patrycja0
17.01.11, 23:34
Lubię sobie szczerze pogadać z moją 9-latką przed spaniem. Dziś powiedziała mi coś koszmarnego: "mamo wiem że to głupie, tylko się ze mnie nie śmiej, ale czasami boję się że jesteście z tatą źli i jak zasnę to mnie zakopiecie".
Przyznam że jestem wstrząśnięta. Dziecko może mieć różne strachy i wyobrażenia, ale o rodzicach? Ja byłam dzieckiem bezwarunkowo kochanym i nigdy czegoś takiego bym o swoich nie pomyślała. Czy to coś znaczy? Czy mam się bać? Kocham swoją córeczkę strasznie i staram się jej to okazywać maksymalnie, ale wiem też że bywam dla niej niemiła, czasem huknę lub zasyczę paskudnie. Odkąd pojawiło się młodsze dziecko (3 lata) częściej brakuje mi cierpliwości. Zwłaszcza że starsza jest "nadaktywna" i potrafi swoim wiecznym skakaniem, brzęczeniem i domaganiem się czegoś po prostu wykończyć. Lubię być z nią sama, ale zwykłe popołudnia rodzinne zazwyczaj są nerwowe. Mąż ma jeszcze mniej cierpliwości niż ja, generalnie to ja jestem jej ostoją i adwokatem w domu. Płakać mi się chce. Czy ona się nas boi?