lineczka1980 27.08.10, 22:50 Nie mam już sił... Moja 3 letnia córeczka wogole nie słucha co do niej mówię, ignoruje mnie na każdym kroku... nie wiem jak sobie z tym radzić i jak sprawić by zrobiła to o co ją proszę... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iwpal Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 27.08.10, 23:08 A w ogóle słyszy dobrze?? Odpowiedz Link Zgłoś
hovawartka Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 27.08.10, 23:21 A musi koniecznie robić to o co ją prosisz? Moze za dużo tego proszenia - podobnie jak z zabranianiem, im więcej tym ciężej dziecku je przyjąć. Nie wiem o czym konkretnie piszesz, jakich twoich słów nie słucha? Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 27.08.10, 23:46 nie slucha, a moze po prostu nie slyszy? Koniecznie skontrolowac uszy (i sluch, jesli trzeba). Chyba, ze slyszy, ale jesli ciagle jej jazgoczesz nad glowa, to wylacza sluch, w ramach samoobrony organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 28.08.10, 10:17 Jeżeli nie egzekwujesz swoich poleceń, to tak będzie. Ogólnie to opisałaś sytuację zbyt lakonicznie. Na czym polega to "niesłuchanie"? Co mówisz i jak reaguje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 28.08.10, 10:52 Ja bym na Twoim miejscu najpierw sprawdziła, czy na pewno słyszy co do niej mówisz. To nie żart. Mój brat też sądził, że jego kilkuletni syn go ignoruje. Coś go jednak tknęło i zrobił badania. Okazało się, że drobne infekcje uruchamiały dziecku trzeci migdał, który reagował tak silnie, że to aż upośledzało dziecku słuch. Po zabiegu usunięcia migdału i doprowadzeniu słuchu do normalnego poziomu, nie to dziecko. To taka może zbyt długa dygresja. A jak się już okaże, że ze słuchem wszystko w porządku, to resztę trzeba jakoś przeżyć, bo to taki wiek, że dzieci lubią postawić na swoim. Trzeba rozważyć co możesz odpuścić a co chcesz wyegzekwować i być konsekwentnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lineczka1980 Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. IP: *.konin.mm.pl 29.08.10, 11:12 słyszec to ona bardzo dobrze słyszy... z jej słuchem jest wszystko ok! tylko nie chce ani po sobie sprzątać, wszedzie jej pełno a zwłaszcza w miejsca w ktorych nie powinno jej być np, blaty w kuchni, komoda, telewizor, czy wspinanie sie po regale z książkami... najpierw prosi o jedzenie a potem go nie je lezy tak pol dnia...kiedy prosze by usiadla i zjadła wymysla... kiedy jej mowie zeby z rozpedu nie wbiegala na telewizor to robi to ze zdwojona silą... wynoszą ja do jej pokoju na kilka minut ala jezyk ale jak tylko ja zaniose pokopie mnie pobije nawyzywa i zaraz za mna wybiegnie... same przyjemnosci... no i ostatnio wogole nie mowi tylko sie DRZE nie da sie tego słuchac... nie powie ze chce by jej porawic kitke tylko sie nadziera uderza dloni o glowe ... nie reaguje poki nie przyjdzie i nie powie zebym jej poprawila ale tak jest ze wszystkim... kiedy sie bawi zabawkami i skonczy zabawe puzzla i chce wyciagnac klocki prosze ja by najpierw sprzatnela puzzle a potem dopiero wziela klocki... to mowi ze sama mam sobie posprzatac... to jest trzyletnie dziecko! co bedzie za pare lat?! i nie piszcie ze zbyt duzo wymagam... wychowuje ja sama i chwilami poprostu mam wszystkiego dosc, a trzylatek nie ma prawa nikomu teroryzowac zycia a zwlaszcza jedynej osobie ktora ma Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 29.08.10, 11:54 Gość portalu: Lineczka1980 napisał(a): > tylko nie chce ani po sobie sprzątać No cóż, to musisz zrobić wszystko, żeby jednak posprzątała. > najpierw prosi o jedzenie a potem go nie je lezy > tak pol dnia... A po co leży? Nie jesz, to