Dodaj do ulubionych

Natarczywe powtarzanie pytań...

19.10.10, 11:45
Mam 2,5 roczną córkę. Od ok. 5 m-cy mówi juz całkiem ładnie. Mniej więcej od tego samego czasu zaczęły się problemy z ciągłym powtarzaniem pytań. Wygląda to mniej więcej tak: Mamo pójdziemy do sklepu? i nim zdążę jej odpowiedzieć to pyta się kolejny raz i tak w kółko. Muszę przyznać, że jak słyszę 10-15 raz pod rząd to samo pytanie to puszczają mi nerwy. Zastanawiam skąd może się brać takie natręctwo :(, czy tak czasami bywa czy tez popełniłam jakiś błąd. Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi, bo brakuje mi już sił :(
Obserwuj wątek
      • edziakrys Re: Natarczywe powtarzanie pytań... 20.10.10, 21:04
        Jak chcesz zbadać dziecku słuch to ustaw go bokiem do siebie, oddalając o 4 metry. Powiedz "czterdzieści cztery" i malec ma to powtórzyć. Moje też tak pytała i lekarz zrobił test. Dziecię spojrzało na mnie wielkimi brązowymi oczami które pytały "czego on ode mnie chce"? "jak ja mam to powtórzyć?" i powtórzyła "cztery". Czyli usłyszała:) Dzieciaki tak mają, sprawdzają naszą czujność, czy są wysłuchane i ile mama wytrzyma;)
    • justyna_dabrowska Re: Natarczywe powtarzanie pytań... 21.10.10, 12:23
      To dość powszechne zachowanie u dzicka, sposób przejmowania kontroli nad dorosłym. Radziłabym reagowac adekwatnie czyli powiedzieć: "przed chwilą mnie pytałaś i juz ci odpowiedziałam".

      Poza tym dzieci w tym wieku lubia powtarzalność - to jest jakis sposób na budowanie poczucia bezpieczenstwa. Powinno minąć:)

      POzdrawiam
      JD
    • joasia_44 Re: Natarczywe powtarzanie pytań... 21.10.10, 17:46
      Moje dziecko tak jeszcze nie robi, ale dzieci dwóch mich kumpel tak robiły. "Kiedy idziemy do sklepu" powtarzane z taką częstotliwością, że nie zdążysz nawet odpowiedzieć. A jak już powiesz 'Za chwilę" to przechodziły na "A kiedy to jest za chwilę". Etap minął po kilku miesiącach, z tego co widziałam to trzeba odpowiedzieć na pytania, a dalsze namolne po prostu z uśmiechem ignorować. Ja sama jako dzieciak (i to juz w podstawówce) miałam takie coś, że jak zadałam komuś pytanie to potem - bezwiednie - powtarzałam je szeptem albo tylko ruszałam ustami - nawet już po uzyskaniu odpowiedzi. Przeszło mi samo, zwłaszcza, że inni to zauważyli i zwracali mi na to uwagę :) Na pewno było to natury psychologicznej, więc u własnego dziecka GDYBY się to utrzymało bardzo długo to bym poszła do specjalisty. Jeżeli natomiast potrwa to te kilka miesięcy to cóż, spóbuję przetrzymać :) Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka