Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo tak

15.06.10, 22:47
Well, córa, która niedawno bezboleśnie "wyszła z pieluch", nagle, w ramach
"rozrywki" sika pod siebie, na zabawki, na pościel. Tragedii nie ma, na razie,
piorę i tłumaczę.
Z premedytacją, siada i sika, gdzie popadnie, bo... tak...
spodobało jej się sikanie na dworze ;)
ale: co począć? poszczuć zastrzykami i wizytą u doktora, skoro "chora"? ;)
odwracam uwagę, czasem udaję, że nie widzę; Młoda generalnie jest przekorna i
"trudna", ciężko utrzymać ją w ryzach i mam dylemat, co począć, by... nie
sikała pod siebie :)
pomóżcie...
    • morekac Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 15.06.10, 23:44
      Nie sprzątaj jej tych sików z zabawek?
      • verdana Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 16.06.10, 13:50
        Dać pieluszkę.
    • donna28 Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 16.06.10, 20:54
      U nas było podobnie. Córka odpieluchowana w wieku prawie dwóch lat po roku miała
      2-dniowy (no może trochę dłuższy) regres. Nagle zaczęła sikać na wszystko
      dookoła i za nic w świecie nie chciała na toaletę. Przy tym robiła to wrednie,
      bo dreptała w kółko, na moje pytanie, czy chce siusiu, odpowiadała, że nie, na
      toaletę nie dała się zaprowadzić i nagle - sik.
      Najpierw myślałam, że to może pęcherz chory, ale nie. Przez cały czas cierpliwie
      mówiłam, że trudno, nic nie szkodzi, tylko niech mówi następnym razem, jak
      będzie chciała. To się mi śmiała w twarz i sikała :-) Chyba trzeciego dnia (już
      nie pamiętam) nie wytrzymałam, nie nakrzyczałam - bo nie krzyczę - tylko
      stanowczym głosem powiedziałam, że bardzo nieładnie zrobiła i za karę nie będzie
      wieczorem zabawy ani czytania, tylko marsz od razu do łóżka. Oczywiście, że się
      tam w pokoju bawiła, przychodziła do nas i odbiegała z powrotem ze śmiechem
      (więc jakaś tam zabawa była), ale ja tam do niej nie poszłam. Od tego dnia NIE
      BYŁO ani jednego razu, kiedy by się posiusiała. Do dziś nie wiem, czy dobrze
      zrobiłam, ale ani ona traumy po tym nie ma, ani w trakcie "kary" nie miała -
      śmiała się jak każdego wieczora - no i sika na toaletę. Wnerwiło mnie to, że ona
      wie, że chce jej się siku - bo drepcze w kółko, ale nie pójdzie z czystej
      małpiej złośliwości albo nie wiem z czego, bo ani się rodzeństwo nie pojawiło,
      ani nie było przeprowadzki, ani nie poszła do przedszkola itp - do dziś nie mam
      pojęcia skąd u niej się to wzięło wtedy, ten regres.
    • mezatkaap Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 16.06.10, 22:39
      Dam radę oczywiście, dam :P
      tłumaczenie, że jest duża - odpada, ona panicznie... nie ma zamiaru dorosnąć ;)
      dziś uwaliła kupę pod siebie i przykryła moim domowym obuwiem ;) prysznic
      brałam, 3 minuty; potem luuuuzzzz, spokój, na dworze i 3h nie leje, a w domu co
      20 minut... na noc pielucha, nie narobi ni kropli, przez 9 godzin, bez - narobi,
      a jakże.
      Zmęczyłam się okrutnie, dniówka z Młodą wynosi 15 godzin ciągiem; nie ma pracy
      bardziej wyczerpującej, naprawdę, nie ma, jak dla mnie. Taka mała - dorosła, z
      odpałami, nigdy nie wiem, czy poddusi obce dziecko - przytulając, czy sypnie
      piaskiem/żwirem w oczy... boziu...
      nasikała na swoją ukochaną książkę, więc siłą rzeczy ta poszła do śmieci,
      popłakała trochę i był spokój, do końca dnia.
      Nie no, ja muszę szybko znaleźć nową robotę i odpocząć ;)
    • Gość: mamaPawła Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 09:35
      Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że mogłabyś spróbować z powrotem do
      pieluch. Dziecko i tak nie załatwia się do toalety, a ty przy tym masz więcej
      pracy. Może córka zrozumie jak nic wokół nie jest zasikane, śmierdzące, mokre -
      to jest przyjemniej, a w końcu dojrzeje do tego żeby ostatecznie rozstać się z
      pieluchą.
    • reni_78 Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 17.06.10, 12:05

      > w ramach "rozrywki" sika pod siebie...

      może to tylko taka krótkotrwała 'fascynacja' nowym odkryciem,
      nową umiejętnością ?
      mam Synka, i był bardzo dumny jak już 'wcelować' potrafił
      fakt, że do sedesu, ale też 'latał' na trzy kropelki


      > co począć? poszczuć zastrzykami i wizytą u doktora, skoro "chora"?

      nie robiłabym tego!
      bo jak już naprawdę będzie chora, i naprawdę będzie musiała mieć
      zastrzyki, albo brać kroplówkę /zwykła szczepionka starczy/, to
      będziesz miała ostrą jazdę, a tłumaczenie, że 'to tak jakby komar
      uzgryzł' obróci się w paniczny strach przed komarami /z autopsji
      pewnej znanej mi Mamy/
    • krztyna Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 18.06.10, 22:18
      U nas działało ostrzeżenie, że będzie wycierał po sobie czy tam prał
      gatki i że będzie chodził mokry. Jak sie posikał to zostawiałam go
      mokrego jakis czas i oczywiście albo po sobie wycierał, albo płukał
      majty. Poczuł konsekwencje i problemy się na jakiś czas skończyły
      (taką lekcję powtarzam średnio raz na 6 m-cy).
      Krzyki i wymówki, do których mam czasem skłonności, nie działały na
      niego zupełnie - normalnie facet...
      Straszenie to nie jest zdecydowanie dobry pomysł
      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • ewa.mama Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo 19.06.10, 15:13
      lekarze mówili że powrót do pieluch to najgorsze co mogę zrobić
      więc nie powróciłam, tylko u mnie chodziło już o dalsze oduczanie -
      nocne
      a córkę na pewno ostudzi sprzątanie po sobie, trochę płaczu będzie,
      ale podejrzewam że złapie
      u Nas synek wie że przyczyna rodzi skutek np. uwielbia rozchlapać z
      umywalki poza nią, ścierałam, ale odkąd ma sam pościerać, ja
      sprawdzam i dalej ma ścierać aż do sucha (ale ma 4 lata) to tego typu
      zachowania się kończą
    • Gość: polamar Re: Eeee, córa sika pod siebie, na zabawki :D bo IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 17:02
      Ja mam ten sam problem, córka kończy we wrześniu 3 lata zaczyna się
      przedszkole i zaczynają się z nią problemy. Bardzo późno skończyłyśmy
      z pieluchami bo cały czas sikała ale jak już się udało i wie co to
      nocnik czy toaleta to byłam szczęśliwa że mam jeden problem z głowy.
      Nagle mi się cofnęła do sikania na podłogę, łóżko, zabawki, krzesła
      itd. po prostu na wszystko.Nie pomagają prośby ,groźby, kary,
      nagrody, przekupstwo, łagodny ton i tłumaczenia, awantury zakazy i
      nakazy nic.Zaraz po wykonaniu czynności sikania na wszystko oprócz
      toalety i zwróceniu jej uwagi córka moja przeprasza i mówi ,że
      rozumie iż zrobiła źle i już tak nie będzie robiła, po czym mija 30-
      40 min i to samo. Opadają mi ręce może ktoś miał taki ciężki
      przypadek w domu bardzo Was proszę o porady pozdrawiam cierpliwych
      rodziców.
Pełna wersja