Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka...

17.01.11, 23:34
Lubię sobie szczerze pogadać z moją 9-latką przed spaniem. Dziś powiedziała mi coś koszmarnego: "mamo wiem że to głupie, tylko się ze mnie nie śmiej, ale czasami boję się że jesteście z tatą źli i jak zasnę to mnie zakopiecie".
Przyznam że jestem wstrząśnięta. Dziecko może mieć różne strachy i wyobrażenia, ale o rodzicach? Ja byłam dzieckiem bezwarunkowo kochanym i nigdy czegoś takiego bym o swoich nie pomyślała. Czy to coś znaczy? Czy mam się bać? Kocham swoją córeczkę strasznie i staram się jej to okazywać maksymalnie, ale wiem też że bywam dla niej niemiła, czasem huknę lub zasyczę paskudnie. Odkąd pojawiło się młodsze dziecko (3 lata) częściej brakuje mi cierpliwości. Zwłaszcza że starsza jest "nadaktywna" i potrafi swoim wiecznym skakaniem, brzęczeniem i domaganiem się czegoś po prostu wykończyć. Lubię być z nią sama, ale zwykłe popołudnia rodzinne zazwyczaj są nerwowe. Mąż ma jeszcze mniej cierpliwości niż ja, generalnie to ja jestem jej ostoją i adwokatem w domu. Płakać mi się chce. Czy ona się nas boi?

    • patrycja0 Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 17.01.11, 23:47
      Prostuję, to było raczej "czasami WYOBRAŻAM sobie że jesteście źli... itd" , może niewielka różnica, ale chyba jednak...
    • skarpetka82 Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 09:05
      Może ma poprostu bardzo bujną wyobraźnię.
      Ja swoim rodzicom ufałam bezgranicznie, kochałam ogromnie i byłam bardzo kochana, a zdarzało mi się właśnie w wieku około 10 lat rozmyślać o tym, że moi rodzice są wampirami i chą mnie też zamienić w wampira wysysając mi krew. Było to pewnie pod wpływem filmu o wampirach, który po kryjomu oglądam z kuzynką. Rozmyślałam często jakby to było, jakby moi rodzice oddali mnie do domu dziecka, zostawili na zawsze u babci, któej nie lubiłam, albo inne dziwne rzeczy, zwykle było to coś, co widziałam w jakimś filmie, albo o czym przeczytałam w książce.
      • molly_bloom Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 17:27
        o matko, ja miałam tak samo - z tymi wampirami :)
        wyobrażałam też sobie, że adoptuje mnie bezdzietna ciocia, którą uwielbiałam (bo, jak to takie ciocie, miała dużo luzu i pozwalała na więcej)
        a moi rodzice byli i są naprawdę w porządku
        to chyba taki etap po prostu
        fajnie, że córka Ci o tym powiedziała, to znaczy, że Ci ufa
    • Gość: domza2 Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.01.11, 09:12
      Z jednej strony wyobraźnia w tym wieku, a z drugiej... moim zdaniem treść wyobrażeń jednak ma związek z tym, co dziecko przeżywa. Macie "zakopać dziecko" czyli pozbyć się go... W związku z tym co piszesz, jak często odczuwasz, że masz córki dość (jesteś zmęczona jej żywotnością itd.) dziecko może w ten sposób komunikować, że czuje się niechciane, że czuje, iż lepiej by wam było, gdybyście się jej pozbyli. Moim zdaniem jest to ważny komunikat i ja bym go nie bagatelizowała. Myślę, że Twoja interpretacja poszła w dobrą stronę ( chyba nie chodzi tutaj jednak o to, że dziecko się was boi, a jedynie czuje się niepotrzebne).

      Ja jako dziewczynka w tym wieku też miałam przeróżne wyobrażenia. Dziś widzę, że miały one związek z tym, co wtedy czułam, oczywiście było to wszystko przeze mnie nieuświadomione. Np. wyobrażałam sobie, że rodzice oboje umarli i jestem wolnaaaa. A czułam się przytłoczona przez nadopiekuńczą mamę.
      Myślę więc, że warto popracować nad relacją z córką, nad okazaniem jej miłości i akceptacji. MOże mniej syczeć, a więcej przytulać?:) ale bez histerii, pozdr
    • alicjawu Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 10:52

      > Przyznam że jestem wstrząśnięta. Dziecko może mieć różne strachy i wyobrażenia,
      > ale o rodzicach? Ja byłam dzieckiem bezwarunkowo kochanym i nigdy czegoś takie
      > go bym o swoich nie pomyślała.

      ty (w jej wieku) o czymś takim nie myślałaś, bo nie docierały do ciebie takie informacje z tv. Przecież niedawno znów znaleziono chorą dziewczynkę zakopaną w ogródku ... Ona przetwarza to co usłyszy, wyobraźnia działa, ale równocześnie ma świadomość tego, że to jest niedorzeczne, "głupie" w waszym przypadku
    • mbkow Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 11:17
      teraz pojawil sie w kinach film "pogrzebany", moze gdzies uslyszala...
      widzialam trailer w kinie, koszmar.
      jakos w podobnym wieku mialam okres z serii 'rodzce sie rozwioda, rodzice mnie zostawia, rodzice umra'. budzilam sie w nocy i lecialam do nich z placzem. pamietam, bo bardzo realne wydawaly mi sie te cudowne scernariusze. zupelnie nie pamietam, ile to trwalo, ale moj tata niedawno o tym wspomnial, wiec na nich to tez zrobilo wrazenie. Twoja cora moze miec zupelnie irracjonalne strachy, nie majace zwiazu z Waszym zachowaniem. jezeli jest nadaktywna, pewnie jest rowniez wrazliwa. uspakajaj jej mysli.
      fajnie, ze Ci o tym powiedziala.
      • verdana Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 12:07
        Normalne. pewnie jeszcze wyobraza sobie, jak wszyscy by potem rozpaczali, ze nie zyje. I jakby byla sensacja w szkole.
        Pewnie też wyobraza sobie, ze rodzice umieraja, a ona zostaje sierotką.
        Wszystko to zupełnie normalne w tym wieku.
    • justyna_dabrowska Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 17:29
      To zupełnie normalne i naturalne. W dzieciach ( i w nas też) jest mnóstwo sprzecznych uczuć. Tych pozytywnych i tych negatywnych. Dzieci czasami wyobrażaja sobie naprawdę straszne rzeczy - to sposób na "pozbywanie się" negatywnych uczuć. Albo proszą o czytanie krawych baśni...
      Proszę uzbroic sie w spokój i uspokajac córkę " czasami każdemu takie myśli przychodza do głowy, nie bój sie, to trochę jak sen..."

      Pozdr

      jd
      • patrycja0 Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 21:10
        Dziękuję Wam wszystkim moi drodzy za posty, trochę się uspokoiłam, myślę że moja reakcja wynika poniekąd z poczucia winy za ten mój brak cierpliwości do "starszego" dziecka, od którego pewnie czasami za dużo wymagam, a to przecież też nadal jeszcze dziewczynka co to lubi pofikać jak maluch. Jednocześnie mała kontrolka mi się zapaliła i dobrze... Pozdrawiam wszystkich.
    • morekac Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 18.01.11, 21:30
      Jako 10-latka miałam podejrzenia,że zostałam adoptowana. ;-)
      • zofijkamyjka Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 30.01.11, 19:48
        I podajesz to jako przykład koszmaru dzieciństwa?????? A co mają powiedzieć dzieci które są naprawdę adoptowane :-(
    • Gość: Aśka Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... IP: *.146.127.214.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.11, 14:09
      Mam dla Ciebie dwie wiadomości, wolisz najpierw dobrą czy złą?
      Dobra jest taka, że córka wciąż bardzo ci ufa, by coś takiego szczerze wyznać.
      Zła jest taka, że TAK, BOI SIĘ WAS.
      I chyba sama wiesz, gdzie tkwi tego przyczyna.
      Przestań syczeć i wprowadzać nerwową atmosferę, zacznij naprawdę kochać (a to wymaga cierpliwości) i pozwól córce być dzieckiem - skakać, bawić się. Obróćcie tę jej energię w coś dobrego dla wszystkich, np pomoc w domowych obowiązkach, zabawę z rodzeństwem.
      • Gość: Monika Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... IP: *.152.131.17.dsl.dynamic.eranet.pl 26.01.11, 03:01
        Nie martw się, moi rodzice byli totalnie pokręceni ale nie podejrzewałam ich o to że mnie zakopią:) ma bujną wyobraźnię, typowe dla tego wieku.
      • Gość: Straszna pedagożka Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:31
        Prosto z mostu: mylisz się.

        Jeśli dziecko odczuwa strach przed rodzicem, to automatycznie przestaje ufać. Te dwie rzeczy wykluczają się wzajemnie.
    • asia_i_p Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 26.01.11, 09:54
      To wygląda bardziej na efekt horroru niż twojego sykania czy krzyknięcia. Jeśli jesteś pewna, że nie mogła horroru obejrzeć u koleżanki, to zawsze mogła usłyszeć, jak go opowiadają.
    • nikusica Re: Usłyszałam okropną rzecz od mojego dziecka... 26.01.11, 21:19
      Moja 3 i pol latka mowi czasem 'nie wyrzucicie mnie z domu?' a na moje pytanie dlaczego tak mysli młoda mówi 'a nic myślałam że mnie wyrzucicie'.Nie rozumie tego i uspakajam ja ze nigdy nic takiego sie nie stanie,aczkolwiek czasami wieczorem sie tak pyta ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja