dziecko odtrącone przez znajomych

IP: *.barn.cable.virginmedia.com 06.06.10, 02:20
Witam,mój syn ma 7 lat. Ostatnio uderzył kuzyna 11 lat i zostaliśmy
zbluzgani przez jego ojca, usłyszeliśmy że wychowujemy mordercę.
Dodam, że przez wszystkie lata ich syn wyżywał się na naszym, był
złośliwy, zdarzało się że kopnął, że popchnął, brzydko wyzywał i
zawsze komentowane to było z ich strony jako zazdrość o młodszego
członka rodziny a my choć się w nas czasem gotowało nigdy nie
krzyczeliśmy ani na niego ani na rodziców.Od jakiegoś czasu wujek
ciągle się bawił z dziećmi ćwicząc różne techniki "samoobrony" a
raczej agresji bo tak to wyglądało. Podczas ostatniej wizyty nasze
dziecko dwa razy skarżyło się że starszy kuzyn go przewrócił ale my
oczywiście nie robiliśmy problemu tylko kazaliśmy się im ładnie
bawić, potem nasz syn uderzył kuzyna poczym tamten mu oddał ze
wzmożona siłą jak zawsze i wujek wpadł w szał bo jego syn został
uderzony.Byłam zszokowana sytuacją bo jeśli on moje dziecko nazwał
mordercą to ja mogłam już wiele razy jego dziecko nazwać o wiele
gorzej czego nigdy nie zrobiłam. Boję się o psychikę swojego
dziecka, słyszał jak wujek go wyzywa, stracił przyjaciela - bo
starszy kuzyn zawsze był dla niego jak guru, poza tym stracił tez
drugiego przyjaciela bo wujek poskarżył się znajomym i tamci tez nas
unikają choć nigdy agresji ze strony naszego dziecka nie doznali.
Jak wytłumaczyć dziecku dlaczego dwoje jego najlepszych przyjaciół
już nie przyjdzie się z nim bawić?
    • Gość: reni_78 Re: dziecko odtrącone przez znajomych IP: *.146.152.159.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.06.10, 11:11


      kali ukraść krowę - dobrze
      kaliemu ukraść krowę - źle

      nauczyli się, że z Tobą można zrobić wszystko, bo nie reagowałeś
      my, Rodzice, nie reagowaliśmy - nasz błąd, źle oceniliśmy sytuację

      teraz oddałeś, postawiłeś się, nie jesteś taki słaby
      dla nich to zaskoczenie, coś nowego, coś co nie pasuje do wizerunku
      są zaskoczeni i teraz to oni źle oceniają sytuację

      bo co Ci Koledzy, którzy robią sobie z Ciebie worek treningowy ?

      wiem, że to boli, że to smutne i przykre...
      ale może przemyślą sytuację, i pogodzą się z tym, że jednak umiesz
      się obronić ???



      nie wiem, może coś w tym stylu ?????

      • Gość: onetka Re: dziecko odtrącone przez znajomych IP: *.arr.gov.pl 08.06.10, 15:29
        a musi sie bawic z dziecmi duzo starszymi od siebie? Nie ma w
        okolicy kogos kto bawil by sie z nim?
        A ja bym tez sobie odpuscila takich kuzynow/ na spotkania
        towarzyskie. To jakies buraki, tak bardzo Ci sa potrzebni? A co
        jakby cos sie powaznego Twojemu dziecku stalo ? Np. wybity zab,
        zlamana reka? Nie ma innych zabaw, tylko samoobrona? Po co to
        dzieciom w takim wieku? Zeby pobic drugie? Mysle ze wujek sie chyba
        glupio poczul skoro Twoje mlodsze dalo rade starszemu.. Ale
        podziekowalabym za takie towarzystwo..
        • alfa1674 Re: dziecko odtrącone przez znajomych 08.06.10, 15:39
          onetka wyjęłaś mi to z ust, popieram... Co to za rodzina? Jeżeli nie chcesz odcinać pępowiny powinnaś porozmawiać z ojcem tego chłopaka, nie można przyjmować postawy, że NIC się nie stało.
    • justyna_dabrowska Re: dziecko odtrącone przez znajomych 08.06.10, 16:11
      Najpierw dorośli muszą załatwic tę sprawę. To wymaga skonfrontowania się z
      wujkiem i powiedzenia mu jak PAnstwo to widzicie. Szkoda, że wczesniej nie
      dawaliście sygnałów o tym, że tamten chłopiec jest agresywny - trudno o tym
      rozmawiac po fakcie.

      Tak czy inaczej to jest sprawa do załatwienia między dorosłymi. Jak juz Panstwo
      sobie wszystko wyjaśnicie , poszukacie rozwiązania to wtedy mozna rozmawiać z
      siedmioletnim chłopcem.

      Na razie rozmowa nie ma sensu, bo chłopiec nie rozumie co sie stało , jest mu
      przykro i to jest zrozumiałe.

      Pozdrawiam
      JD
Pełna wersja