Gość: mama1981
IP: *.net.pulawy.pl
26.07.10, 16:44
Bardzo proszę o poradę, do jakiego specjalisty udać się, żeby NA PEWNO
potwierdzić ADHD lub zaburzenia IS. Mój 2-letni synek jest bardzo nerwowy,
bije nas i rówieśników, często uderzając lub popychając, zaczepia (zupełnie
bez powodu) inne dzieci. Na nic się zdają tłumaczenia "nie wolno", "boli" itd.
Do tej pory budzi się w nocy z płaczem, czasem raz, czasem pięć. Kończy się na
tym, że zabieramy go do swojego łózka i tam już na ogół spokojnie śpi do rana.
Łatwo również wpada w histerię, gdy czegoś mu zakażemy. Dodam, że od urodzenia
jest "trudny w obsłudze". Noszenie tylko na ramieniu, nigdy na leżąco. Nie
lubił leżeć na brzuszku, nigdy nie pozwolił założyć śliniaczka, posmarować się
kremem, założyć bez wyrywania się pieluszki, obciąć paznokci, ani włosów, nie
mówiąc o ich umyciu (kąpielowe rondo nie dało efektu, bo nie chciał nałożyć),
próby umycia ząbków ponawiam co kilka tygodni... Kąpiel polega na tym, że
wkładam go do wanny, a on się bawi swoimi zabawkami, broń Boże, żeby cokolwiek
mu umyć, od razu histeria. Muszę się nagimnastykować i nieźle zagadywać, żeby
chociaż pupkę umyć. Wszystkie higieniczne czynności wykonuję (w miarę
możliwosci) podczas południowej drzemki. Podejrzewam zaburzenia IS, gdyż np.
moja wspólna zabawa z nim, częstokroć jest dla mnie bolesna, synek nie ma
złych intencji, ale za mocno się do mnie przytula, za mocno "szarpie", czy się
po mnie wspina. Podobnie jest z jego rówieśnikiem, bawiąc się z nim, czy
ganiając, albo nawet chcąc przytulić, ciągle tamtego przewraca. Dodam tylko,
że synek jest dosyć dużym i dobrze zbudowanym dzieckiem jak na swój wiek, a
tamten drobnej budowy. Dlatego zastanawiam się, czy mój synek ma po prostu
dużo siły, której jeszcze nie kontroluje, czy ma jakieś zaburzenia. Dodam
jeszcze, że kiedy synek skończył 2 m-ce ładnie przesypiał całe noce, nawet po
10-12 godzin bez pobudek, nawet na jedzenie. W piątym miesiącu trafiliśmy na
półroczną rehabilitację z powodu podwyższonego napięcia mięśniowego. Wtedy
zaczęły się nocne pobudki i płacz. Panie rehabilitantki w czasie ćwiczeń
mówiły, że mało które dziecko z takim wielkim żalem i płaczem reaguje na te
ćwiczenia. Czy możliwe, że to właśnie ta rehabilitacja, ogromna wrażliwość,
czy może jakieś zaburzenia sprawiają, że mój synek jest taki jak opisałam.
Bardzo proszę o opinie i przepraszam, że tak się rozpisałam:)