mojamalakoza
12.12.10, 18:38
Moja córka ma 3,5 roku. Gdy jest niegrzeczna, coś zbroi to mąż "męczy" ją pytaniem "dlaczego". Potrafi zadawać to pytanie "dlaczego tak zrobiłaś?" nawet przez kilka minut. Mała nie odpowiada na to pytanie tylko zmienia temat lub zaczyna się bawić, w najlepszym wypadku mówi "dlatego że Ty/mama się złościliście". Nie ma to najmniejszego sensu bo zezłościliśmy się dopiero po tym jak "to coś" zrobiła. Wg mnie ona najnormalniej w świecie nie potrafi odpowiedzieć na takie pytanie, nie wiem czy to normalne czy nie ale trochę mnie to martwi. Mój mąż jednak uważa że nie ma takiej możliwości aby dziecko nie potrafiło odpowiedzieć dlaczego "coś" zrobiło.
Czy to normalne że 3,5 letnie dziecko ma problemy z nazewnictwem swoich emocji ,czynów oraz powodów swojego zachowania?
Dodam jeszcze bo możliwe że to ma znaczenie że mała dosyć późno zaczęła mówić, po skończeniu 2 lat, wcześniej tylko pojedyncze słowa oraz dźwiękonaśladowcze. Teraz ma problemy z wyraźną mową, chodzimy do logopedy ponieważ mała nie pionizuje języka.