nowawnowej
10.11.10, 21:40
Witam i proszę o pomoc, gdyż sytuacja zaczyna mnie przerastać.
Jestem mamą 20 miesięcznej panny - żywej, radosnej, z każdym dniem mówiącej coraz więcej, samodzielnej - sama je wszystkie posiłki, próbuje po sobie sprzątać, pomaga mamie. Jestem na urlopie wychowawczym i dodatkowo 3 razy w tygodniu uczęszczamy na zajęcia w klubie malucha. I po ostatniej, tygodniowej wizycie u dziadków pojawił się problem - dziadkowie oglądają telewizję w wymiarze nienormowanym, prośby o wyłączenie były zbywane ("przecież i tak nie będzie pamiętać") a po powrocie mam w domu sajgon. Mała ledwo podniesie głowę krzyczy baja i biegnie włączyć telewizor. Przestały interesować ją wspólne zabawy, rysowanie itp. czas wolny od tv to tak naprawdę wyjścia z domu, a pogoda ostatnio temu nie sprzyja. Czy jedynym wyjściem jest wywiezienie z domu telewizora - wszystkie próby odwrócenia uwagi spełzają na niczym lub tez wywołują histerię połączoną z wywoływaniem wymiotów. Za rady w stylu "przetrzymaj, niech wymiotuje" dziękuję - proszę o inny sposób walki z telewizyjnym potworem.