Gość: nicola
IP: *.barn.cable.virginmedia.com
06.06.10, 02:20
Witam,mój syn ma 7 lat. Ostatnio uderzył kuzyna 11 lat i zostaliśmy
zbluzgani przez jego ojca, usłyszeliśmy że wychowujemy mordercę.
Dodam, że przez wszystkie lata ich syn wyżywał się na naszym, był
złośliwy, zdarzało się że kopnął, że popchnął, brzydko wyzywał i
zawsze komentowane to było z ich strony jako zazdrość o młodszego
członka rodziny a my choć się w nas czasem gotowało nigdy nie
krzyczeliśmy ani na niego ani na rodziców.Od jakiegoś czasu wujek
ciągle się bawił z dziećmi ćwicząc różne techniki "samoobrony" a
raczej agresji bo tak to wyglądało. Podczas ostatniej wizyty nasze
dziecko dwa razy skarżyło się że starszy kuzyn go przewrócił ale my
oczywiście nie robiliśmy problemu tylko kazaliśmy się im ładnie
bawić, potem nasz syn uderzył kuzyna poczym tamten mu oddał ze
wzmożona siłą jak zawsze i wujek wpadł w szał bo jego syn został
uderzony.Byłam zszokowana sytuacją bo jeśli on moje dziecko nazwał
mordercą to ja mogłam już wiele razy jego dziecko nazwać o wiele
gorzej czego nigdy nie zrobiłam. Boję się o psychikę swojego
dziecka, słyszał jak wujek go wyzywa, stracił przyjaciela - bo
starszy kuzyn zawsze był dla niego jak guru, poza tym stracił tez
drugiego przyjaciela bo wujek poskarżył się znajomym i tamci tez nas
unikają choć nigdy agresji ze strony naszego dziecka nie doznali.
Jak wytłumaczyć dziecku dlaczego dwoje jego najlepszych przyjaciół
już nie przyjdzie się z nim bawić?