Tysiąc zdań informujących - 6-latek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 08:29
Wygląda to tak jakby domagał się mojej uwagi, i to nieustającej.

Sama zauważam, że spędzam z nim coraz mniej czasu, tzn. nie bawię się z nim
tak jak dawniej, nie oglądam z nim bajek, ale wychodzimy razem na spacery,
dużo mu czytam, odpowiadam na jego pytania, sama coś opowiadam, chwalę go,
zapewniam o miłości.
W sumie to jestem osobą małomówną,skrytą, ale staram się z nim sporo rozmawiać
(a może to jet tylko mówienie do niego) Sama już nie wiem, ale wydaje mi się
że albo on czuje się jakiś odrzucony czy znudzony, albo był zbyt
rozpieszczany, albo to normalne że dziecko informuje mnie o kazdej czynności
którą ma wykonać.

Wyglada to tak:
Ja przygotowuję obiad a on:
- Mamo kiedy bedzie obiad?
- Za godzinę
- Za godzinę?
- Tak
- Mamo to ja się teraz pobawię strażą i czerwonym BMW.
- Dobrze
Za 10 minut:
- Mamo chce siku
- To zrób
- Mamo idę zrobic siku a jak zrobię to później się pobawie strażą i BMW
- Dobrze
- Mamo już zrobiłem siku
- Dobrze
- Ale chcę jeszcze kupę
- No to rób
- Mamo będę robił kupę
- Dobrze
- Mamo juz zrobiłem kupę
- Dobrze
- Będę się wycierał
-Yhy
- Mamo juz się wytarłem
- Dobrze
- Umyję ręce
- Umyj
- Mamo już umyłem ręce, teraz się będę bawił strażą i BMW
- Dobrze jeszcze jest trochę czasu do obiadu, to się pobaw
- Mamo już nie chcę się bawić, będę sprzątał

itd.
Oczywiście podobna jak opisana wyżej sytuacja zdarza się wtedy, gdy naprawdę
nie poswięcam mu czasu, czyli zajmuję się czyms innym.
Ale nawet wtedy, gdy robimy cos wspólnie, młody informuje mnie ze szczegółami
o każdej czynności którą ma wykonać.

Dodam, że jak mnie w końcu zdenerwuje dziesiąty raz Mamo będę robić siku, Albo
Będę mył ręce, i zignoruję to, albo ze zniecierpliwieniem odpowiem, No
dooobrze. Młody się strasznie zdenerwuje, histeria murowana.
    • scher Re: Tysiąc zdań informujących - 6-latek 02.08.10, 08:50
      No to trzeba mu wyraźnie powiedzieć:

      - Masz już 6 lat i masz już swoje życie. Nie chcę słuchać o każdej czynności, którą wykonujesz! Nie możesz mówić mi o każdej błahostce. Musisz już być samodzielny! W tym wieku nie będę już nieustannie się tobą zajmować, nie zawsze mam na to czas, bo mam mnóstwo innych obowiązków.

      A potem konsekwentnie:
      - Mamo, chcę zrobić kupę.
      - Nie chcę o tym słuchać!
    • anna_sla Re: Tysiąc zdań informujących - 6-latek 02.08.10, 09:18
      on chce zwrócić na siebie uwagę. Postaraj się inaczej z nim rozmawiać, np.:

      > Ja przygotowuję obiad a on:
      - Mamo kiedy bedzie obiad?
      - Za godzinę
      - Za godzinę?
      - Tak, wiesz ile to jest godzina?
      - nie
      - godzina minie wtedy gdy mała wskazówka będzie na.. a duża na.. o tu, popatrz
      (i wskazujesz na zegarek)
      - acha, Mamo to ja się teraz pobawię strażą i czerwonym BMW.
      - tymi z zielonego pojemnika?
      - tak..
      Za 10 minut:
      - Mamo chce siku
      - pomóc Ci w czymś?
      - nie, poradzę sobie. A później pobawie się strażą i BMW
      - chyba bardzo lubisz swoją straż i bmw, prawda?
      - tak
      - Mamo już zrobiłem siku
      - to dobrze, nie ma nic gorszego jak pełny pęcherz przeszkadza w zabawie ;)
      - Ale chcę jeszcze kupę
      - dobrze tylko potem postaraj się dokładnie wytrzeć i umyć ręce
      - Dobrze
      - Mamo juz się wytarłem
      - dobrze
      - Mamo już umyłem ręce, teraz się będę bawił strażą i BMW
      - świetnie sobie poradziłeś. Jeszcze jest trochę czasu do obiadu, to się pobaw,
      chyba, że chcesz mi pomóc.
      - to ja Ci pomogę.

      Ręczę Ci, że z czasem ta konwersacja będzie krótsza.

      Moim zdaniem on szuka kontaktu z Tobą. Jeśli tak z nim rozmawiasz zawsze to
      raczej jest to bliższe obojętności, zbywania. Dzieci w tym wieku zwykle są
      wpatrzone w mamę, martwią się o nią, chcą być blisko, często nawet nie chcą się
      z nią rozstawać i przeżywają lęki związane z nieobecnością matki zwłaszcza
      wieczorami. Lubią wykonywać jej polecenia, robić rozmaite rzeczy razem z nią i
      dla niej. Poza tym lubią kiedy wydaje im się polecenia i chętnie proszą o
      pozwolenie. To etap poprzedzający ten kiedy są rozdzierane skrajnymi emocjami i
      zwykle stawiają większe wymagania i są w nich nieustępliwe. Co niektóre dzieci w
      tym wieku zaczynają kłamać, kraść, oszukiwać i pyskować. Więc ciesz się tą
      chwilą, hihi..
      • justyna_dabrowska Re: Tysiąc zdań informujących - 6-latek 02.08.10, 15:25
        Zgadzam się z przedmówczynią.
        JD
      • Gość: reni_78 rozwój emocjonalny dzieci 6-7lat IP: *.147.144.174.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.08.10, 21:44


        bardzo zainteresował mnie Twój ostatni akapit
        ja akurat nie mam tego problemu co autorka wątku, ale ta konkretna
        Twoja wypowiedź sprawiła, że zupełnie inaczej spojrzałam na mojego
        Syna, i relacje w domu już się poprawiły - dziękuję : )
        od 1,5mca jestem właściwie sama z 6cio i 2latkiem, więc
        zastanawiałam się nad tym czy mi to starsze przypadkiem regresu w
        tych okolicznościach nie dostało...

        mogłabym prosić o polecenie jakiejś lektury o rozwoju emocjonalnym
        dzieci w wieku 6-7lat ???
        chciałabym się 'oczytać' zanim przyjdzie czas na to
        właściwe 'rozdzieranie skrajnymi emocjami' i całą resztę...

        książki i informacje do których narazie dotarłam, potwierdzają, że
        coś takiego istnieje, ale brak w nich jakichkolwiek konkretów -
        zatrzęsienie ciąż, niemowlaków, dzieci do lat 3ech, a potem nagły
        przeskok do dysfuncji i zaburzeń zachowań społecznych nastolatków : (


        ---
        oddzielajmy ludzi od problemów
        • anna_sla Re: rozwój emocjonalny dzieci 6-7lat 15.08.10, 22:39
          najlepsza książka z jaką się do tej pory spotkałam to książka pt. "Rozwój
          psychiczny dziecka od 0 do 10 lat"
          www.gwp.pl/products.php?name=rozw%F3j+psychiczny+dziecka
          • mehil.dam Re: rozwój emocjonalny dzieci 6-7lat 16.08.10, 09:49
            To właśnie kwestia zbywania. Jak byłam właśnie w tym wieku i się mojej
            mamie nie chciało już nie słuchać (a mówiłam duuuuużo) to to zauważałam i
            żeby potwierdzić czy mnie słucha pytałam "prawda?" i ona musiała odpowiedzieć "prawda", bo inaczej się złościłam.
          • klarci Re: rozwój emocjonalny dzieci 6-7lat 16.08.10, 14:11
            potwierdzam, jest bardzo polecana, chociaż ja ją dopiero
            zamówiłam ;), wię nie zdążyłam przeczytać :) ale opinie ma bardzo
            dobre :)
          • Gość: reni_78 Re: rozwój emocjonalny dzieci 6-7lat IP: *.146.47.82.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 22:53

            a może ktoś spotkał się z pozycją
            'Zrozum swojego przedszkolaka' -Corinne Aves ???
            też podobno o dzieciach 6-7lat...
    • Gość: xyz Re: Tysiąc zdań informujących - 6-latek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 11:13
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
      Oczywiście macie racje - zbywam własne dziecko, wiem - muszę to zmienić tylko
      nie wiem czy potrafię. Obawiam się jednak że czuję się okropnie zmęczona tymi
      jego "schematami słownymi", i nawet jak się bardzo staram to młody swoje musi
      powiedzieć.

      Np. syn nie lubi przedszkola i jak wie na 100 % że zostaje w domu ze mną (jak
      jest chory a ja w pracy - przychodzi babcia, i wtedy nie ma "schematu") zaczyna
      swoje trzy zdania , zawsze te same:
      - Mamo dzisiaj nie idziemy do przedszkola?.
      - (Ponieważ ostatnio miałam urlop, a dzięki waszym odpowiedziom starałam się "z
      sercem" rozmawiać z synkiem) Nie kochanie dzisiaj nie idziemy do przedszkola, a
      ponieważ ja też mam urlop to weźmiemy koc i pójdziemy nad staw do naszych żabek.
      - A ty nie idziesz do pracy?
      - Nie nie idę do pracy, mam urlop i dłużej będziemy się razem bawić.
      - Z mamą! I zawsze następuje przytulenie.

      I co bym nie odpowiadała i jak długo, zawsze to samo. Jak sam się pomyli i
      zacznie od tego, czy ja nie idę do pracy, to musi zacząć jeszcze raz żeby
      schemat był zachowany.
      A ja niestety słysząc przez trzy tygodnie ten sam schemat zaczęłam dostawać
      szczękościsku.

      Inny przykład: Skończy obiad: "Mamo już jest po obiedzie?" "A jesteś jeszcze
      głodny", "Nie" "To znaczy że jest po obiedzie." ( Jak spróbuję odpowiedzieć: "A
      jak myślisz?" "Że jest po obiedzie" "I widzisz sam wiesz, że jest po obiedzie"
      "Mamo juz jest po obiedzie?" Ręce opadają.) Na dodatek to pytanie pojawi się
      jeszcze z 10 razy, nawet podczas spaceru, czy wspólnej zabawy z siostą ( To
      akurat jest nawet zabawne " Poczekaj Ania tylko muszę coś powiedzieć mamie, mamo
      czy już jest po obiedzie"), a nie tylko wtedy gdy się faktycznie nudzi.

      W sumie czuję że jestem fatalną matką, i czuję że zwłaszcza on mnie strasznie
      denerwuje, a on to wyczuwa i pewnie to stąd się wszystko bierze, ale również
      zaznaczę że on zawsze miał tendencję do tworzenia takich rytuałów (takie
      sytuacje mają miejsce także przy ojcu czy babci tylko że zdecydowanie rzadziej).
      • verdana Re: Tysiąc zdań informujących - 6-latek 16.08.10, 18:33
        Cóż, schematyzm tych wypowiedzi, niechęć od odchodzenia od rytuału w
        wypadku 6-latka - to moim zdaniem coś więcej niż chęć przyciagnięcia
        uwagi.
        Przykro mi, ale dla mnie to co piszesz w osdtatnim poscie jest
        niepokojace. Poszłabym jak najszybciej z dzieckiem do psychologa.
Pełna wersja