maderta
21.12.10, 09:22
Nasza starsza córka jest strasznie zazdrosna o młodszą. Spodziewałam się, że tak będzie,ale nie sądziłam, że przyjmie to taką formę.
Córka ma ostatnio strasznie zaniżoną samoocenę. Ciągle powtarza, że jest głupia, że wszystko, co złe, to przez nią, że jej już nie kochamy, że tylko siostra jest ważna, a ona już nie... Możnaby tak wymieniać w nieskończoność. Oczekuje wiecznego chwalenia i zapewniania o naszej miłości. Każda chwila zabawy z młodszą kończy się stwierdzeniem, że jej już nikt nie chce.
Od samego początku, jak tylko młodsza pojawiła się na świecie, poświęcaliśmy starszej dużo uwagi, by nie czuła się odsunięta. Myślałam, że z czasem zaakceptuje fakt, że siostrze trzeba poświęcać więcej czasu, bo jest mała. Niestety ona wiecznie chce być w centrum uwagi. Zaczynam być już tym zmęczona i przyznam, że coraz częściej jestem poirytowana tym jej zachowaniem. Nie pomaga tłumaczenie, owszem rozumie całą sytuację, przyznaje mi rację, a za chwilę zachowuje się tak samo. Kocha siostrę, widzę, że się nią przejmuje, bo np jak jesteśmy na zakupach i wózek zostaje przed sklepem, to ona zostaje przy nim, by nikt przypadkiem Zuzi nie ukradł, chwali się nią przed koleżankami, ale o zabawie z siostrą nie ma mowy. w domu traktuje ją jak powietrze, nawet nie zauważa jej płaczu czy marudzenia.
Nie wiem już, co mam robić. czy dalej konsekwntnie zapewniać ją o naszej miłości, wzmacniać poczucie własnej wartości, czy już nie zwracać na to uwagi, bo mam wrażenie, że im bardziej jej się poświęca uwagę, tym więcej ona oczekuje. Z drugiej strony nie mogę patrzeć, jak jest smutna i płacze. błędne koło.