Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko.

09.09.10, 13:53
Witam!
Mój syn ma 2 lata i 3 miesiące i niestety podłapał słowo -głupia-, którego teraz niestety używa. Początkowo próbowaliśmy metodą lekceważenia i zmylania "przeciwnika" na zasadzie: gdzie jest grupa? kto ma grypę? nie rozumiem co mówisz itp. myśleliśmy że zwątpi i mu przejdzie, zapomni. Niestety tak się nie stało. Ostatnio byliśmy na placu zabaw i do jakiegoś dziecka powiedział że jest głupie. Było mi wstyd. Co zrobić tłumaczyć, ostrzegać a jak nie poskutkuje to do kąta? proszę o poradę.
    • Gość: mama Re: Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko. IP: 195.8.217.* 09.09.10, 14:17
      U nas bylo podobnie tylko ze slowem du.pa.
      W ogole nie zwracalismy uwagi, po okolo 2-3 tyg dziecko samo zapomnialo,ze takie slowo istnieje.
      Mysle,ze nie potrzebnie reagowaliscie, pytajac co powiedzial, etc. Dziecko jednak wasze widzialo zainteresowanie. Teraz mozna albo zaczac lekcewazyc. Albo tlumaczyc,ze nie jest to ladne slowo, ze u nas w domu sie tak nie mowi, etc. Mozna tez pytac czy dziecko wie co to znaczy. jesli odpowie,ze nie wie ( bo czoywscie,ze nie wie:)) wowczs tlumaczyc,zeby nie uzywlo slow , ktorych nzaczenia nie rozumie.
      Chetnie sie dowiem tez co pani ekspert na to:)
      Pozdr.
      • morekac Re: Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko. 09.09.10, 14:41
        Moz
        > na tez pytac czy dziecko wie co to znaczy. jesli odpowie,ze nie wie ( bo czoyws
        > cie,ze nie wie:))
        oczywiście, ze wie, skoro używa (zapewne) prawidłowo w kontekstach sytuacyjnych...
        • joa66 Re: Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko. 09.09.10, 14:47
          " Albo tlumaczyc,ze nie jest to ladne slowo"

          słowo "głupi" nie jest brzydkim słowem.

          Jest natomiast słowem , które może zranić i tego trzeba uczyć dziecko. Mimo, że może to zająć kilka miesięcy albo i lat....
          • yarpen111 Re: Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko. 10.09.10, 08:54
            Moje dziecko (3 lata) przynioslo z przedszkola slowo glupi.
            Jak spytalam sie czy wie co ono znaczy, powiedzial , ze nie wie.
            Wiec wytlumaczylam co oznacza to slowo, powiedzialam,ze nie ladnie jest to uzywac, bo mozna komus zrobic przykrosc etc. Jakos podzialalo, ciekawe cyz na dlugo.

            I nie zgadzam sie z morekac , ze dzieci znaja znaczenie slow tzw. "brzydkich".
            W tak malym wieku dzieci ich uzywaja z luboscia, jak tylko gdzies podlapia, wiedza doskonale w jakim kontekscie je uzyc, bo ucza sie przez obserwacje innych dzieci czy doroslych, ale to nie znaczy ,ze znaja znaczenie danego slowa. W ksiazeczce dla przestarszonych rodzicow Samson super opisywal wlasnie te sparwe na przykladzie 3,5 latka.

            • morekac Re: Na tapecie słowo głupi-a. 2 lata dziecko. 10.09.10, 09:28
              ja nie twierdzę, że małe dzieci znają znaczenie wszystkich 'brzydkich' słów - niemniej 2-3 -latek może znać znaczenie słowa 'głupi' - na takiej samej zasadzie, jak złapał znaczenie wszystkich innych słów w swoim języku - z kontekstu. Oczywiście - jeśli zapytasz o definicję słowa, dziecko będzie miało trudności (nie jest to stół czy pies, które można wskazać) - niemniej - jeśli nie używa słowa głupi jako komplementu, tylko w sytuacjach, w których jest po prostu zły na kogoś - przyjęłabym, że wie.
            • Gość: domza2 Samson? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.09.10, 10:51
              Powoływanie się na Samsona jest co najmniej niesmaczne. "Książeczka dla przestraszonych rodziców..." - wyobrażam sobie, jak wielu było naprawdę przestraszonych po tym, jak na jaw wyszła jego "nowatorska" terapia autyzmu...
              sorry za dygresję
              • yarpen111 Re: Samson? 10.09.10, 11:13
                Książeczke dla przestraszonych rodzicow polecila mi PAni J. Dabrowska. Zanaczyla oczyiscie,ze autor kontrowersyjny, ale jego literaturze nie mozna nic zarzucic.
                Tez mialam watpliwosci siegajac po jego prace.

                Ale orpocz KdPR, przeczytalam jeszcze jedna jego ksiazke Dobra milosc . Obie te pozycje uwazam za swietne.
                Chociaz autor obecnie nie budzi zaufania, co oczywiscie jest zrozumiale.
                • Gość: domza2 Re: Samson? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.09.10, 11:30
                  Też czytałam jakieś jego prace... Zyskały dużo większą poczytność po sławnym incydencie. pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja