Roczniak-jak reagować?

13.06.10, 20:35
1. Wyrzuca zabawki z krzesełka do karmienia i domaga się, żebym podnosiła. Jak
nie podnoszę - oczywiście protest.
2. Na spacerze - czasami chciałby praktycznie cały czas być na rękach.
Jak nie biorę - protest. Ulegam, choć wiem, że to chyba nie jest dobre
rozwiązanie...
    • kamidia4 Re: Roczniak-jak reagować? 13.06.10, 21:46
      Wyrzucanie zabawek i czekanie aż mama podniesie to jest zabawa dziecka, każde
      dziecko na pewnym etapie rozwoju tak robi, wiem, że to może po jakimś czasie
      zmeczyć rodzica, ale dla malucha to frajda wielka. Pobaw się z dzieckiem w ten
      sposób a jak już nie bedziesz miała siły po raz któryś z koleii podnosić z ziemi
      zabawki to odwróć jego uwagę czymś innym, ksiązeczki, plastikowe butelki itp.
    • niebioska Re: Roczniak-jak reagować? 13.06.10, 21:52
      1. w tym wieku to chyba jest doskonała zabawa - mój młody też tak ma. przyjmuję
      do wiadomości, że jest to ekstra zabawa i z bólem kręgosłupa się w nią bawię :).
      ostatnio mniej, bo przy jedzeniu "czytamy".
      2. zainwestuj w nosidło? mój syn chce na ręce tylko gdy pada ze zmęczenia lub
      jest znudzony na całego.
    • agulle Re: Roczniak-jak reagować? 13.06.10, 21:53
      ad.2.
      Podczas spacerów zależy jaka jest przyczyna domagania się wzięcia na
      ręce. Jeżeli dziecko jest zmęczone chodzeniem to proponuję wózek,
      jeżeli chce się poprzytulać, to szukam ławki, siadam i biorę go na
      kolana. Moje dzieci są nauczone, że ich nie noszę,, a to dlatego, że mi
      kręgosłup siada i wystarczy, że ich podnoszę, wnoszę, przenoszę etc. Od
      noszenia jako takiego dla przyjemności jest tata.
    • Gość: domza2 Re: Roczniak-jak reagować? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.06.10, 11:02
      Z zabawkami mam to samo (też roczna córeczka). Podnoszę kilka razy,
      śmieję się z dzieckiem, jak mam dość, mówię, mamusia się zmęczyła
      tym podnoszeniem, idziemy się bawić czymś tam, czyli daję coś
      ciekawego w zamian, ale równoczesnie informuję, że podnoszenie mnie
      zmęczyło:)) Co do spacerów. Moja córeczka też do zeszłego tygodnia
      bardzo nie chciała chodzić za rączki , ale tylko ze mną, bo u
      dziadków zwiedza cały ogród na własnych nóżkach. Tym bardziej to
      dziwne, że ja nigdy dziecka dużo nie nosiłam, to właśnie u mnie
      najładniej jeździło w wózeczku itp. Ostatnio moja Mama "odczarowała"
      córkę, nie zważając na protesty prowadziła córkę za rączki, od tego
      momentu dziecko na rękach u mnie nie bywa na spacerach. Ja nie
      miałam tyle siły , by oprzeć się protestom, a moja mama załatwi ła
      to w trymiga:))
    • joshima Re: Roczniak-jak reagować? 20.06.10, 21:58
      asienka95 napisała:

      > 1. Wyrzuca zabawki z krzesełka do karmienia i domaga się, żebym podnosiła.

      A po co roczniakowi na krzesełku do karmienia zabawki? Daj mu jedzenie niech się
      zajmie nim a nie zabawkami.


      > 2. Na spacerze - czasami chciałby praktycznie cały czas być na rękach.
      Co się dziwisz? To dopiero roczne dziecko. Zdarza się w tym wieku. Bierzesz na
      ręce i wracasz do domu. Trudno.

      > Jak nie biorę - protest. Ulegam, choć wiem, że to chyba nie jest dobre
      > rozwiązanie...
      A dlaczego?
      • Gość: reni_78 Re: Roczniak-jak reagować? IP: *.146.140.224.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.06.10, 10:42


        > 2. Na spacerze - czasami chciałby praktycznie cały czas być na
        rękach.


        z wysoka świat jest ciekawszy, większy, bardziej perspektywiczny

        z wysokości roczniaka same nogi widać, a ku górze same potwory
        mutanty, które mogą się o niego potknąć, kopnąć : )

        taki guliwer w świecie wielkoludów...



Pełna wersja