jenta1974
21.07.10, 21:03
Od 3 dni mamy klopot za wieczornym zasypianiem mojej 5-miesiecznej coreczki.
Wczesniej wieczorne zasypianie nie bylo zbyt kloptliwe, corka zasypiala z
reguly ok. godz. 17.30 przy piersi albo noszona na rekach przez krotka chwile,
zanim zasnela mocno na dobre czesto wybudzala sie w poczatkowej fazie snu,
musialam wtedy wchodzic do jej pokoju, podac piers albo ponosic. Nocny sen od
17.30-18.00 przebiegal bez klopotow, karmilam corke piersia ok. 2 razy w nocy,
szybko zasypila po karmieniu, budzila sie okolo 7.00 rano.
Od 3 dni corka zasypia niby tak samo, przy piersi, po czym budzi sie po okolo
20-30 minutach i zaczyna sie problem, bo corka juz nie chce zasnac, nie pomaga
piers, noszenie, bardzo placze i krzyczy, nie jestem w stanie jej uspokoic ani
tak naprawde zorientowac sie o co jej chodzi. Myslalam ze moze nie jest spiaca
i probowalam sie z nia pobawic, a nie usypiac, nie dzila, wydaje sie bardzo
zmeczona. Biore na rece - placze, nosze - placze, odkladam do lozeczka -
placze jeszcze bardziej, mowie spokojnym glosem - placze, nie mam pomysly o co
chodzi i co ja biedna mam robic. Trwa to okolo 2 godziny. Sen nocny ma mocny i
wybudza sie tak jak wczesniej na karmienie i szybko zasypia, tylko to
nieszczesne usypianie... :(
Dodam, ze mamy rytulal wieczornego zasypiania, kapiel, kolysanki, tulenie...
nic sie nie zmienilo. W dzien ma 2 krotkie drzemki, okolo 30 minutowe, bez
zmian, zasypia w dzien bez klopotu w swoim lozeczku. Niby nic sie nie
zmienilo, a tu takie placze i krzyk...
moze maja doswiadczone mamy jakis pomysl? Czy powodem jest jakis stres? W
ostatnim czasie mamy u siebie gosci (od 2 tygodni, dziadkowie przyjechali z
daleka), wiec sa nowe twarze, na ktore corka reaguje niepewnie i raczej
placze. Niedawno tez wprowadzilam na probe nowe jedzenie, warzywa / owoce, ale
sa to znikome ilosci, corka byla bardzo zainteresowana jedzeniem i probuje
nowe smaki chetnie. Nie spodziewam sie ze to jest powodem. W ciagu dnia jest
radosna.
Przeczekac? Dac sie wyplakac w lozeczku bez podnoszenia? nie jest za mala na
takie stresy?