jak to rozumiec i reagować - 9 latka

IP: 212.69.75.* 06.07.10, 10:49
witam
Mam pytanie dotyczace relacji mojej 9 letniej córki z rówieśnikami
Córka trzeci raz wyjechała na kolonie, jest już na nich tydzień.
Problem w tym, ze na każdym z wyjazdów pojawia sie zawsze ten sam
problem (mniej więcej po 7-8 dniach): córka dzwoni mówi, że jak
zwykle nie ma żadnej koleżanki, z dziewczynką z klasy z którą
pojechała przestały się lubić, ma poczucie, ze jest inna, dzieci jej
nie rozumieją, nie lubią. Jest to jej subiektywna ocena ( i to mnie
najbardziej martwi) bo z info od wychowawcy wiem, ze nie ma
konfliktów z dziećmi, jest lubiana itd. Córka opowiadając o tym co
się dzieje, zawsze w pozytywach opisuje kolonie, zabawy, wycieczki,
ale bardzo żadko mówi o tym, co dzieje się między rówieśnikami, a
nią, tak jakby przebywanie z innymi nie stanowiło dla niej atrakcji.
Córka ma cechy, które mogą być trudne do zaakceptowania przez inne
dzieci ( zwłaszcza na wyjeśździe podczas wakacji) : jest bardzo
pedantyczna, uwielbia regulaminy, zasady,bardzo poważnie traktuje
wszelkie konkursy, zadania (np. konkurs na najczystrzy pokój na
kolonii wzięła sobie tak do serca, że cały czas upominała
koleżanki , żeby mialy porządek - no i wiadomo jak coś takiego mogło
się skończyć...). Jednocześnie jest bardzo wrażliwa , towarzyska,
kreatywna. Nie wiem, co mogłabym zrobić(oprócz rozmów), zeby pomóc
jej w odnalezieniu się w grupie na innych niż jej zasadach...obawiam
się po prostu, że za chwile nie będzie żadnej koleżanki, któa będzie
chciała z nią gdzieś jechać... ja akceptuję moje dziecko w pełni,
ale wiem, ze dzieciom trudno jest ze spokojem przyjmowac inność .
czasem wydaje mi się, że mojej córce przychodzi to jeszcze trudniej
niż innym dzieciom...
Może macie jakies doświadczenia w tej materii?z góry dziękuje
    • justyna_dabrowska Re: jak to rozumiec i reagować - 9 latka 06.07.10, 14:00
      Byc może rzeczywiście córka jest nieco bardziej introwertyczna niż tzw średnia
      statystyczna i czuje tę swoją inność. Nie warto temu zaprzeczać ale tez nie
      wydaje mi sie żeby był sens aby temu poświęcać duzo uwagi. Mozna córce pokazywac
      że świat - także świat relacji międzyludzkich - jest bardzo róznorodny i nie
      każdy z nas potzrebuje , lubi i umie miec wielu przyjaciół. Są ludzie
      "pojedynczy" którzy mimo że tacy są - są lubiani i szanowani (może jest ktos
      taki w waszej rodzinie?). Mozna czytac razem z córka te ksiązki w których takie
      dzieci wystepują - indywidualiści, outsiderzy, czasem niepokorni, czasem twórczy...

      Innośc nie jest wadą.

