czy iść z dzieckiem do cyrku?

08.11.10, 08:00
jw. dziecko (3,5) bardzo chce isc do cyrku który właśnie do nas przyjeżza, mówi o zwierzetach widzianych na plakacie, clownach itp. natomiast kolezanki - ekolozki grzmią, mowia o zgubnych efektach takiego widowiska, uczeniu dziecka ze zwierze jest zabawka itp.
    • lejdi111 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 09:24
      ło matko pewnie, że iść. Ja byłam z młodym chyba ze 4 razy i jakoś nie traktje zwierzat jak przedmioty. Wręcz przeciwnie, twierdzi, ze w cyrku są bardzo mądre zwierzątka.

      Miała być Irlandia
      a jest Wenecja
      • morelee Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 10:15
        Ja do cyrku pójdę jak nie będzie w nim dzikich zwierząt. Moje dzieci nie były ani razu w cyrku i wiedza dla czego.
        Jeśli chcesz pokazać dziecku jak wycekinowany palant goni batem zwierzaki po arenie a na koniec zamyka je w klatkach gdzie ledwie mogą się poruszać, twoja sprawa. Myślę jednak że istnieją na świecie ambitniejsze rozrywki.
        • Gość: ancymon123 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? IP: 192.109.140.* 08.11.10, 10:24
          Równie dobrze można powiedzieć, że do ZOO też nie można z dzieckiem iść, bo tam też zwierzaki w klatkach, na małych wybiegach itp. Ja akurat cyrku nie lubie, w okolice raczej nie przyjeżdza, sama dziecku nie opowiadam, i akurat tak sie złozyło, że nie widział żadnej bajki z cyrkiem w tle. Ale jeśli sam chciałaby iść do cyrku, bo zobaczył plakat, na pewno bym z nim poszła.
          • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 12:27
            nie porównuj proszę warunków w zoo, do warunków w cyrku. to cyrkom często zabierane są zwierzęta wymaltretowane, które ożywają w zoo.
            poza tym pieniądze z biletów w zoo idą na jego utrzymanie. zysk z biletów w cyrku trafia do czyjejś kieszeni. ktoś sobie dobrze żyje za cierpienie zwierząt.

            dofinansowując coś nakręcamy spiralę. kupując bilety sprawia się, że kolejne zwierzęta są kupowane (z naturalnych warunków) i cierpią całe życie. czego to uczy dziecka? że jak ktoś nie może sie obronić, to można kosztem jego cierpienia mieć super zabawę.
            a potem dziwi nas okrucieństwo dzieci ...
          • joshima Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 16:37
            Gość portalu: ancymon123 napisał(a):

            > Równie dobrze można powiedzieć, że do ZOO też nie można z dzieckiem iść, bo tam
            > też zwierzaki w klatkach, na małych wybiegach itp.
            W porządnych ogrodach zoologicznych nikt nie uoycha stada lwów w jednym wozie cyrkowym i nie obwozi ich po kraju. Poza tym w ogrodzie zoologicznym nikt zwierząt nie tresuje i nie zmusza ich do popisów przed publicznością a nie w ogóle do robienia czegokolwiek. Wybacz ale nie ma porównania.
    • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 12:20
      dobre pytanie. ja też pewnie kiedyś stanę przed tym dylematem.

      my nie pójdziemy. wyjaśnie synkowi, że te zwierzątka są bardzo źle traktowane i nie przyłożymy do tego ręki.
      ja nawet do zoo nie mam ochoty iść - ale tłumacze sobie to inaczej. w przypadku zoo dochód z biletów idzie na poprawę warunków życia tych zwierząt, na jedzenie itp.

      wolę, żeby synek oglądał zwierzęta w tv w naturalnych warunkach lub dostosowanych do ich potrzeb rezerwatach. nie bawi mnie też to co się dzieje w cyrku - tak zwierzęta nie żyją, to widowisko dla ludzi. nie ma więc walorów edukacyjnych. a walory rozwywkowe - można dziecko zabrać na koncert, występy ilozjonisty, wystepy akrobatów.
    • baszi Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 14:55
      ja nie lubie cyrku wlasnie dlatego ze biedne zwierzeta sa meczone, nikt mi nie wmowi ze sa szczesliwe w klatkach, w podrozy, tresowane.... lepiej zabrac dziecko do zoo, wiecej atrakcji i bardziej humanitarnie
    • joshima Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 16:32
      wysoki-obcas napisała:

      > jw. dziecko (3,5) bardzo chce isc do cyrku który właśnie do nas przyjeżza, mówi
      > o zwierzetach widzianych na plakacie, clownach itp. natomiast kolezanki - ekol
      > ozki grzmią, mowia o zgubnych efektach takiego widowiska, uczeniu dziecka ze zw
      > ierze jest zabawka itp.

      Dla mnie cyrk się kończy na popisach sprawności ludzi w ostateczności woltyżerka. Popisy tresowanych zwierząt są po prostu żałosne i chciałabym uniknąć pokazywania tego dziecku. O kwestii transportu i samej tresury nie wspomnę, bo raczej wolę o tym nie myśleć.

      A jak dziecko chce zobaczyć zwierzątka to zabierz go do zoo. To znacznie lepsze rozwiązanie.
      • camii22 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 08.11.10, 16:53
        w życiu nie pójde z dzieckiem do cyrku.
        --
    • justyna_dabrowska Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 09.11.10, 14:58
      To zależy od Panstwa przekonań na ten temat. Jesli uważacie że cyrk jest OK to pewnie zabierzecie tam dziecko bo trudno będzie wam uwierzyc i przekonująco przedtsawic argumenty strony przeciwnej... Jesli uważącie że cyrk to miejsce w któpym męczy się zwierzęta to bez trudu powiecie dziecku dlaczego go tam nie zabierzecie.

      JD
    • lejdi111 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 10.11.10, 19:43
      A mięso dzieciom serwujecie czy też nie jadają tych biednych zabijanych zwierząt?

      Miała być Irlandia
      a jest Wenecja
      • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 10.11.10, 21:00
        rozumiem, że porównujesz podstawową potrzebę fizjologiczną warunkującą przeżycie (chyba, że kogoś stać na dietę bezmięsną), z rozrywką - niezłe porównanie :/
      • joshima cyrk vs mięso 10.11.10, 22:24
        Zwierzę zabite na mięso zabite jest w konkretnym celu a nie dla rozrywki roześmianej gawiedzi.
    • Gość: domza2 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.11.10, 10:48
      Jako dziecko byłam w ZOO jeden raz, nasz tata był cały czas skrzywiony (miłośnik zwierząt), a nie podobało mi się tam nie z powodu zwierząt, a z powodu KICZU, którego nie cierpiałam już jak byłam dzieckiem. Jak ktoś się wychowywał na Dire Straits to nie mógł znieść "umpa umpa" i durnego klowna. Zwierząt nie pamiętam, ale myślę, ze to dla mnie była abstrakcja.
      Pamiętajmy, że dzieci podchodzą inaczej do wielu rzeczy od nas. Nie zobaczą od razu całego kontekstu, który my już znamy. Jesli bardzo chcą iść, warto je tam zabrać. Niech wyrabiają sobie własne opinie, a nie tylko bazują na naszych, bez możliwości sprawdzenia ich w praktyce.
      Osobiście, męczyłabym się siedząc z dzieckiem w cyrku, pewnie jak mój ojciec, ale on nas wziął, mimo, że sam nie chciał iść. Wziął raz i starczyło:)
      • Gość: domza2 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.11.10, 10:49
        TZN. byłam w CYRKU raz, a w ZOO bywałam wiwlokrotnie - to inna bajka.
        • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 13.11.10, 01:16
          Domza, ale biorąc tam dziecko chociaż raz daję zarobićna cierpieniu zwierząt
          po drugie - nie wiem, jak Ty, ja, żeby wytłumaczyć dziecko, że morderstwo, czy kradziesz jest złe nie mam zamiaru pokazywać mu tych czynów, czy też namawiać do spróbowania i oceny własnej.
          po trzecie - dokładnie, jeżeli dziecko nie zna całego kontekstu, a często jest zbyt małe, żeby mu opowiedzieć, że ten słoń, żeby zrobił jakąś sztuczkę, dostaje codziennie na tresurze, poza tym jest trzymany w strasznych warunkach i tęskni za wolnością (tudzież względna wolnością). wolę, tłumaczyć stosownie do wieku i odporności wrażliwości na pewne fakty dotyczące cierpienia. dlatego zabranie go do cyrku i opowiadanie o tym biednym słoniu jak dla mnie byłoby okrutne wobec małego dziecka. poza tym jak mam wyjaśnić, że wzięłam je na coś co potępiam - to przeczność, która ma prawo wywołać w dziecku pewne niezrozumienie.

          tak więc nie przemawia do mnie kompletnie ten argument - albo jesteśmy czemuś przeciwni, albo na coś przyzwalamy.
          • Gość: domza2 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.11.10, 08:50
            Dlatego, wszystko zależy, jak powiedziała Pani Psycholog, od przekonań rodziców.

            Również nie jestem zwolennikiem płacenia za to nędzne widowisko, ale chować przed dzieckiem wszystko, czego nie popieramy, co w nas budzi wstręt lub co nam się nie podoba - co do tego mam poważne wątpliwości. W takim wypadku musiałabym siedzieć z dzieckiem wyłącznie w domu, bo nie podoba mi się jak wiele mateczek musztruje swoje dzieci w piaskownicy, że pijacy chodzą po osiedlu, dresiarze klną itd. Zauważ, że nasze pokolenie nie było tak trzymane pod kloszem. Obawiam się, że zgubne mogą być skutki trzymania dziecka pod kloszem.
            Owszem, jeśli ktoś jest kategorycznie przeciw cyrkowi, może to dziecku wytłumaczyć i już. Ale , gdy dziecko nie robi mnóstwa rzeczy lub nie widzi, bo to nie podoba się jego rodzicom o przejmuje wyłącznie ich punkt widzenia. Gdzieś musi być miejsce na wyrobienie sobie swojej opinii, na samodzielność w tym względzie. CHodzi więc o jakiś złoty środek... Oczywiście, jak napisałam, wszystko zależy od przekonań rodziców oraz od wieku dziecka.
            • Gość: klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? IP: 85.222.112.* 15.11.10, 14:31
              Domza, ciągle mnie nie przekonujesz
              dla mnie piszesz znowu o dwóch różnych rzeczach. co innego nadmierne chronienie, a co innego niezgoda na cierpienie innych.
              kiedyś zakładałam watek o znajomych karających za wszystko i przesadnie dziecko. sama Pani Justyna napisała o stawaniu w obronie słabszego. więc ja staje w obronie słabszego i nie wezmę dziecka do cyrku i apeluję o to samo. nie dam zgody na to aby moje dziecko kopało kolegę i nie dam zgody na to, żeby brać je do cyrku, na walki psów, koridę itp. wiem, że nie do końca mam wpływ na to co zrobi sam jak podrośnie, kiedy mnie nie ma itp. ale to nie powód do machania ręką na istonte sprawy.
              nijak się to ma do nadopiekuńczości - nie rozumiem wogóle porównania. nie mam zamiaru go chronić przed całym złem świata. sama jestem bardzo wrażliwa na krzywdę innych, wiem jak to w środku boli. chciałabym więc syna nauczuć, że świat ma to do siebie, że sprawiedliwy nie jest, co nie znaczy, że nie można być w nim szczęśliwym i starać się dawać szczęście innym.
              i przeciwstawiać się krzywdzie, na którą wpływ mamy.
              a mamy na krzywdę w cyrku, na to, że jak wiemy, że matka pije i bije, to trzeba interweniować, że szczeniaków się nie topi, tylko sterylizuje sukę - każdy przykład z innej beczki. ale chodzi mi o podejście.
              w tym punkcie nie zgdzam się ani z Panią Justyną, ani z Tobą. są prawdy obiektywne - taką jest to, że bicie dziecka jest złe i zadaje cierpienie i taką jest, że wykorzystywanie zwierząt w cyrku jest złe i zadaje cierpienie i nijak się to ma do poglądów.
              • joa66 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 15.11.10, 15:21
                Mimo, że zgadzam się z Tobą w 100% co do zasady, są jednak sytuacje, z którymi niełatwo sobie poradzić.

                Kiedy mój syn miał 3-4 lata wygrał na jakiejś przedszkolnej loterii bilety do cyrku. Wcześniej nigdy niczego nie wygrał i widziałam jak czasami patrzył z zazdrością na inne dzieci, które miały więcej szczęścia. Gdybyś widziała jego oczy kiedy zaczął do mnie biec i wołać, że wygrał bilety "dla nas wszystkich", szczęśliwy i dumny.

                Nie powiedziałam mu wtedy o swoich poglądach.

                p.s. I tak w końcu przedstawienia nie widział, bo przestraszył się huku orkiestry na dzień dobry i zażądał wyjścia.
                • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 15.11.10, 16:59
                  no sytuacja faktycznie trudna :(
                  • joa66 Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 15.11.10, 19:57
                    No..była trudna.

                    Postanowiłam wtedy, ze po przedstawieniu powiem co mi się nie podobało (zwierzątka), a potem pozachwycam (!!! ;) ) się resztą.

                    Ale tak jak pisałam nie było to konieczne. Potem (rok-dwa-trzy lata później-nie pamiętam) sama zaczełam temat na spokojnie przy okazji festiwalu cyrkowego w Monako transmitowanego w naszej TV.

                    Przypomniałam sobie siebie w piewrszej klasie podstawówki za czasów głebokiego PRLu :)
                    Nauczycielka zapytała dzieci, które konie są najszczęśliwsze- te pracujące na wsi, w cyrku czy na wyścigach. Cała klasa radosnie krzyczała, że te w cyrku, bo mają przypiete kolorowe kwiatki i kotyliony, ładnie tańczą i tak dalej. I pamiętam lekki szok kiedy nauczycielka poiwedziała: " nie- te konie są najnieszczęsliwsze"
                    • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 15.11.10, 22:59
                      kurcze, no niestety konie na wsi nie były i ciągle bywają nie takie szczęśliwe :/
                      były i bywają bite, wiązane, okrutnie pracowały i często były kiepsko żywione :(
                      kwestia gospodarza
                      jak każde zwierze najlepiej im na wolności

                      ale wiem co miałaś na myśli - tak, to prawda, dzieci inaczej to odbierają, dlatego warto tłumaczyć na miarę wieku i dojrzałości dziecka
              • klarci Re: czy iść z dzieckiem do cyrku? 16.11.10, 01:43
                dodam jeszcze, że ten cyrk dodatkowo pojmuję trochę symbolicznie.
                traktowanie zwierzęcia jako źródła jednostronnej zabawy.
                irytuje mnie w ludziach, ze traktują zwierzęta jak przedmioty.
                doskonale widać to na przykładzie szczeniaków, kociaków itp. ludzie dają dzieciom w prezencie małe puszyste, słodkie kulki. a kiedy te zasikują parkiet, przegryzają kable, wyrastają ze swojej słodyczy - out! wtedy czeka las, schronisko, w najlepszym przypadku kuzyn na wsi (choć i to często tylko bajeczka dla sąsiadów).
                i pytanie czego uczy to dzieci? - to w końcu ważne pytanie na takim forum.
                jakie inne zwierze traktuje inny gatunek jak swoje maskotki? tylko człowiek jest na tyle okrutny. świat dzikich zwierząt jest krwawy, ale zazwyczaj zabijają one, żeby żyć. cierpienie jest naturalna koleją rzeczy, ale w jakimś łańcuchu, jakimś kontinuum.
                zabieranie zwierzęcia z naturalnego środowiska, robienie z niego swojej maskotki, jest okropne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja