kaja7
06.10.10, 14:04
Nie wiem jak i co sie stalo? Od 4 mies. jest z nami babcia (przyjechala w odwiedziny na 5 mies i juz niedlugo wyjezdza). Synek 3,5 roku chodzi do przedszkola na 2 dni a 3 dni z babcia pozostaje w domu. Od jakiegos moze miesiaca lub 1,5 zachowuje sie skandalicznie. Jak wracamy do domu nie chce widziec babci i krzyczy "nie babcia, nieeee" Nie chce czasem wejsc nawet do domu. Pare razy podszedl i ja uderzyl.Oczywiscie zawsze musi ja przeprosic. ALE!! najbardziej lubi sie bawic z babcia. Jak gdzies jestemy to pyta od razu gdzie babcia. Jak wrocilismy z weekendu i babci nie bylo z nami od razu chcial do niej. Jak babcia idzie do swego pokoju to ciagle "gdzie jest babcia" Jak ma wybor przedszkole i babcia- woli babcie. Jak ma wybor ja i babcia - woli mnie. Jak nas nie ma nawet nie wspomni o nas, bawi sie babcia non stop. Babcia sie strasznie przejmuje jego krzykami "nie babcia" Wczoraj juz bylo apogeum jak wrocilismy z przedszkola plakal moze 0,5h "nie chce babcia". Az po chwili sie uspokoil poszedl ja przeprosic - nawet ja nie wspomnialam o przeprosinach tym razem i usmiechem mowi "chodzi babcia bawimy sie samochodami" I babcia leci sie z nim bawic. Ja wciaz obecna przy tym.
Co sie stalo? Co zrobilismy zle?