kasia5030
02.11.10, 23:29
Mam problem z mom 1,5 rocznym synkiem. Ogólnie jest on grzecznym, uśmiechniętym dzieckiem. Jednak od jakiegoś czasu nie mogę poradzić sobie z problemem bicia mnie. Nieraz "paca" mnie rączką, ale przede wszystkim chodzi o kopanie mnie z całej siły piętkami w nogi, ręce a nieraz nawet i twarz. Staram reagować się spokojnie, tłumacząc, że "nie wolno, to boli" przytrzymując jednocześnie nóżki. Jednak to na nim nie robi żadnego wrażenia. Kopie dalej.
Nieraz jak mnie naprawdę mocno zaboli to krzyknę, że "nie wolno". Znowu nic.
Dzisiaj z bezradności włożyłam go do łóżeczka i wyszłam z pokoju na jakąś minutę.Płakał. "Jak wróciłam znowu wytłumaczyłam spokojnie, że "nie wolno bić, bo to mamę boli". Przytulił się, ale potem znowu to samo. Późniejsza ta sama kara nie robiła już na nim żadnego wrażenia.
Proszę pomóżcie. Jak powinnam się zachowywać, aby synek zrozumiał, że jest to złe i przestał tak robić.