amagdacz
01.07.10, 09:58
Jak pisałam w poprzednim poście od paru miesięcy wprowadziliśmy w domu nową
metodę zasypiania.Uważamy ze 3,5 /letnie dziecko jest już na tyle duże żeby
zasypiało samo.Wygląda to tak ze córeczka kąpie się przed dobranocką,potem
ogląda dobranockę i idziemy do jej pokoju tam mówi paciorek czytam jej bajki
całuje przytulam, puszczam bajkę do słuchania i wychodzę. drzwi zostawiam
otwarte w pokoju swieca się lampki nocne. Czasem uda sie je zarz zasnac ale
zwykle wygląda to tak ze labo co chwile sama wychodzi bo chce jeszcze
powiedziec wierszyk tatusiowi, jescze arz dobranoc, potem przeprosic mnie za
to ze wyszła itd..albo woła mnie przerażliwym głosem maamoo!!!Staram sie być
cierpliwa przytulam ponownie, odprowadzam ale jak ciagnie sie to czasem i z
godzine to zdarza mi sie stracic cierpliwosc i powiedziec podniesionym głosem
czy wręcz krzyknąc ze ma juz spac. wczoraj rano córeczka zawołała mnie, ja juz
byłam na nogach a ona jeszcze spała i jak przyszłam powiedziałam cos w rodzaju
witaj kochanie wstałas juz to ona powiedziała do mnie mamusiu jak dobrze ze
na mnie nie krzyczała ze Cie wołam.a mi się tak przykro i głupio zrobiło i
zapytałam ja a to mamusia tak na Ciebie krzyczy często jak zasypiasz a ona ze
tak.No wiec staram sie nie krzyczeć i być cierpliwa ale mam takie pytanie czy
powinnam tak chodzić do niej i wysłuchiwac co ma mi do powiedzenia , mimo tego
ze nieraz już widze ze sama nie wie co ma wymyslec czy po prostu po pewnym
czasie powiedziec ze koniec od teraz juz nie przychodze????zdaje sobie sprawe
ze ona po prostu potrzebuje zeby z nią troche była , chce jeszcze porozmawiac
, przytulic sie i zostaje z nia jeszcze ale czasem to trwa i trwa.
próbowalismy kłaść ja pózniej ale to nic nie dawało po prostu jak zasypiała
ładnie to zasypiała a jak nie to był ten sam cyrk z wołaniem i chodzeniem i
tylko pózniej zasypiała a rano do przedszkola.Teraz mi przyszło do głowy może
da jej limit ze np.3-5 razy mama moze przyjsc jeszcze doniej i przyczepic na
scianie jakies karteczki kolorowe które za każdym rzem jak przyjde lub ona
wyjdzie bede zdzierać i jak juz nie zostanie zadna to bedzie wiedziała ze ma
juz spać???Bardzo prosze pania psycholog i inne mamy o rade.pozdrawiam
serdecznie!!!