5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem...

21.07.10, 21:03
Od 3 dni mamy klopot za wieczornym zasypianiem mojej 5-miesiecznej coreczki.
Wczesniej wieczorne zasypianie nie bylo zbyt kloptliwe, corka zasypiala z
reguly ok. godz. 17.30 przy piersi albo noszona na rekach przez krotka chwile,
zanim zasnela mocno na dobre czesto wybudzala sie w poczatkowej fazie snu,
musialam wtedy wchodzic do jej pokoju, podac piers albo ponosic. Nocny sen od
17.30-18.00 przebiegal bez klopotow, karmilam corke piersia ok. 2 razy w nocy,
szybko zasypila po karmieniu, budzila sie okolo 7.00 rano.
Od 3 dni corka zasypia niby tak samo, przy piersi, po czym budzi sie po okolo
20-30 minutach i zaczyna sie problem, bo corka juz nie chce zasnac, nie pomaga
piers, noszenie, bardzo placze i krzyczy, nie jestem w stanie jej uspokoic ani
tak naprawde zorientowac sie o co jej chodzi. Myslalam ze moze nie jest spiaca
i probowalam sie z nia pobawic, a nie usypiac, nie dzila, wydaje sie bardzo
zmeczona. Biore na rece - placze, nosze - placze, odkladam do lozeczka -
placze jeszcze bardziej, mowie spokojnym glosem - placze, nie mam pomysly o co
chodzi i co ja biedna mam robic. Trwa to okolo 2 godziny. Sen nocny ma mocny i
wybudza sie tak jak wczesniej na karmienie i szybko zasypia, tylko to
nieszczesne usypianie... :(
Dodam, ze mamy rytulal wieczornego zasypiania, kapiel, kolysanki, tulenie...
nic sie nie zmienilo. W dzien ma 2 krotkie drzemki, okolo 30 minutowe, bez
zmian, zasypia w dzien bez klopotu w swoim lozeczku. Niby nic sie nie
zmienilo, a tu takie placze i krzyk...

moze maja doswiadczone mamy jakis pomysl? Czy powodem jest jakis stres? W
ostatnim czasie mamy u siebie gosci (od 2 tygodni, dziadkowie przyjechali z
daleka), wiec sa nowe twarze, na ktore corka reaguje niepewnie i raczej
placze. Niedawno tez wprowadzilam na probe nowe jedzenie, warzywa / owoce, ale
sa to znikome ilosci, corka byla bardzo zainteresowana jedzeniem i probuje
nowe smaki chetnie. Nie spodziewam sie ze to jest powodem. W ciagu dnia jest
radosna.
Przeczekac? Dac sie wyplakac w lozeczku bez podnoszenia? nie jest za mala na
takie stresy?
    • verdana Re: 5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem... 21.07.10, 21:23
      Powodem może być upał. Albo zęby. Albo stres. Albo reakcja
      uczuleniowa na cos do jedzenia (nalezy wprowadzać nowe jedzenie
      stopniowo, po jednym, w sporych odstępach - dziecko jest malutkie).
      Albo, po prostu, zmiana nawyków, czesta u małych dzieci.
      Na poczatek - zaczekałabym spokojnie, aż rodzina wyjedzie, a upał
      zmaleje.
      • inbluesky Re: 5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem... 21.07.10, 23:26
        A może jeden z tych osławionych skoków rozwojowych? Mój dzieć też tak miał, od 3
        dni już lepiej. O skokach znalazłam taką stronkę:

        parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2063-skoki-rozwojowe-1-rok-zycia.html
    • mruwa9 Re: 5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem... 22.07.10, 00:00
      No bo niemowleta tak maja, ze rzadko przesypiaja noce, ze czesto sie
      budza. Taki wiek. Nie szukaj dziury w calym, tylko probuj doraznie
      roznych sposobow, dzialajacych w danym momencie (piers, noszenie ,
      wozek, wspolne spanie z dzieckiem przy piersi). Kiedys wyrosnie z
      nocnych pobudek i problemem nie bedzie to, jak uspic i sprawic, by
      dziecko spalo, tylko jak rano dobudzic, do szkoly, przedszkola.
      Uwierz.
      • magas1169 Re: 5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem... 22.07.10, 10:40
        Półroczne niemowlę śpi już mniej niż noworodek,radziłabym przesunąć
        godzinę usypiania.Jest jasno,gorąco,do tego inne atrakcje.A może za
        dużo śpi w ciągu dnia?
        Moja mała w tym wieku przesypiała w sumie 15 godzin,teraz mając 10
        miesięcy już tylko 12.
        • jenta1974 Re: 5 miesiecy i nagly problem z zasypianiem... 22.07.10, 12:03
          Moja mala ma tylko 2 drzewki w ciagu dnia okolo 30 minutowe, czyli w dzie spi
          niewiele. Probowalam przetryzmac ja dluzej z kapiela i usypianiem niz
          17.30-18.00, ale nie daje rady, dziecko zasypia wrecz w zabawie, jest tak
          zmeczone, po kapieli, krotkim przytulaniu i karmieniu piersia zasypia szybko,
          ale budzi sie po okolo 20-30 minutach i zaczyna sie 2 godzinny placz i rozpacz,
          a ja nie wiem jak jej pomoc.... Potem w nocy spi idealnie. Tak wlasnie jest
          przez ostatnie 4 wieczory, zobaczymy dzis. Postanowilam nie dawac jej przez
          kilka dni zadnego innego jedzenia poza piersia, moze to rzeczywiscie jakas
          nietolerancja pokarmowa? Bo skora ostatnio jakas taka szortstka sie zrobila, byc
          moze objaw alergii?
Pełna wersja