Gość: mamaali
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.09.10, 13:37
Moja 5-cio letnia córka we wszystkim naśladuje o rok starszego brata, wykonuje
jego polecenia: Ala wyrzuć ten papierek, Przynieś mi słomkę, Pokrój mi pieroga
( :) ).
Córka wszystkie te prośby-polecenia wykonuje bez zastrzeżeń i ogólnie sprawia
wrażenie zadowolonej.
Ogólnie poprawiły się między nimi relacje.
Martwią mnie dwie rzeczy:
- Córka nie potrafi słownie określić co jej się podoba, co nie, co chce
robic, co nie, w co się bawić itp., np. na pytanie Gdzie chcesz iść? Zawsze
odpowie tak jak brat, a jak nie ma brata, to ona odpowie że nie wie. Albo Jaką
bajkę lubisz? Zawsze tą samą co brat, tylko że po dwóch minutach oglądania
idzie się bawić (generalnie nie przepada za bajkami, chociaż niektóre obejrzy
całe)
- Zawsze mówi w rodzaju męskim: wyspałem się , zjadłem, itp. Obecnie poprawiam
kazdy taki czasownik : Cieszę się że już zjadłaś, bardzo ładnie
namalowałaś.... Czasem mówię Zjadłam bo tak powinnaś powiedzieć bo jesteś
dziewczynką. Ona to rozumie, wie ale za chwilę znowu "jak chłopak". Na innym
forum poradzono mi żebym czytała jej książki, wierszyki w których występują
postacie żeńskie. Wszystko to robimy, ale nie widzę żadnej poprawy w jej mowie.
Dodam że córka uczeszcza już trzeci rok do przedszkola, w którym
wychowawczyniami są panie, a połowa dzieci to dziewczynki, a w domu córka
najczęściej jest albo z mamą albo z babcią.
Co jeszcze mogę zrobić?