      Pozdrawiam

      JD
      • verdana Re: jak to rozumiec i reagować - 9 latka 06.07.10, 14:11
        Nie jest.
        Ale próba przerabiania innych na swoją modłę - już może być wadą.
        Trzeba chyba zacząć uczyć córkę, ze ona też musi zaakceptować tyo,
        ze dzieci są inne od niej - nie pouczać, ze pokoj musi być
        sprzątniety, nie przerabiać na osoby podobne do siebie. One powinny
        zaakceptować,że córka jest pedantyczna, ona - ze inni bywają
        bałaganiarzami.
        Podejrzewam bowiem, ze nie "inność" odstrasza kolegów, ale pouczanie
        przez rówiesnicę, z pozycji osoby "lepszej". Problem - jak sadzę -
        nie lezy w tym, aby inne dzieci zaakceptowały córkę, ale aby córka
        zaakceptowała inne dzieci.
        To moze być trudne, bo wszelkie sposoby, ktore można by wykorzystać,
        musialyby zachwiać samooceną córki - a to niedobrze. Co zrobilabym
        na pewno - postarała się wzmacniać wszelkie beztroskie zachowania
        dziecka, a nie nagradzać i nie chwalić za porzadek, sumienność i
        wykonywanie poleceń.
        • Gość: gosć Re: jak to rozumiec i reagować - 9 latka IP: 212.69.75.* 06.07.10, 16:57
          No właśnie.Zdaje sobie sprawę i nie staram się zmieniać córki. Ja ją
          akceptuję, ale prawda jest taka, że żyjemy w świecie społecznym i
          relacje z ludźmii w dużej mierze sa jego podstawą. Tak jak pisze
          Verdana - zgadzam się, że to nie jej zasady, ale wcielanie ich w
          życie wobec rówieśników jest problemem, trudno jej zrozumiec i
          godzic się, ze ktoś odbiega od schematu, który ona ma w głowie i nad
          tym nie od dziś z nią pracuję ( rozmawiając głównie kiedy zdarzają
          się konkretnesytuacje).Jest mądrym dzieckiem i widzę, że bardzo się
          stara realizować te nasze rozmowy w życiu. Natomiast problemem jest
          to, że ona przeżywa i cierpi z tego powodu, ze czuje się inna i że
          czuje, ze nie do końca pasuje do grupy. Nie jest tak, ze nie
          potrzebuje ludzi ( choć miewa okresy, kiedy woli być w swoim własnym
          towarzystwie i wtey po prostu tak to zostawiamy). Co do luzu: ma z
          tym duży problem i rzeczywiście od dłuższego już czasu wręcz "lekko"
          zachęcamy ją do odpuszczania sobie róznych kwestii, wrzucania na tzw
          luz...ale ona zawzięcie twierdzi, ze nie umie, że nie chce się
          wyluzować, nie potrafi. czasem wydaje mi się, ze ona sama czuje się
          zmęczona narzuconą sobie przez samą siebie kindersztubą - rodzinę
          mamy normalną - wydaje mi się, ze ani w jedną ani w druga stronę nie
          przesadzamy. Mamy pewne zasady, których staramy się trzymać, ale nie
          przejmujemy się całą masą , która nie jest ważna, jesteśmuy pogodni,
          optymistyczni, mamy wielu przyjaciół, (jesteśmy dosyc młodzi)często
          dzieciaki uczestnicza wraz z nami w wygłupach, itp. A moja córka
          wydaje mi się żyć czasem problemami nie adekwatnymi do jej wieku i
          próbuje sie odnaleźć miedzy światem dorosłych ( do którego czasem
          wydaje się być jej bliżej, a na któy jest po prostu za mała) a
          światem dzieci ( któy jej jakoś nie pasuje). Stąd chyba ten brak
          swojego miejsca...bardzo chciałabym jej jakoś pomóc, bo jest
          naprawde swietną dziewczynką.
          • Gość: tu mama julii Re: jak to rozumiec i reagować - 9 latka IP: *.fbx.proxad.net 06.07.10, 18:35
            Pociesze Cie: moja corka jest w tym samym wieku i jest dokladnie
            taka jak Twoja. Dodam, ze jest bardzo do mnie podobna pod tym
            wzgledem. Ja w rodzinie nie mialam innych dzieci. Byli tylko dorosli
            i sila rzeczy zylam ich swiatem, zyciem. Jestem introwertykiem - o
            dziwo bardzo lubianym??? Pracuje w kreatywnym zawodzie. Ludzie mnie
            na dluzsza mete nuza, mecza, nie moge sie pogodzic np. z tym, ze nie
            odpowiadaja na maile, nie dziekuja po podaniu im czegos etc. Mam
            bardzo malo znajomych, jedna lepsza kolezanke. Ciezko sie
            <<otwieram>> i jeszcze ciezej odchodze od ludzi kiedy mnie
            zawodza...Moja mala jest taka sama i chociaz wiem, jakie to trudne,
            to daje jej spokoj. kiedy przychodzi i mowi, ze juz nie koleguje sie
            z M. a z T. A w nastepnym tygodniu mowi odwrotnie lub, ze z nikim
            sie dzisiaj w szkole nie bawila...Daje spokoj. Taka jest. Kochana,
            tworcza, pelna wyobrazni...
Pełna wersja