zabawa przy jedzeniu

26.10.10, 12:35
Córka ma 11m i mam spory kłopot z jej karmieniem. Mała "żyje powietrzem" jest drobniutka, przy wadze urodzeniowej 3300 waży obecnie 8400 - wiem, że to nie jest waga kryzysowa ale gdyby nie moj starania aby jadła ważyłaby mniej. Córka nie pije mleka, nie jada kaszek mlecznych - nie lubi i tak jest od 5 m.ż Niejadkiem była prawie od urodzenia, niska waga dokarmianie m.m. przy karmieniu piersią. Musiałam się wiele natrudzić aby wypiła 1/2 porcji mleka. Córka jest bardzo ruchliwa, ciągle skacze, nie chce usiedzieć w kszesełku, wspina się, macha rączkami jest wesoła bardzo dużo mówi, piszczy, krzyczy mało płacze. Aby ją nakarmić muszę ją zabawiać, dawać kubeczki, miseczki do zabawy, ksiązeczki, bawi się nimi, szaleńczo gryzie - a ja ją wtedy karmię. Wiem, że nie jest to dobry sposób ale co mam robić. Naczytałam sie wiele dobrych porad jak karmić dziecko ale to teoria. Mała nie jest dokarmiana między posiłami, nie jada słodyczy, nie pije soczków, ma stałe pory karmienia i między nimi nic nie je (I sniadanie 7.30, II śniadanie 10.30, obiad 13.00, podwieczorek 16.00, kolacja 19.00). Dodam, że są to porcje naprawdę niewielki (np. tylko 100 gr jogurtu lub 150 gr obiadku) Gdybym jej nie zabawiała to nie zjadłaby I śniadania - czy po 12 h przerwy dziecko nie jest głodne? Nie mogę pozwolić sobie na odpuszenie posiłku bo dziecko nie chce jeść, nie przy jej wadze. Wymyślam nowe potrawy, zupki, deserki aby coś jej zasakowało i jadła bez zabawiania ale to na nic. Odpuściłam już jej mleko i kaszki mleczne ale coś musi jeść. Córka nigy nie płacze, ze jest głodna, nigdy nie marudzi przed jedzeniem dając znak, że chce jeść. Jak długo mam czekać aż zgłodnieje tym bardziej, że jada małe porcje. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego jak zacznie sama jeść. Dodam, że próbowałam dać jej łyżeczkę aby sama jadła ale ona traktuje ją jak gryzak i bawi się nią. Samodzielnie je ale pakuje sobie do buzi na maxa i się dławi, czasem ma wrażenie że boi się jedzenia dotykać. Nigdy jej nie karciłam, że wylała, że jest brudno. Czy to może być wina ząbkowania, ze mała podczas jedzenia musi się czymś bawić i wszystko oprócz jedzenia wkłada do buzi. Może to taki typ niejadka i trzeba go dopinować do jedzenia.
    • Gość: domza2 Re: zabawa przy jedzeniu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.10.10, 13:02
      Po pierwsze typ niejadka tak ma:)) PO drugie, jeśli ida jej ząbki, przed posiłkiem warto posmarować bolące dziąsła. Nie dajesz jej w ogóle mleka? Czy jest jeszcze na piersi?
    • kiki1981 Re: zabawa przy jedzeniu 26.10.10, 13:08
      Na piersi była do ok 4 m później dokarmianie m.m z powodu niskiej wagi. Oddcagałam również swoje mleko ale i mojego im.m nie chciała i nie chce. Nie pomagały zmiany mleka, smoczków itp. Mleko piła jeszcze kiedyś na śnie ale też mało ok 90 ml i to na 4-5 razy. Teraz podaje jogurty, serki, koktajle mleczne bo samego mleka niewypije, nie zje.
    • kiki1981 Re: zabawa przy jedzeniu 26.10.10, 13:14
      Co do ząbkowania to zapomniałam napisać że chodzi o 3 i 4 bo juz 8 ząbków mamy.
    • mad_die spróbuj BLW 26.10.10, 22:00
      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      Ale tak na serio, a nie że bo się udławi. Nie udławi się.

      Mam synka w podobnym wieku, 10.5 msca i co bym mu nie dała to zje. Dzieci są różne, ale wg mnie problem jest bardziej w Tobie niz w córce.
      Ja karmie łyżeczką, bo tak jest szybciej czasami, ale co mogę daję małemu do ręki i tak dziś zjadł:
      pierś
      trochę kaszki od siostry (łyzeczka)
      kawałek chleba z masłem (sam)
      jabłko tarte z kaszką BIO (ł)
      krupnik gęsty (tak ze 100ml) (ł)
      mandarynkę (sam)
      krupnik (tak ze 150ml)
      mandarynkę
      kawałek bagietki (dosłownie małą dupkę)
      banana (sam)
      do picia woda i pierś pomiędzy, jak chce
      wieczorem do spania pierś
      To dużo? Wg mnie nie, ale ja sie iloscią zupełnie nie przejmuję.Rośnie chłopak? Rośnie. Rozwija się? Rozwija. Wiec wszystko jest ok.
      • kiki1981 Re: spróbuj BLW 26.10.10, 22:22
        Nie wydaje mi się, ze problem jest we mnie. Nie zmuszam małej do jedzenia, bo wiem że się nie zagłodzi. Muszę jednak trzymać rękę na pulsie. Córka nie pije mleka, więc staram się dostarczać jej wszystkie składniki odżywcze w innych formach. Przy BLW proponuje się dziecku jedzenie, samo wybiera, je samo. Moja mała nie chce jeść sama, wiem nie jest do tego nauczona, ale nie mogę pozwolić sobie na eksperymenty. Mała ma niedowagę, na dodatek bardzo mało pije więc muszę podawać jej jak najwięcej płynnych pokarmów (zupek, koktajli). Ona sama nie umie jeszcze pic z niekapka (ogólnie bardzo nie lubi butelek, smoczków z butelki, niekapków) więc muszę ją dopajać w szelaki sposób musza sama.
        Na moje oko to Twój maluch zjada więcej niz moja, jak piszesz zjadł 2 zupki u nas to jest niemozliwe! 2 owoce, no i pierś, która też odżywia i syci obojętnie ile by z niej wypił. Masz z głowy I śniadanko i kolację po podasz pierś. Ja również chciałam karmić jak najdłużej ale mała zrezygnowała z mojego mleczka.
        • mad_die Re: spróbuj BLW 26.10.10, 22:47
          A bidonu probowalas? Ze slomka.
          Poza tym ze mało je rozwija się ok, prawda?
          Na forum KP jest teraz watek taki o dziewczynie, ktora tez miala problem z jedzeniem u swojego dziecka,, zrobila jej badania na pasozyty, wyszly lamblie, przeleczyla i dziecko je.
          Popytaj, poszukaj.
          A jedzenie do ręki proponuj, proponuj, proponuj i proponuj. W koncu się nauczy sama jesc.
          • kiki1981 Re: spróbuj BLW 26.10.10, 23:04
            Mieliśmy robione wszystkie badania - kału też i nic nie wyszło. Rozwija się prawidłowa ma tylko niedowagę Czytałam wiele wątków o dzieciach niejadkach. Mnie bardziej chodzi o te zabawianie jej podczas jedzenia. Bidonu nie próbowałam - wydaje mi się, ze ona tę słomkę zacznie gryźć, że nie pokapuje jak to działa. Podobnie było z niekapkiem, zamiast ssać to szlifowała sobie na dziubku z kubka ząbki i dziąsełka. U małej jest coś takiego, że nie lubi pić. Nie wiem jak to opisać ale ona nie chce niczego ssać w buzi z czego leci płyn. W buzi ma wszystko ok, pytałam lekarza. Smoka uspokajacza ma tylko do spania i on jest ok.
            • kiki1981 Re: spróbuj BLW 26.10.10, 23:06
              A zapomniałam co do samodzielnego jedzenia to ona sobie pcha do buzi wszystkiego na maxa nie ma umiaru a później wymiotuje. Pilnuję jej podczas jedzenia, kroję np. chlebek na kawałki ale ona to chomikuje i nie połyka. Jak dam kawałek bułeczki do rączki to odrywa ząbkami duży kawałek i się nim zapycha.
              • morekac Re: spróbuj BLW 27.10.10, 10:35
                ALe jak ona ma się nauczyć gryźć samodzielnie mieszczące się w buzi porcje i żuć, skoro jej na to nie pozwalasz?
                Co do tego mleka - czy ona nie ma jakiejś alergii/nietolerancji laktozy?
                Pozwól jej na eksperymenty i zabawę jedzeniem, odkrywanie nowych smaków, na papranie po prostu.
            • joshima Re: spróbuj BLW 27.10.10, 22:06
              kiki1981 napisała:

              > Bidonu nie próbowałam - wy daje mi się, ze ona tę słomkę zacznie gryźć, że nie pokapuje jak to działa.

              A mnie się wydaje, że Tobie się za dużo wydaje i niczego nowego nie chcesz spróbować. Weź zamiast zabawiać ją zabawkami daj jej gotowaną marchewkę do ręki. Przynajmniej pobawi się nią z pożytkiem. Moja córka miała 8 albo 9 miesięcy jak załapała picie z bidonu w jeden dzień. Chyba nie doceniasz dzieci.

              > U małej jest coś takiego, że nie lubi pić. Nie wiem jak to opi
              > sać ale ona nie chce niczego ssać w buzi z czego leci płyn.
              Widać nie ma pragnienia.
        • joshima Re: spróbuj BLW 27.10.10, 21:56
          kiki1981 napisała:

          > Przy BLW proponuje się dziecku jedzenie, samo wybiera, je samo. Moja mała n
          > ie chce jeść sama, wiem nie jest do tego nauczona, ale nie mogę pozwolić sobie
          > na eksperymenty.
          A dlaczego nie? Tylko dlatego, że jest drobna? Skąd wiesz, że nie zaskoczy szybko i nie zacznie jeść w apetytem i wreszcie przybierać na wadze? Sama widzisz, że dotychczasowe starania nie przyniosły spodziewanego rezultatu.

          >Mała ma niedowagę, na dodatek bardzo mało pije więc muszę poda
          > wać jej jak najwięcej płynnych pokarmów (zupek, koktajli).
          Co to znaczy "mało" i dlaczego uważasz, że musisz?

          >Ona sama nie umie je
          > szcze pic z niekapka (ogólnie bardzo nie lubi butelek, smoczków z butelki, niek
          > apków) więc muszę ją dopajać w szelaki sposób musza sama.
          Próbowałaś bidonu ze słomką? Jest łatweiejszy niż niekapek, bo nie trzeba go wysoko podnosić.
    • radola1 Re: zabawa przy jedzeniu 26.10.10, 23:29
      Rozumiem cię. Mam identycznie to samo. U mnie od 5 do 14 miesiaca było zero mleka "na trzeźwo" i zero kaszek, jogurtów. Naczytałam się i nasłuchałam o niezdrowej żywności typu: danonki tak, że też nie podawałam. Teraz córka ma 18 miesięcy, waży 9 kg. Wypija z 200 gram mleka w nocy. Czasem zje Danonka i czasem nawet Monte. Lekarka powiedziała że może, bo to też źródło białka i wapnia. Po prostu mniejsze zło. Poza tym robię wszystko jak ty, moze tylko troszkę mniej zabawiam. Ile zje , to zje. NIe dokarmiam aż do nastepnego posiłku. Funkcjonujemy tak juz rok. Popieram dawanie jedzenia do ręki. Ja daję: parówkę /Jedynkę/, jabłko, chrupki, pokrojonego placuszka. Jak karmię danonkiem, to drugi daję do ręki aby sama nabierała maleńką łyżeczką.
      Ostatnio zaczęłam podawać "Cebion Multi" i herbatkę dla niejadka. Soczki podaję w małej ilości po zjedzeniu mięska, a już zawsze po jajku, zeby sie żelazo lepiej wchłaniało.
      Wydaje mi się że dobre jet trzymanie się stałych pór posiłków. U mnie to zdaje egzamin.
    • kiki1981 Re: zabawa przy jedzeniu 27.10.10, 21:44
      morekac skąd ten pomysł, że jej nie pozwalam samodzielnie jeść? Daję jej dużo swobody. Daję bułeczkę do rączki, owoce,warzywka ale ona pcha i się dławi, więc jak na takie zachowanie reagować. Dziś dałam jej biszkopta to go rozmoczyław buzi i wtarła w krzesełko, miała dużą frajdę, ok pozwoliłam jej na to, ale swojego posiłku i tak nie zjadła. Nie należę do mam, kóre latają ze ścierką i sprzątają jak okruszek spadnie. Wydaję mi się, że proponować można - jest to jakaś zabawa dla mamy i dziecka, eksperementy są ok, ale jeśli mała na nic nie ma ochoty, nie ma apetytu trzeba dopilnować dziecko. A przy tym jest dzieckiem zdrowym, tzn. nie choruje, miała robione wiele badań i wyniki są ok (krew w granicach normy, ale to przez nieciekawe jedzenie)
      Co do mleka to nie ma alergii, ani nietolerancji laktozy poprostu nie lubi. Czytałam, że są takie dziecki którym smak mleka nie odpowiada i nie należy je zmuszać do picia - no bo i jak?
      Problem była jak była maleństwe bo co podać zamiast mleka, a teraz jest niejadkiem i też problem.
      • morekac Re: zabawa przy jedzeniu 27.10.10, 22:32

        Jak dla mnie to młoda nie potrafi gryźć i przeżuwać - myślę, że tę kwestię powinnaś skonsultować z pediatrą (?). Poza tym 6x100g to może być całkiem sporo dla takiego dziecka.
        Mam wrażenie, że za bardzo koncentrujesz się na fakcie jedzenia-niejedzenia. Czy wiesz, że dziecko musi skontaktować się z każdą nową potrawą kilkanaście razy? Albo i więcej... Skontaktować tzn. wsadzić tam łapkę, wetrzeć to w psa/fotelik/wlosy. Zanim zdecyduje się na spróbowanie. Są dzieci, dla których zbyt dużo na talerzu - w sensie ilości czy wymieszania potraw - to za dużo.
        Czy jest coś, co jada chętniej?
Pełna wersja