Nerwowy 2-latek

IP: *.net.pulawy.pl 26.07.10, 16:44
Bardzo proszę o poradę, do jakiego specjalisty udać się, żeby NA PEWNO
potwierdzić ADHD lub zaburzenia IS. Mój 2-letni synek jest bardzo nerwowy,
bije nas i rówieśników, często uderzając lub popychając, zaczepia (zupełnie
bez powodu) inne dzieci. Na nic się zdają tłumaczenia "nie wolno", "boli" itd.
Do tej pory budzi się w nocy z płaczem, czasem raz, czasem pięć. Kończy się na
tym, że zabieramy go do swojego łózka i tam już na ogół spokojnie śpi do rana.
Łatwo również wpada w histerię, gdy czegoś mu zakażemy. Dodam, że od urodzenia
jest "trudny w obsłudze". Noszenie tylko na ramieniu, nigdy na leżąco. Nie
lubił leżeć na brzuszku, nigdy nie pozwolił założyć śliniaczka, posmarować się
kremem, założyć bez wyrywania się pieluszki, obciąć paznokci, ani włosów, nie
mówiąc o ich umyciu (kąpielowe rondo nie dało efektu, bo nie chciał nałożyć),
próby umycia ząbków ponawiam co kilka tygodni... Kąpiel polega na tym, że
wkładam go do wanny, a on się bawi swoimi zabawkami, broń Boże, żeby cokolwiek
mu umyć, od razu histeria. Muszę się nagimnastykować i nieźle zagadywać, żeby
chociaż pupkę umyć. Wszystkie higieniczne czynności wykonuję (w miarę
możliwosci) podczas południowej drzemki. Podejrzewam zaburzenia IS, gdyż np.
moja wspólna zabawa z nim, częstokroć jest dla mnie bolesna, synek nie ma
złych intencji, ale za mocno się do mnie przytula, za mocno "szarpie", czy się
po mnie wspina. Podobnie jest z jego rówieśnikiem, bawiąc się z nim, czy
ganiając, albo nawet chcąc przytulić, ciągle tamtego przewraca. Dodam tylko,
że synek jest dosyć dużym i dobrze zbudowanym dzieckiem jak na swój wiek, a
tamten drobnej budowy. Dlatego zastanawiam się, czy mój synek ma po prostu
dużo siły, której jeszcze nie kontroluje, czy ma jakieś zaburzenia. Dodam
jeszcze, że kiedy synek skończył 2 m-ce ładnie przesypiał całe noce, nawet po
10-12 godzin bez pobudek, nawet na jedzenie. W piątym miesiącu trafiliśmy na
półroczną rehabilitację z powodu podwyższonego napięcia mięśniowego. Wtedy
zaczęły się nocne pobudki i płacz. Panie rehabilitantki w czasie ćwiczeń
mówiły, że mało które dziecko z takim wielkim żalem i płaczem reaguje na te
ćwiczenia. Czy możliwe, że to właśnie ta rehabilitacja, ogromna wrażliwość,
czy może jakieś zaburzenia sprawiają, że mój synek jest taki jak opisałam.
Bardzo proszę o opinie i przepraszam, że tak się rozpisałam:)
    • mruwa9 w kwestii formalnej 26.07.10, 17:55
      nikt Ci u 2-latka nie postawi diagnozy ADHD. Taka diagnoze mozna
      postawic dopiero w wieku wczesnoszkolnym. No i w zasadzie opisujesz
      normalne zachowanie dziecka w tym wieku.
    • cibora Re: Nerwowy 2-latek 26.07.10, 19:32
      Witam!
      Ja proponuję, żebyś się wybrała do dobrego psychologa SAMA i opowiedziała, jak się zachowuje dziecko. Ja właśnie poszłam porozmawiać i okazało się, że to JA mam problem z podejściem do dziecka i stawianiem mu granic. I dlatego zachowywał się histerycznie. Po zmianie MOICH zachowań dziecko natychmiast zrobiło się spokojne, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki. Jakby mi ktoś opowiedział to bym chyba nie uwierzyła.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • Gość: mama1981 Re: Nerwowy 2-latek IP: *.net.pulawy.pl 26.07.10, 21:14
        Cibora, a co takiego zmieniłaś w swoim zachowaniu? Może faktycznie to ze mną
        jest już coś nie tak, ale niestety Synek jest pod moją wyłączną opieką, a poza
        tym, żadne dziecko z naszego otoczenia nie jest tak nadpobudliwe i tak
        wymagające jak moje. Dodam jeszcze, że nie mam możliwości zostawiania Go z
        kimkolwiek, żeby choć trochę odetchnąć.
        • Gość: asia 1978 Re: Nerwowy 2-latek IP: 153.19.183.* 27.07.10, 07:20
          rozumiem co przeżywasz, sama jestem mamą strasznie nerwowego
          dziecka- co chwilę szukam rad u znajomych, rodziny i ... niestety
          każy daje inne rady; że sama już gubię się w tym wszyskim ...jesli
          chcesz poczytać o moim dzieciaczku - wpis w forum "nerwowe dziecko
          od urodzenia"
          • Gość: mama1981 Re: Nerwowy 2-latek IP: *.net.pulawy.pl 27.07.10, 10:35
            Oj Kochana, czytałam, czytałam...Przyznam szczerze, że liczyłam na opinię
            Verdany, choć pewnie Jej zdanie byłoby podobne do mruwy9, że moje dziecko ma
            normalne reakcje, takie jak większość dzieci. Może gdyby jakaś mama w moim
            otoczeniu borykała się z podobnymi problemami byłoby mi łatwiej to przetrwać,
            (skoro ktoś inny daje rade, to ja też muszę). Nie twierdzę, że dzieciaczki,
            które znamy, to aniołki, ale żadne nie reaguje w tylu sytuacjach histerią co
            moje. Tragedia jest również, kiedy mamy na placach zabaw patrzą na nas jak na
            kosmitów, kiedy mój synek wpada w histerię, kiedy nie dostaje zabawki innego
            dziecko, albo ktoś weźmie jego. Najgorsze są powroty do domu. Nie pomaga żadna
            motywacja, którą doradzała Pani Justyna w innym poście. Doszło do tego, że przed
            południową drzemką, wracając z placu zabaw, wsiadamy w samochód i krążymy po
            mieście przez pół godziny, aż uśnie i wtedy dopiero zabieram synka do domu. Ktoś
            może pomyśleć, że ten sposób, to dla własnej wygody... a ja chce dziecku
            oszczędzić stresu podczas kolejnej, godzinnej histerii. Liczę na to, że w końcu
            samo przejdzie...
            • mruwa9 Re: Nerwowy 2-latek 27.07.10, 10:45
              to nie jest tak, ze ja uwazam, ze szukasz dziury w calym.
              Rzeczywiscie pewne reakcje moga zapalac lampki kontrolne, choc
              zachowanie Twojego dziecka az tak nie odbiega od normy dla wieku
              (zreszta sama mam dziecko z ADHD i nie uwazam ADHD za wymysl
              nieudolnych rodzicow). Pisalam, ze 2 lata to zdecydowanie za
              wczesnie , zeby taka diagnoze postawic. Mysle, ze warto
              skonsultowac sie ze specjalistami, ktorzy pomoga Ci zdobyc narzedzia
              do obslugi Twojego dziecka, zeby zycie stalo sie latwiejsze, ale
              zapomnij, ze ktos je -dziecko- bedzie diagnozowal pod katem ADHD na
              tym etapie.
        • cibora Re: Nerwowy 2-latek 27.07.10, 16:48
          Witam!
          Przede wszystkim należy dziecku stawiać granice. Musi wiedzieć, że są rzeczy, który można robić i takie których nie można. Poza tym popełniałam błąd pytania "czy chcesz". Nie można pytać "czy chcesz iść na spacer" i przekonywać, jak będzie fajnie. Trzeba mówić "teraz idziemy na spacer", "teraz jemy śniadanie", "teraz idziemy spać". Decyzje dziecku można zostawić np. czy chce żółtą czy czerwoną koszulkę i tyle. Dziecko przejmuje po prostu kontrolę nad życiem dorosłych i wcale mu się to nie podoba, bo ma za dużo "na głowie". Odkąd zaczęłam to stosować Staś zaczął np. sam się bawić, do tej pory było to kilka minut i krzyk, żebym przyszła, mogę nawet coś ugotować :-) Wyrównał mu się rytm dnia, bo tak nigdy nie wiedziałam czy pójdzie na drzemkę o 11 czy 13.
          Nie można też dziecku ulegać. Jeżeli czegoś zabraniasz to zabraniasz i koniec, nie ma negocjacji, bo będzie coraz więcej krzyków, awantur i wymuszania.
          Na histerie nie reagować, a u nas wyraźnie zmniejszyła się ilość takich płaczów, odkąd zaczęłam stawiać granice. Oczywiście zmiana w zachowaniu nie nastąpiła natychmiast, ale po kilku dniach naprawdę widziałam już różnicę.
          Nie wiem czy coś pomogłam, mam nadzieję, że tak.
          Pozdrawiam.
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
    • pinia82 Re: Nerwowy 2-latek 27.07.10, 11:50
      Znam to doskonale, 80% tego co napisałaś zgadza się z zachowaniem
      mojego prawie 2 latka (za miesiąć konczy 2). Tez wymagał dużo uwagi
      już jako niemowlę a teraz także. Jest ok jeśli bawię się z nim i
      poświecam moj czas, jest wtedy grzeczny. Jesli cos idzie nie po jego
      mysli wybucha histeria - zazwyczaj w mieście gdy nie chce iść tu
      albo tam - na szczescie do opanowania, ale widok wierzgającego w
      wózku i wyjacego na cały regulator dziecka w wózku wzbudza ogromne
      zainteresowanie przechodnich - pewnie myslą co to za matka która nie
      umie sobie dac rady z własnym dzieckiem?!. Generalnie moje dziecko
      jest naprawde najtrudniejsze z wszystkich 20 kilku jakie urodziły się
      wśrod moich znajomych mniej więcej w tym samym czasie. Mnie osobiście
      przeszkadza tylko jedna rzecz w jego zachowaniu - ze takim mega
      piskiem reaguje na obcych:( jak ktoś mu nie podchodzi krzyczy jak
      opętany aż dana osoba zejdzie mu z oczu:( Acha i teraz doszły
      histerie przy myciu i ubieraniu...Nie wiem jak to zniosę, nie mam
      praktycznie zadnej pomocy oprócz męża. Jestem już bardzo zmęczona ale
      wiem że muszę dać radę, choc jeszcze miesiąc temu było tak kiepsko że
      rozważalam psychologa (dla siebie). CZAasem nawet myślę sobie, czy
      jego zachowania nie biorą się z moich nerwowych zachowań?! Tylko jak
      opanować nerwy gdy dziecko w minucie - mimo tysiąckrotnego
      powtarzania NIE WOLNO!- zrywa firany, wyciąga kołdry na cały dom,
      rwie naszyjnik mamy, wywraca taboreciki w swoim pokoju do gory nogami
      i wywala wszystkie spodnie taty z wieszaka?!
      • Gość: mama1981 Re: Nerwowy 2-latek IP: *.net.pulawy.pl 27.07.10, 15:05
        U mnie etap buntu przy ubieraniu, był w okresie zimowym (grube rajstopki,
        spodnie, sweterki), więc starałam się uzbroić w cierpliwość, czekając lata. Być
        może sytuacja powtórzy się kolejnej zimy...
        W czasie upałów, synek biegał po mieszkaniu nagusieńki, ślicznie się załatwiał w
        nocnik, sikał dla zabawy nawet po kropelce co 5 min. Uznałam to za nasz wspólny,
        wypracowany sukces. Jednak od kilku dni, znowu sika gdzie popadnie (kupkę też
        robi), a największą frajdę ma z sikania do wywrotki, albo do przyczepy.
        Cierpliwie tłumaczę, że to nocniczek jest od tego. Mamy nawet 2, ustawione w 2
        pokojach, żeby działały jak "przypominajki".
        Cieszę się, natomiast z tego, że dziś PO RAZ PIERWSZY udało mi się umyć synkowi
        ząbki. Sporo się nagimnastykowałam, opowiadając i zagadując na inne tematy, ale
        ważne, że "zabieg" się w 100% powiódł. Dodam jeszcze, że mój synek jest bardzo
        towarzyski, zaczepia ludzi na ulicy, podaje rączkę na "cześć", daje rączkę
        wszystkim, którzy zaproponują "chodź ze mną". Na tym etapie (być może
        niesłusznie), jeszcze nie postrzegam tego, jako problemu zbytniej ufności.
        Staram się jedynie tłumaczyć, że jak mamusia nie zna pana, to ma nie robić
        pierwszy "cześć". Zastanawiam się, kiedy dziecko powinno już rozumieć, że nie
        należy z taką ufnością podchodzić to obcych... (za miesiąc kończy 2 latka).
        Najśmieszniejsze w tej całej, naszej sytuacji jest to, że moje towarzyskie
        dziecko, sprawia takie wrażenie, że wszyscy, którzy nas nie znają, bądź znają
        pobieżnie, zachwycają się "jakie wspaniałe i grzeczne to pani dziecko" :)
        • Gość: mama1981 Prośba do mruwa9 IP: *.net.pulawy.pl 27.07.10, 15:11
          A czy mogłabyś mi podać jakieś przykłady z Twojego doświadczenia, jak reagować
          przy histeriach dziecka? Jedyną znaną mi metodą jest odwracanie uwagi. Niestety
          nie zawsze wychodzi, zwłaszcza przy powrotach do domu.
          • mruwa9 Re: Prośba do mruwa9 27.07.10, 17:48
            tak na szybko, bo nie mam teraz czasu sie rozpisywac, moze wieczorem
            napisze cos wiecej: po pierwsze przestac sie bac wlasnego dziecka i
            jego histerii. To jest najwazniejszy punkt wyjscia do dalszych
            dzialan.
            cdn.
          • mruwa9 Re: Prośba do mruwa9 27.07.10, 23:58
            akurat pojawil sie taki watek po sasiedzku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,851,114644344,114644344,Przyklad_histerii_jak_postapilybyscie_.html
            ja, przede wszystkim, nie dawalam sie wciagnac w awanture, w
            glaskanie, pocieszanie dziecka, ktore histeryzuje, jest slepe i
            gluche na wszelkie argumenty. Jasny, krotki komunikat, ze zostawiam
            dziecko samo, az sie uspokoi i potem mozemy porozmawiac. Jesli jest
            ryzyko, ze zrobi sobie lub komus/czemus krzywde, zdarzylo sie (moze
            raz) przytrzymac, z krotkim, stanowczym komunikatem: stop! dosyc!
            Nie dyskutuje i nie spelniam zachcianek histeryzujacego dziecka, bo
            to zwykle nie pomaga, tylko nakreca sytuacje jeszcze bardziej
            (chyba, ze przyczyna histerii jest bardzo konkretna i latwa do
            zdiagnozowania, np. zall, frustracja wskutek np. zabrania zabawki
            przez rodzenstwo, czy generalnie dziecko jest/czuje sie ofiara jakis
            przepychanek miedzy rodzenstwem, wtedy, oczywiscie, dzialanie
            przyczynowe. Ale jesli histeria jest spowodowana np. zmeczeniem, to
            staram sie jak najszybciej zrobic, co do mnie nalezy ( dziecko pod
            pache, szybki marsz do domu, blyskawiczna kapiel i do lozka czy
            kolacja, do tego czasu dziecko zwykle ochlonelo), zamiast bawic sie
            w wymyslanie, kto nacisnie guzik przywolujacy winde, itd itp.
    • iwpal Re: Nerwowy 2-latek 27.07.10, 17:14
      >>>Gość portalu: mama1981 napisał(a):
      Bardzo proszę o poradę, do jakiego specjalisty udać się, żeby NA PEWNO
      potwierdzić ADHD lub zaburzenia IS.<<<

      2-latkowi nikt NA PEWNO nie postawi rozpoznania ADHD, ale pomoc specjalisty sie
      Wam przyda.
      Jezeli chodzi o diagnoze pod kątem SI - to do terapeuty integracji sensorycznej
      w Twoim mieście - uzyj wyszukiwarki na stronach Stowarzyszen SI:
      integracjasensoryczna.org.pl lub pstis.pl
      albo zapytaj znajomych, kogo w waszym miescie polecają
Pełna wersja