Gość: rena
IP: 91.203.246.*
01.09.10, 13:13
Temat był wałkowany,wiem ale mnie interesuje to czy dzień mojego dziecka w
przedszkolu był typowy? Już wyjaśniam o co mi chodzi.
Dziś córka(4,5) była pierwszy dzień w przedszkolu.
Dziecko ku mojego zdziwieniu nie płakało przy rozstaniu. Córka jest dzieckiem
lubiącym bawić się z innymi dziećmi, nie stroni od dzieci i w znanym sobie
gronie często inicjuje zabawę.
Kiedy po nią przyszłam po 4h, siedziała sama w ławeczce i coś układała. Inne
dzieci siedziały w grupkach. Jak się zapewne w tym miejscu domyślacie,
myślałam że serce mi pęknie:(. Przybiegła do mnie, cieszyła się, opowiedziała
co robiła i ogólnie była zadowolona, chce znowu iść itd. Natomiast wiem że nie
bawiła się z dziećmi bo jak twierdzi "widziała" że one nie chcą-wiem że
przesadza bo ma się za księżniczkę;) i chodziło o to że nikt jej pewnie sam
nie proponował. Tłumaczyłam jej że dzieci się jeszcze wstydzą i że wszystko
się zmieni, żeby szła do dzieci itd.
Jest jednak jakaś taka przygnębiona, zero entuzjazmu i takiej żywej chęci
opowiadania. Bardziej opowiada o pani przedszkolance.
Wiem,wiem, ma czas ale czy tak właśnie bywa? pierwsze dni,tygodnie są takie?
Jeny jak mi ciężko na sercu:(