Gość: obserwatka
IP: 92.244.36.*
18.01.11, 08:30
Tata małych chłopców i dziwczynki wyjechał do Irlandii.
Rzadko bywa w domu, raz na kilka miesięcy.
Tymczasem mama ma kogoś nowego i dzieci mówią na niego wujek.
niby normalka, ale coś mnie niepokoi.
Często słyszę płacz gdy mamy nie ma a jest wujek z nimi sam.
Mała dziewczynka chyba jest zalękniona a była dzieckiem otwartym.
Zwróciłam uwagę sąsiadce, że dzieci się zmieniły, że słyszę płacz ale ona to zbagatelizowała, najwyraźniej jest w nim zakochana. Tylko że ja po ostatniej nocy zaczynam się martwić czy on tylko je psychicznie maltertuje, czy coś gorszego za ścianą się nie dzieje, a może tylko histeryzuję.
Czy dziecko może w wieku 5 lat z radosnej zmienić się na wystraszoną? Mam dzieci i wiem, ze w tym wieku dzieci zaczynają się bać, ale czy to czasem nie obecnośc tego wujka sprawia że mała Kasia boi się ze mną rozmawiać na korytarzu.
Co z tą sprawą można zrobić, jak wpłynąć na matkę?
Czy któraś z mam miała taką sytaucję, może to etap rozwoju?