2,4 latek uderza młodszego brata

11.07.10, 11:02
kurcze już nie wiem jak tłumaczyć, co robić. starszy ma taką zajawkę, że
podleci do młodszego (3 miesiące) i go "bach" w głowę, albo w brzuch. jak mu
daję karę (ma iść do swojego pokoju i siedzieć tam 2 minuty) to on krzyczy, że
przeprosi Kubusia i obiecuje, że nie będzie tego już robił. jak mu tłumacze to
zdaje się rozumieć wiec to czysto złośliwe zachowanie, ale jak sobie radzić z
ta sytuacją ... ? wydaje mi się, że kary nie przynoszą tu skutku, ale
tłumaczenia też nie więc co ...?
    • mskaiq Re: 2,4 latek uderza młodszego brata 11.07.10, 12:32
      To nie jest zlosliwe zachowanie. U niego pojawila sie wrogosc
      w stosunku do mlodszego brata ze strachu przed tym ze moze ciebie
      utracic.
      Twoje pokazywanie mu ze robi zle moze prowadzic do tego ze
      zacznie przypisywac bratu wrogosc do niego, bo on swoja wrogosc
      zepchnie w nieswiadomosc aby nie czuc sie winnym i byc ukaranym.
      Staraj sie mu za kazdym razem kiedy uderzy brata pokazywac
      jego wrogosc do niego ale nie mozna straszyc kara ani karac.
      Zamiast kary upewniaj go za kazdym razem kiedy to zrobi ze
      go bardzo kochasz, w taki sposob redukujesz jego strach.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: niebioska Re: 2,4 latek uderza młodszego brata IP: 195.117.224.* 11.07.10, 14:49
        > upewniaj go za kazdym razem kiedy to zrobi ze
        > go bardzo kochasz

        eee... ja, po takich zapewnieniach, zaczęłabym brata tłuc częściej.

        moja rada będzie w tonie "ja na twoim miejscu", bo w sytuacji takiej nie byłam,
        ekspertem nie jestem, więc tylko sobie gdybam:
        za każdym razem, gdy brata uderzy - starszaka bym ignorowała, a pocieszała
        pokrzywdzonego. może starszy załapie, że takie zachowanie, i owszem, przyciąga
        uwagę mamy (bo moim zdaniem o to chodzi), ale nie do niego. o miłości
        zapewniałabym w każdej innej sytuacji - i nie tylko słowami, ale też poprzez
        wspólny spacer, zabawę (tylko we dwoje).
    • zizowska Re: 2,4 latek uderza młodszego brata 13.07.10, 14:23
      może jeszcze któraś ma doświadczenie w tym przedmiocie, bo tak trudno znaleźć
      złoty środek ...
      • justyna_dabrowska Re: 2,4 latek uderza młodszego brata 13.07.10, 17:22
        To nie jest złośliwośc tylko rozładowanie emocji...tzreba
        1. starac sie nie dopuszczac do tego by było ryzyko "ataku"
        2. Jak jest atak to zając sie małym
        3. powtarzać z uporem maniaka "nie zgadzam się na bicie" bez specjalnego
        tłumaczenia ale stanowczo z siła i przekonaniem
        4. jesli dochodzi do fizycznego kontaktu - rozdzielic małego od dużego mówiac
        dużemu : widze że jestes zły, ale nie zgadzam sie na bicie.

        Chyba nic tu więcej mądrego nie wymyslimy...mozna jeszcze zachęcic tate by
        poswiecał więcej czasu Dużemu (który nadal jest Mały...)

        pozdr

        JD
    • egipcjanka15 Re: 2,4 latek uderza młodszego brata 13.07.10, 21:26
      Miedzy moimi dziecmi jest podobna roznica wieku co u Ciebie. Teraz
      to juz czterolatka i dwulatek. Dalej czasem dadza sobie po lbie, ale
      to juz w dwie strony - Mlody nauczyl sie oddawac (niestety lub na
      szczescie, roznie mozna na to patrzec).

      Na tak wczesnym etapie jeszcze do rekoczynow nie dochodzilo. To byl
      etap ignorowania brata (po poczatkowej fascynacji). Ale zaczelo sie
      ostro jak zaczal raczkowac i brac w rece JEJ zabawki. Reagowalam
      dwojako; jesli sie dalo agresorke zignorowac, to zajmowalam sie
      tylko poszkodowanym; w przeciwnym razie odciagalam i mowilam, ze bic
      nie wolno. Moze byc o cos na brata zla, ma to wtedy powiedziec, moze
      nawet wykrzyczec, ale bic nie wolno i juz. Byly tez proby
      wyladowania na bracie gniewu na mnie, tak z pol roku temu. To juz mi
      sie bardzo nie podobalo, na szczescie szybko zrozumiala, ze to
      nieakceptowalne.

      Jednak dzis jest o wiele lepiej. Na ogol bawia sie ladnie razem,
      choc Mloda strasznie bratem dyryguje. Ale jemu to nie przeszkadza,
      bo wpatrzony w siostre jak w tecze. Tez juz rozumie, cos jest
      siostry, sam nawet to mowi. Ona z kolei chetnie sie z nim dzieli np.
      smakolykami. Czyli mam nadzieje, ze moje metody zdaly egzamin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja