mal-gosik
27.01.11, 14:20
Witam!
Mamy taki problem. Dziecko ma 5 lat, a mimo tego często potrafi narobić w majtki. Chowa się, albo zasłania, oszukuje, że nic się nie stało, że nic nie ma. Nie przyznaje się, bo wie, że źle zrobiła. Zaznaczam, że czasami profilaktycznie sami przypominamy jej o łazience (synek ma 3 lata i nie musimy, bo sam zgłasza potrzebę pójścia do łazienki), pójdzie, zrobi, a mimo to za jakiś czas majtki są zarobione. Czasami jest dobrze, sedes itd, ale często niestety wpadka. Siostrzenica robi w majtki. Nie potrafimy sobie z tym poradzić.
Siostra z córką mieszka u rodziców. Siostrzenica nie ma taty, nigdy go nie było, nie uczestniczył w jej wychowaniu, nie chciał. Nigdy nie pytał o dziecko. Temat taty jest zakazany, siostra nigdy nie wytłumaczyła dziecku dlaczego tak jest i właściwie co się dzieje z jej tatusiem. Wiem, że to błąd.
Siostra ma bardzo mało czasu dla córki, właściwie, to prawie się nie widują, a jak jest w domu, to nie siedzi z córką, nie bawi się z nią. To jest zarzut do niej, to jest jej błąd. Dzieckiem zajmują się dziadkowie.
Siostra jest bardzo nerwowa, ciągle krzyczy, macha rękami, karze ją, nie jest konsekwentna. Aż szkoda tego dziecka. Czepia się o byle co, krzyczy. Ostatnio zauważyłam, że po takim krzyku, u siostrzenicy ręce trzęsły się jak u osoby z parkinsonem- bardzo. Było to widoczne, mimo, że stałam 3 metry od Małej. Byłam zszokowana. Nie wytrzymałam i powiedziałam siostrze o tym.
Mówiłam wielokrotnie, żeby poszły do psychologa, bo to zachowanie nie jest normalne. Zachowanie obu nie jest normalne. Ja, jako ciocia dziecka nie mogę nic zrobić, bo nie mam mocy prawnej. Mogę jedynie znaleźć im dobrego terapeutę rodzinnego, ale czy siostra się zgłosi tam, to inna sprawa.
Bardzo proszę o poradę. Czy ktoś miał taki problem. Może Pani Psycholog coś poradzi
Serdecznie pozdrawiam