chowam i koniec. > no i ostatnio wogole > nie mowi tylko sie DRZE nie da sie tego słuchac... No cóż. Moja tez zaczyna. Wobec czego mówię jej, że nie wiem o co jej chodzi i żeby się uspokoiła i powiedziała mi to spokojnie. Na pewno nie reagowałabym na wrzaski dziecka spełniając jego zachcianki, bo to je utwierdza w przekonaniu, że sposób jest skuteczny i należy go praktykować. > bawi zabawkami i skonczy zabawe puzzla i chce wyciagnac klocki prosze ja by > najpierw sprzatnela puzzle a potem dopiero wziela klocki... to mowi ze sama mam > sobie posprzatac... Nie dałabym żadnej innej zabawki, póki nie posprząta sama albo z Twoją pomocą. > to jest trzyletnie dziecko! co bedzie za pare lat?! To na co sobie zapracujesz :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lineczka1980 Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. IP: *.konin.mm.pl 29.08.10, 13:52 Co zrobić gdy dziecko wpada w szał... nie pozwoliłam jej chodzic z konewka po domu i rozlewac wody gdzie popadnie... poprosiłam by wylała wode do wanny i odłozyla konewke... zaczela sie drzec... kiedy zaczelam sie do niej zblizac rzucila konewka na dywan... rozlewajac wode... kazałam jej posprzatac... przynioslam scierke... wpadla w szal,zaczela rozwalac wszystko w swoim pokoju, kiedy rzucila we mnie lalka zamknelam drzwi... rece normalnie opadają Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 29.08.10, 15:07 Gość portalu: Lineczka1980 napisał(a): > Co zrobić gdy dziecko wpada w szał Spokojnie przeczekać. W razie potrzeby unieruchomić. Siłą. I nie zrobić tego, czego chce. W żadnym wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 29.08.10, 15:28 Jak widzę, że dziecko rozlewa wodę z konewki, to nie prosze o odstawienie, nie dyskutuję, tylko zabieram konewkę. Proste. Jak dziecko nie je tego co chciało, to zabieram. To akurat normalne w tym wieku. Jak chce, aby poprawić wlosy, a tego nie powie - to nie poprawiam. problem nie w tym, ze dziecko nie slucha, bo trzylatki zazwyczaj nie słuchaja - problem w tym, ze dziecko robi na złość, nie ignoruje Twoich poleceń, tylko robi własnie to, przed czym chciałaś ją powstrzymać, a to powazniejsza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dimma Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 15:44 > Jak chce, aby poprawić wlosy, a tego nie powie - to nie poprawiam. > problem nie w tym, ze dziecko nie slucha, bo trzylatki zazwyczaj nie > słuchaja - problem w tym, ze dziecko robi na złość, nie ignoruje > Twoich poleceń, tylko robi własnie to, przed czym chciałaś ją > powstrzymać, a to powazniejsza sprawa. a moze dlatego, ze wie, co bedzie potem i czego zażąda mama, tzn. " mama znow psuje mi zabawę sprzątaniem"? Zgaduję oczywiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dimma Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 15:40 Osobiscie mam inne podejscie. Moze wiecej bałaganu w domu, ale tez wiecej spokoju i spokojne dziecko. Nie psuję corce kazdej chwili nakazem sprzątania. a moze dziecko przerywa układankę, bo woli pobawic sie klockami, a potem wroci do niej? Moja corka tak sie bawi- przez caly dziec robi na raz kilka rzeczy - rysowanie, figurki,klocki, bajki, etc. i mam jej z tego powodu sprzątnąc niedokonczoną budowlę czy ustawione lalki? corka ma swoj obszar do zabawy i ja tam wkraczam, gdy widze, ze zabawa zmienila sie w bałaga i corka sie nie odnajduje - srednio 2 razy w tygodniu odslaniam podłogę, przy okazji odkurzam. Poza tym to jej obszar, szanuję to. CO innego moj pokoj - z niego wynosimy zabawki kiedy ja mowie, ze przeszkadzają. Konewki tez mamy. Tez nie chce, by chodzila z pełną konewką po mieszkaniu. wiec napełniam konwekę na balkonie i corka podlewa doniczki. Nie robię kłopotu, jak zmoczy rastopy czy buty. nie chcesz, by nosiła CI po domu naczynie z wodą, to nie zabieraj jej, tylko nie dawaj w domu. Myslicie, ze wychowam bałąganiarę i dziecko nienawykłe do porządku...byc moze, ale to nie tylko kwestia wychowania. Sama tez jestem bałaganiarą, nie odkładam niczego na miejsce. Moja mama 20 lat mnie tak trenowaała jak Lineczka swoją corkę i obie odetchnełysmy jak się wyprowadziłam. Sprzątać lubię, ale zawsze mam co:) i raz w tygodniu ruszam do boju z odkurzaczem i workiem na smieci. I mam autentyczną frajdę:). I staram sie tak to prezentowac corce - sprzatanie jest fajne. Popracujesz, masz efekt, zobatrz jak od razu jest ładnie! a ile rzeczy znajdziesz! a jaką przyjemnosc komus zrobisz (np tata sie ucieszy jak przyjdzie z pracy, babcie jak nas odwiedzi, etc). Wiec teraz corcia sama biega i jak cos znajdzie (np moj kubek po herbacie w pokoju, to go odnosi do kuchni i wola- mamo,niespodzianka!!) Probuje juz tez sama sprzątac swoj pokoj. Daję jej odkurzacz (prawdziwy). co mogę poradzić- wiecej luzu. I tolerancji dla bałaganu. Porzadek to nie jest najwazniejsza rzecz na swiecie. Ja mam tera zjeszcze niemowlaka i na prawde, chocbym chciala, nie mam kiedy domu wypucować. I uwazam, ze nic sie nie stanie , jak naczynia postoją brudne, a ubrania nie beda uprasowane. Wole ten czas spedzic z corkami. a mojej mamie (jej typowi osobowosci) ten balagan zepsułby przyjemnosc z czasu z dziecmi... wole wiec swoją corkę wychować na zadowoloną bałaganiarę niz kompulsywnego czysciocha:)). Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 30.08.10, 18:21 Nie każdemu musi odpowiadać ten sam poziom chaosu co Tobie. Ja nie muszę mieć mieszkania na glanc, ale moje niespełna półtoraroczne dziecko odkąd chodzi i rozwleka zabawki jest uczone, że przed pójściem spać wszystkie muszą trafić na swoje miejsce (jak w grę będą wchodzić misterne niedokończone konstrukcje klockowe to pewnie będzie na to wyjątek, inne rzeczy można na noc sprzątnąć bez szkody dla nikogo). Uważam, że ustalenie pewnych granic nie może polegać wyłącznie na ustępstwie ze strony rodziców. Nie może być tak, że nagle rodzic, który bardzo lubi mieć posprzątane mieszkanie ma się zgadzać na kompletny burdel. Jakieś granice muszą być postawione. Muszą być jednak konsekwentnie i jednocześnie umiejętnie egzekwowane. To absolutnie normalne, że dziecko w tym wieku robi na przekór i próbuje granice przesunąć. To co trzeba zrobić, to upewnić się, czy zostały postawione w odpowiednim miejscu. No i myśleć z wyprzedzeniem, by dziecku dawać jak najmniej możliwości do takiego testowania. Świetny przykład z konewką. Albo nie dawać w domu, albo zabrać natychmiast (ewentualnie po jednym ostrzeżeniu) zamiast prosić. Ja, na przykład, ponieważ postanowiłam uczyć swoje dziecko co właściwie oznacza słowo 'nie', daję jej prawo do powiedzenia tego słowa i szanuję decyzję. Jednak kiedy nie zamierzam jej dawać takiego wyboru, a więc kiedy muszę coś zrobić nawet jeśliby ona nie wyrażała na to zgody, to po prostu nie pytam, tylko oznajmiam. Staram się więc nie mówić: "Posprzątamy, dobrze?" Tylko: "Pora sprzątać zabawki, Choć mama Ci pomoże". Obawiam, się, że w tym konkretnym przypadku gdzieś wcześniej coś zawiodło i dziecko mogło sobie pozwolić na wiele a teraz jest jeszcze starsze, cwańsze i "leci z rozpędu". Odpowiedz Link Zgłoś
kotwtrampkach Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 31.08.10, 21:03 Gość portalu: dimma napisał(a): > Osobiscie mam inne podejscie (...) niesamowicie mi się podoba ten tekst. zwłaszcza o przemyśleniu priorytetów i szanowaniu przestrzeni dziecka. Danie prawa dzieciakowi, żeby miał coś swojego. pokój, łóżko, kącik, półkę - cokolwiek, ale swojego. Oczywiście u każdego moze to inaczej wyglądać - bo może ktoś nie będzie w stanie przebywać w pobliżu książek krzywo ułożonych na półce i będzie najważniejsze je postawić równo, a inny moze nie zarządzać sprzątania dokąd śmieci nie zaczną chodzić :) Ale zastanowienie się nad tym i zauważenie "o co chodzi" zmienia baaaaaaardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 01.09.10, 20:24 kiedy mojej się zdarzy jakaś histeria to nie czekam...przytulam...zaraz mija i jest anioł. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 30.08.10, 18:09 Ja bym ją przytrzymała dla jej własnego bezpieczeństwa i przeczekała. No a potem oczywiście sprzątanie z dzieckiem w roli głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_dabrowska Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 30.08.10, 14:13 Obawiam się, że to jest czubek góry lodowej...Kwestia granic, ilości zaleceń, byc może tych poleceń jest zbyt dużo, albo zachwiana jest proporcja między wydawaniem poleceń a takim spokojnym , dobrym i czułym kontaktem i teraz dziecko niejako "wymusza" uwagę "niegrzecznym" zachowaniem... zachęcam do refleksji pozdrawiam JD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lineczka1980 Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. IP: *.konin.mm.pl 01.09.10, 21:19 Jak nie z jednej strony przesadzone te wasze porady to z drugiej. Niech mi któraś powie że panuje albo panowała całkowicie nad swoim trzylatkiem. To jej pomnik wybuduje. Drażnią mnie teksty typu ty stanowisz problem. Jestem samotną matką. Nie nie mam tyle czasu dla dziecka ile ono by naprawdę wymagało i tak czuję się z tego powodu wina, ale nie mam innego wyjścia skoro mamy mieć za co jeść, za co się ubrać, po prostu za co żyć. Nie nie dałam jej tej cholernej konewki, kiedy ja sprzątałam kuchnie ona zwyczajnie znalazła swoją zabawkową konewkę w swoich zabawkach i nalała do niej wody. Tak bo sama umie zrobić siusiu i umyć rączki. Jest żywym samodzielnym dzieckiem, które strasznie szybko wpada w szał. Prosiłam o konkretne porady co robić gdy... a nie ocenę postawy... Jak ktoś lubi bałagan to proszę bardzo... każda ma swój pokój i staram się ją nauczyć że nie można wszędzie napaskudzić i że mama nie jest tylko od sprzątania po jej wybrykach... proszę wybaczyć ale czegoś więcej spodziewałam się po ekspercie niż zachęcam do refleksji... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 02.09.10, 00:22 Niech mi > któraś powie że panuje albo panowała całkowicie nad swoim trzylatkiem. Całkowicie to raczej się nie da. Ale chyba dla niewielu rodziców jest to celem. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Moje dziecko mnie ignoruje.. 02.09.10, 01:55 Gość portalu: Lineczka1980 napisał(a): > Jak nie z jednej strony przesadzone te wasze porady to z drugiej. Niech mi > któraś powie że panuje albo panowała całkowicie nad swoim trzylatkiem. To jej > pomnik wybuduje. Drażnią mnie teksty typu ty stanowisz problem. To bardzo źle, że nie bierzesz tego nawet pod uwagę. > Nie nie dałam jej tej cholernej > konewki, kiedy ja sprzątałam kuchnie ona zwyczajnie znalazła swoją zabawkową > konewkę w swoich zabawkach i nalała do niej wody. Nie ma się o co wściekać. Konewka to był przykład. To czego nie zrobiłaś to jej nie zabrałaś "tej cholernej konewki" kiedy zaczęła się wściekać. > Prosiłam o konkretne porady co robić gdy... Nie dostałaś? Słuchaj jeśli ktoś Ci udziela porady jak powinnaś postąpić z góry zakłada iż wiesz, że sobie nie radzisz, bo inaczej po co byś pytała. To normalne. Nie bierz tego do siebie i nie wściekaj się. Odpowiedz Link Zgłoś