kiedy rozmawiac z dzieckiem???

31.10.10, 13:26
witam jestem mama 4 letniej corki ,gdy zaszlam w ciaze moj partner nas zostawil.od urodzenia wychowuje ja razem z moim teraz juz mezem.pisze bo boje sie rozmowy z corka kiedy ona ma wogole nastapic zeby nie bylo za pozno jak mamy jej to dobrze wytlumaczyc ze twoj tato to nie twoj tato?maz boi sie ze corka go odrzuci ale kiedys bedziemy musieli jej to powiedziec dodam ze corka ma moje panienskie nazwisko wiec i tak sie dowie predzej czy pozniej prosze pomozcie nam bo ta sytuacja strasznie nas meczy
    • justyna_dabrowska Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 31.10.10, 15:38
      Radziłabym powiedziec jak najszybciej, bez przesadnego "napinania się" (wiem, że to trudne), ale spóbowac to powiedziec jak najprościej.
      Moze przy okazji lektury jakiejś ksiązki? np "Mama zniosłajajo".
      Cos w rodzaju: "a wiesz, ze ty właściwie masz dwóch tatusiów? jeden dał mamie nasionko z korego powstałaś a drugi z nami mieszka i toba sie opiekuje - to xxx (tu imię).
      I tyle. Przypuszczam że dziecko moze to perzyjąc jako cos naturalnego, jest jeszcze za male by to oceniać

      POwodzenia
      JD
    • gacusia1 Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 31.10.10, 15:47
      Przykro to stwierdzic ale juz jest za pozno,co nie znaczy,ze masz jej o tym nie mowic. Przeciwnie,powiedz natychmiast. Dzieci w tym wieku duzo latwiej przyjmuja rzeczywistosc niz dzieci starsze,ktore maja juz ukierunkowane myslenie.
      • ancymon123 Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 02.11.10, 10:01
        A Twój maż nie mógłby adoptowac córki i dać jej swoje nazwisko. Zawsze dziecko czuło by sie pewniejsze w takiej rodzinie.
    • zaniepokojona_pl Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 03.11.10, 20:50
      Nichce zeby maz ja adoptowal i zebysmy zyli w klamstwie corka mogla by nam tego w przyszlosci niewybaczyc
      • Gość: szymina Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? IP: 72.54.238.* 03.11.10, 22:17
        Twoj maz/parter JEST jej ojcem. Chyba najpierw Ty musisz to sobie uswiadomic- ze to nic zlego, nienormalnego.
        pewnie, ze Twoja corka powinna od zawsze wiedziec, ze ma dwoch ojcow. Biologicznego i PRAWDZIWEGO. I jej wiedzy nie ma zmienic to czy ja adoptuje/zmieni jej zawisko czy nie.
        Poszukaj jakiejs ksiazeczki o adopcji (ja ostatnio czytalam dzieciom Martynke, gdzie bylo o jej przygodach z adoptowana kuzynka) i mozesz pogadac przy okazji. Bez naciskow, ze cos jest lepsze czy gorsze.
        • Gość: ancymon123 Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? IP: 192.109.140.* 04.11.10, 09:30
          Nie pisałam, że masz oszukiwac córke, tylko, żeby Twój partner ją zaadoptował, dał nazwisko i jakby oficjalnie został ojcem. Bo ojcem juz jest, bo ją wychowuje. Fakt, że nie biologicznym niewiele zmienia. Trzeba powiedzieć córce jak pisały dziewczyny wyżej - kto dał nasionko, a kto kocha i jest prawdziwym tatusiem. Na pewno tatuś ten będzie dla córki prawdziwszy jak będzie go miała "w papierach". Teraz na pewno nie spyta, ale za kilka lat może się zastanawiać, dlaczego nie dał jej nazwiska, skoro tak kocha i jest tatą? Może jednak nie chciał sie tak do końca związać itp....
          • zaniepokojona_pl Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 05.11.10, 20:56
            a co bedzie jesli jej teraz powiemy a ona o tym zapomni jest tez taka mozliwosc mamy jej ciagle cos o tym wspominac przeciez ona jest jeszcze mala takie dzieci szybko zapominaja,dodam ze corka jest bardzo madra i musi miec na wszystkie pytania dokladne odpowiedzi co mam jej odpowiedziec jak zapyta "dlaczego tak jest"nichce jej mowic calej prawdy ona jest jeszcze za mala albo moze to blad???
            a co do nazwiska to juz tez o tym myslelismy.zmienimy jej nazwisko zeby pozniej nie czula sie inna lub odrzucona
            • Gość: wiosenka81 Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? IP: *.dyn.optonline.net 07.11.10, 02:36
              powiedz jak najszybciej. nie rob z tego bardzo duuuuzej sprawy(choc dla cieie taka jest).Maluchy szybko oswajaja sie z takimi rzeczami.mysle, ze nie musisz tez spinac sie, ze zapomni. niestety mam w rodzinie podobny przypadek. rodzice zataili prawde, ktory wyszla na jaw zupelnie przypadkowo. moja kuzynka jako dorosla juz kobieta dowiedziala sie o tym.mimo, ze jej przybrany tato byl i jest najwspanialszym ojcem na swiecie to w niego jest jej zlosc i zal skierowany. dzieci latwiej przyjmuja takie wiadomosci.
            • candyca Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 07.11.10, 03:31
              Pierwsza kwestia
              Zmiana nazwiska dziecku mozliwa jest tylko w momwncie gdy ojciec biologiczny jest nieznany badz zrzeknie sie praw do dziecka(zostana mu prawa odebrane).
              No,chyba ze masz znajomosci albo dasz w lape(jak to zrobila lata temu moja kuzynka).
              Druga kwestia
              Dziecko ZAPOMNI,ze jej "tata" nie jest jej TATA? W tym wieku dziecko nie zapomina takich rzeczy. Nic sie nie zmieni-ON nie przestanie jej kochac,opiekowac sie nia,przytulac,bajki opowiadac...... Jedyne co sie zdarzy to pytanie-kto jest moim "prawdziwym" tata.
              • zaniepokojona_pl Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 07.11.10, 14:31
                wlasnie i z tego powodu chcemy i musimy jej o biologicznym ojcu powiedziec zeby pozniej nie miala do nas zalu a co do praw biologicznego ojca to ich niema wyrzekl sie jej przed sadem i odebrano mu prawa placi tylko alimenty ale to chyba niema nic z tym wspolnego??jesli zapyta dlaczego tamtego tatusia z nia niema to mam jej powiedziec prawde ze jej niechcial czy mam ja oklamac i powiedziec cos innego a jesli w starszym wieku i tak sie tego dowie to moze mi miec za zle ze ja oklamalam?napewno pomylicie boze jaka ta baba spanikowana ale jestem w takiej sytuacji pierwszy raz i boje sie ze cos sie moze zmienic.widzialam w telewizji juz tyle roznych sytuacji ze niewiem czego mozemy sie spodziewac.
                • Gość: ancymon123 Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? IP: *.aster.pl 07.11.10, 17:54
                  Mówić prawdę, delikatnie, ale prawdę, zawsze.
                • paskud_agg Re: kiedy rozmawiac z dzieckiem??? 08.11.10, 12:46
                  zaniepokojona_pl napisała:
                  jesli zapyta dlaczego tamtego tatusia z nia niema to
                  > mam jej powiedziec prawde ze jej niechcial czy mam ja oklamac i powiedziec cos
                  > innego a jesli w starszym wieku i tak sie tego dowie to moze mi miec za zle ze
                  > ja oklamalam?

                  A czy na pytanie dlaczego tamtego taty nie ma z nami może paść tylko jedna prawdziwa odpowiedź: bo on cię nie chciał? Wszystko inne będzie kłamstwem? Przecież możesz dziecku powiedzieć, że tamtego taty nie ma, bo on tylko dał nasionko, a Ty znalazłaś prawdziwego tatę i teraz jesteście wszyscy razem (to chyba nie kłamstwo, hm?). Dziecku naprawdę nie jest potrzebna wiadomość, że ktoś go nie chciał.
                  Na pewno nie zwlekaj z powiedzeniem o tym córce, bo im później, tym będzie trudniej. A już na pewno nie rób jej z tej informacji "prezentu" na osiemnastkę, bo nastolatek po usłyszeniu takiego czegoś będzie mieć ogromny żal do rodziców i zacznie szukać biologicznego ojca. A żal będzie nie za okłamywanie, tylko za niewyjawienie całej prawdy.
                  U małego dziecka raczej powinno pójść spokojnie, wprawdzie z pytaniami dlaczego tak, a nie inaczej, ale brzdące przyjmują takie rzeczy bardziej naturalnie.
Pełna wersja