie jest i nerwów ze
stali nie posiada i krzyknąć jej się zdarzy. Jak argumentować, że
pani nie może krzyczeć? Bo to żaden środek wychowawczy, bo to obca
osoba? Bo ja kocham dziecko i jak mi się zdarzy źle je go
potraktować to przeproszę, wytłumaczę, dlaczego tak się zachowałam?
W sumie wiadomo przez skórę, że krzyk nie jest dobry, ale o ile jest
wiele argumentów przeciewko klapsowi, nie ma tak często spotykanych
(nawet w "Dziecku" najczęściej "Nie krzycz" pojawia się jak punkt,
bez rozszerzenia) dot. krzyku. Oczywiście nie twierdzę, że jak się
pani zdarzy krzyknąć, to koniec świata, ale co innego, gdy zdarzy
się, a co innego wpisanie krzyku w metodę wychowowczą. Nie wiem jak
jest tam, ale czy to jest sporadyczny wypadek przy pracy, skoro 9
rodziców jest tak zdesperowanych, że było gotowych przenieść dzieci
do innego przedszkola?...
Na forum Przedszkola rozpętała się niezła burza i wymiana zdań.
Wcześniej, gdy szukałam, właściwie nie mogłam wiele nt. przedszkola
znaleźć.
    • justyna_dabrowska Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci 31.05.10, 08:56
      Prosze sobie wyobrazić swoje uczucia w sytuacji w ktorej ktoś od PAni o wiele
      większy i silniejszy zaczyna na PAnia krzyczeć. Jak sie PAni czuje? To jest
      przemoc. Tak zwana przemoc słowna.To zapewne zresztą nie jest "tylko" krzyk w
      tym sensie że te panie nie krzyczą "AAAAAAA!!!!!!" tylko przekazują dzieciom
      jakies treści tym krzykiem. Może krzyczą"debilu, gamoniu, idioto!" a może" Jak
      będziesz płakał to mam po ciebie nie przyjdzie". Nadal PAni nie widzi w tym nic
      złego?
      Gdyby w pracy szef stale krzyczał na podwładnych to mozna by go było za to
      zwolnić. A tu jest kilku takich "szefów". Panie powinny otrzymac solidne
      ostrzeżenie, jak to nie pomoże, powinny zmienic pracę.
      Za chwilę to co robią bedzie ścigane z mocy prawa.
      Pozdrawiam
      JD
      • igilca Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci 31.05.10, 09:28
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Też najszybciej skojarzyłam taką sytuację z zależnością szef-
        podwładny. Z tym, że dziecko nie może zmienić "szefa":(
        • justyna_dabrowska Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci 31.05.10, 14:51
          ano. nic dodac nic ująć...
          • Gość: mama Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci IP: *.ec.europa.eu 02.06.10, 09:47
            a ja mysle, ze to wszystko poszlo w zlym kierunku i -z calym
            szacunkiem - ale tacy specjalisci tylko pogarszaja sytuacje. Pani
            sadzi, ze skad sie biora mlodzi ludzie, ktorzy znecaja sie nad
            mlodszymi i na policjanta wyjmuja noz? Moim zdaniem to wlasnie przez
            takie podejscie, ze nie wolno krzyknac, nie wolno dac klapsa, bo
            to 'przemoc psychiczna' itd. A potem taki mlody czlowiek wchodzi w
            dorosle zycie, nikt sie juz z nim nie cacka i w ogole nie potrafi
            sobie poradzic z tym 'zlym swiatem'. Sorry, ale skoro 2 latek celowo
            robi na zlosc i ma w nosie wszelkie tlumaczenia, to po klapsie zaraz
            mu przechodzi. Mam dwoje dzieci, jedno jest juz nastolatkiem i
            owszem, nieraz trzeba bylo przylozyc, bo inaczej nie docieralo. Zato
            teraz nie ma problemu z psychika, daje sobie rade w niekomfortowych
            dla niego okolicznosciach i potrafi sobie wytlumaczyc rzeczywistosc
            w sposob rozsadny. Mam tez w najblizszym otoczeniu dziecko wychowane
            wedlug dziesiejszych regul, ze nie mozna uderzyc ani krzyknac i
            widze, jak dziewczynka ta sie pograza, a rodzicie nie potrafia juz
            zrobic dla niej nic, bo w mlodszych latach, kiedy mozna jeszcze bylo
            nagiac nieco jej charakter, oni na Anetke nie krzyczeli, ani glosu
            nie podniesli i Anetka robila, co chciala.
            A przyklad szef - pracownik jest dosc trafny akurat w tej sytuacji,
            bo faktycznie w przedszkolu roznie moze byc. Jednak, czy w doroslym
            zyciu nie jest tak samo? Przyjmujemy sie do pracy i kto wie, na
            jakiego szefa trafimy? I tu znowu obrazek z mojego podworka - syn
            mojej kuzynki, ktory od 3 lat nie potrafi zagrzac miejsca w pracy i
            przewaznie siedzi z rodzicami w domu (chlop po studiach, 30-tka na
            karku), bo mu szef, koledzy, atmosfera i nie wiem jeszcze co nie
            odpowiada.
    • reni_78 Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci 01.06.10, 12:22

      > Krzyczą wychowawczynie, krzyczy personel pomocniczy i źle traktuje
      dzieci.

      we wrześniu, na pierwszym zebraniu w przedszkolu, Pani Dyrektor
      wyszła do nas z pogadanką, że czasem zdarzają się Rodzice, i już
      kilku takich było w ciągu tych dwu tygodni, którzy wprost mówią
      Wychowawczyni, że jeśli zdarzy się potrzeba, to mogą ich dziecko
      ukarać tak czy siak, krzyknąć, wytargać za ucho, dać klapsa -
      wzburzona powiedziała, że jeśli ktokolwiek w przedszkolu coś takiego
      by zrobił, to my mamy obowiązek jej to zgłosić, niezależnie
      czy to dotyczyło naszego dziecka czy cudzego, takie zachowania
      na terenie przedszkola są naganne i niedopuszczalne, tego robić
      nie wolno! - to był jedyny raz, kiedy zwykle serdeczną, bardzo
      ciepłą i otwartą na dzieci Panią Dyrektor widziałam tak wzburzoną,
      wogóle zdenerwowaną

      aż czekałam na odpowiedź Pani Justyny i czy wątek się rozwinie,
      bo jak dla mnie, to Twój post wbił mnie w krzesło...
      • igilca Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci 02.06.10, 01:21
        Reni, wierz mi, że jak przeczytałam wątek o przedszkolu, to 2 noce z
        głowy... Na szczęście i przedszkolanki dowiedziały się o dyskusji,
        może to coś zmieni?...
        • Gość: jaroslaw Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 14:04
          Inglica na szczęście Przedszkolanki się dowiedziały , i z osobami które
          oczerniały je na forum internetowym spotkają się w sądzie.
          Sprawa już jest w prokuratorze.

          Skończy się bezkarne oczerniania niewinnych osób na forach !

          a wystarczyło przyjść do Dyrektorki/Wychowawców i normalnie porozmawiać
          • Gość: domza2 Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.06.10, 14:09
            Pierwsze słyszę, żeby radzenie się innych w trosce o własne dziecko
            było jakimś oczernianiem! To skandal wypisywanie takich bzdur.
            Autorce wątku polecam jak najszybsze katapultowanie się z
            tego "przedszkola" od tych "przedszkolanek" i ich boże się pożal -
            adwokatów!!!
            • Gość: jarosław Re: pani w przedszkolu krzyczy na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 14:27
              domza2, oczywiście, że radzenie się innych w trosce o własne dziecko nie jest
              żadnym oczernianiem,jest wręcz pożądane, ale podawanie konkretnych osób i
              przypisywanie im różnych negatywnych działań, które nie są prawdą, niestety już
              jest oczernianiem.

              Z poważaniem

              Jarosław S.
Pełna wersja