Gość: mama_jego
IP: *.220.119.93.dsl.dynamic.eranet.pl
12.07.10, 13:40
Przez 3 lata siedziaąłm z synkiem w domu, były wspólne zabawy,
gotowanie, sprzątanie, czytanie bajek, usypianie. Od roku chodzi do
przedszkola niby wszysko jest dobrze aczkolwiek zaklimatyzowanie i
akceptacja troszkę trwały ale dzielnie dał radę.Z męzem nie mówimy
do siebie brzydko, bardzo rzadko ostrzej wymieniamy zdanie ale
naszemu synowi zdarza się w momencie furii lub złości gdy czegos nie
akceptuje lub mu nie pozwalam powiedziec do mnie: "głupia jestes" no
nie powiem zeby mnie to nie bolało bo on nigdy nie usłyszał takich
słów ani nie zaznał odrzucenia z naszej stony, nie mówiąc juz o
zaznaniu kar cielesnych co jest dla nas nie do pomyslenia. z czego
to wynika i jak temu skutecznie zapobiec??