Dodaj do ulubionych

Panie w przedszkolu go nie rozumia :(

02.10.10, 15:47
Witam, mam taki problem i nie wiem jak go rozwiazac. Syn 22m-ce od polowy sierpnia zaczal chodzic do przedszkola, tydzien przygotowawczy byl trudny ale przebrnelismy, maly teraz rano idzie do przedszkola wesoly w przedszkolu czasami nie zdążam go rozebrac bo juz biegnie do pani. Jak go odbieram z radoscia biegnie do mnie i krzyczy mamo!! caly czas cos mowi. Mozna by powiedziec w czym problem no wlasnie. Syn przez caly poprzedni rok chorowal na zapalenie uszu i jak lekarz stwierdzil prawdopodobnie dlatego bardzo malo mowi (konkretne slowa: mamo, babo, nie, koko, muu, hauhau, miau, kukuryku, banana, mniam, dodam ze nie mieszkamy w Polsce w tym jezyku wg niani mowil: pilka, banan, wiecej i skonczone te slowa ja rowniez wylapuje choc nie zawsze). W piatek zaprowadzilam syna do przedszkola pozniej ok 11 przed obiadem zwykle jest od 7:30 do 16:30, starsznie plakal nie chcial isc do wychowawczyni ani do zadnej innej pani, dzieci go wogóle nie interesowaly. Zapytalam jego pania jest ich 3 czy rozumieja co syn mowi no i szok nie rozumieja nic, zadnych slow. Nie mowie ze maja rozumiec co mowi po polsku ale one nie rozumieja nawet islandzkich slow. Nie mam pojecia w takim razie jak oni sie z nim komunikuja, twierdza ze syn rozumie co do niego sie mowi i to wiem od niani, ale boje sie ze syn moze sie zrazic do nauki i kontaktow z innymi dziecmi bo oni nie rozumieja co on chce.
W domu jest tak ze jak maly cos chce i mi mowi co, a ja nie rozumiem to mi to pokazuje, jakos sie staram, a nie wiem co zrobic z przedszolem.

Pomóżcie mi bo serce mi sie kraja jak tylko pomysle ze musze go tam zostawic.
Obserwuj wątek
      • margo_kozak Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 02.10.10, 20:37
        jestem mama 22-miesieczniaka ktory gada kilka słów i nigdy nie zdazylo mi sie i innym osobom aby nie zrozumialy co chce powiedziec. jak nie potrafi powiedziec to pokazuje paluszkiem, albo zaprowadza i tez pokazuje. dziwne ze panie nie rozumieja, a może nie chca zrozumiec?
    • gacusia1 Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 02.10.10, 21:29
      Hmm...o ile mi sie wydaje to dzieci idace do przedszkola musza potrafic zalatwiac sie same lub z mala pomoca ale mowic nie musza. NIESPELNA 2-LETNIE DZIECKO, dwujezyczne bardzo mozliwe ze zacznie mowic pozniej niz rowiesnicy. Powiedz synkowi,ze jak cos chce a pani go nie rozumie to ma pokazac i juz. Zastanow sie jednak,czy cos innego nie jest przyczyna naglej niecheci do przedszkola.
    • malgorzata-rafal Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 03.10.10, 11:16
      Caly czas sie zastanawiam i tylko to mi przychodzi do glowy.
      Pani ktora go przyjmuje jest bardzo mila sama ja lubie, mowi spokojnie wyraznie i bez pospiechu, taka jest jej natura.
      Co do wskazywania, to za każdym razem jak wpada w histerie to po uspokojeniu mowie mu zeby pokazal co chce bo jak placze to ja tym bardziej nie wiem o co mu chodzi, co on chce. Pomaga w moim przypadku nie wiem ja jest w przedszkolu.
      Jaki jeszcze inny powod? Rasizm odpada, klada bardzo duzy nacisk na pielegnowanie rodzimego jezyka, kultury, z mezem do dziecka mamy mowic tylko po polsku i nie tylko w domu wszedzie, w przedszkolu mowia po islandzku TYLKO ale na tablicy sa wywieszone flagi panstw z ktorych pochodza dzieci i w tych jezykach Witaj.
      Nak naprawde nie wiem jak zaczac rozmowe z jego wychowawczynia, nie chce ich oskarzyc o cos czego np nie robia. Nie wiem tez czy poroszyc ten temat w prywatnej rozmowie czy na zebraniu ma byc w pazdzierniku.
      Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
      • iwpal Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 03.10.10, 11:58
        Wygląda na to, że dziecko było tego dnia wybite z rytmu tym, ze przyszło do przedszkola na inną godzinę.
        Poobserwuje synka jeszcze przez kilka dni przyprowadzając go normalnie jak do tej pory na 8.30 i tyle.
        A to, że panie nie rozumieja do końca dziecka, które sie słabo komunikuje to nie powód do podkreślania ich niekompetencji i wyciągania nadmiernych wniosków.
    • mamaivcia Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 03.10.10, 12:16
      A badałaś dziecku słuch? Jesteś pewna, że teraz wszystko ok?
      Pytam, bo mój syn po zapaleniach uszu też nie słyszał i jego zachowanie w przedszkolu bardzo się zmieniło.
      Dziecko nie słyszało, bało się, nie rozumiało wszystkiego, wycofało się, zdarzyło się nawet dwa razy, że się posikał ze strachu :/, późno zaczął mówić, mowa była bardzo niewyraźna. Zawsze chętnie chodził do przedszkola, a jak zaczęły się problemy ze słuchem to był płacz, panika, nie chciał zostawać.
      Dopiero po operacji wrócił do swojego poprzedniego stanu.
      • malgorzata-rafal Re: Panie w przedszkolu go nie rozumia :( 03.10.10, 14:23
        Słuch miał badany za kazdym razem razem jak przechodził infekcje, teraz tez lekarz powiedzial ze slyszy. Wizyta kontrolna 22.10. i wtedy lekarz zadecyduje czy usuwac gruczoly nosowe i wstawiac rurki w uszy czy moze zostawic tak jak jest.
        Co do pań w przedszkolu ja ich w zaden sposob nie oskarżam ze zle wykonuja swoja prace, bo synek ladnie sie rozwija np. bierze swojego za kotka glowe i udaje ze idzie obok niego i cos mowi po swojemu bawi sie samochodami jezdzi po calym mieszkaniu, sam bierze ksiazeczki i "czyta" w przedszkolu maluja farbami graja na instrumentach maja zbawy w grupach. To co mi sie nie podoba to to ze po 16 jego pani idzie do domu i dziecko nie zostaje z opieka w swojej grupie tylko idzie do starszakow 4-ro 5ciolatkow i tam dzieciaki robia co chca. Myslalam tez ze moze tam mu starsze dzieci dokuczaja. Jest idealnym obiektem bo nic nie powie i jest najmlodszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka