Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help...

02.02.11, 14:35
Pomóżcie mi, co mam robić? Moja 3 i pół miesięczna córka od jakiegoś czasu przygląda nam się jak jemy. Szczególnie mi. Wczoraj, jak wkładałam kawałek jedzenia do ust to się patrzała takim świdrującym wzrokiem, oczy zaszły Jej łzami, zrobiła podkówkę i uderzyła w płacz... Nie mogę Jej dać jeść tego co my- za mała, wiadomo. Do innego pomieszczenia Ją wynieść- niehumanitarne. Czekać z jedzeniem aż zaśnie? No niby tak, ale jak długo tak można ciągnąć? Już wczoraj, żeby spokojnie dokończyć jeść to najpierw ja Ją nosiłam a mąż jadł, później zmiana.
Dziś udało nam się śniadanie i obiad zjeść bo akurat spała, ale obudziła się przy końcówce obiadu i znów płacz i lament... Co Wy w takiej sytuacji byście zrobiły?
    • verdana Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 14:39
      Przypomina mi to, jak mieszkalismy w kawalerce, a kanapki jedliśmy w przedpokoju, bo córka jako starsze niemowlę uwielbiala jeść, a trudno ją było karmić 10 razy dziennie:)
      Ale czym karmisz córkę? Bo nie jestem przekonana, czy 3,5 miesięczne niemowlę potrafi zidentyfikować czynność jedzenia - ono przecież nie wie, ze tak się je, ze to jest smaczne. Podejrzewam, ze raczej denerwuje ja to, zę zwracacie uwagę na talerz, a nie na nią.
      • malgorzata.brzezinka Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 14:54
        Jest karmiona mm.
        Hmm... Ja też nie jestem przekonana czy identyfikuje tą czynność, ale ja prawie cały czas na nią patrzę kiedy jem a ta się ślini gorzej niż bernardyn... Odruch Pawłowa czy jak to się nazywa ;)
        Na męża tak nie zwraca uwagi, on może spokojniej zjeść, ja mam przechlapane ;)
        • verdana Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 14:57
          A jest nakarmiona bezposrednio przed Twoim posiłkiem?
          • malgorzata.brzezinka Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 15:06
            Wiesz, różnie, zależy jak trafi, ale z reguły jest jakiś czas po swoim posiłku, (czyli "odbita", zabawiona, posadzona albo położona, ze smokiem w buzi lub z grzechotką -nierzadko też w buzi ;) ) bo bezpośrednio to nie byłoby szans czegokolwiek zjeść, bo trzeba się Nią troszkę zająć
            • hatsu33 Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 18:32
              ha, już niedługo coś będzie mogła skubnąć.. ;) jeszcze z 2-3 miesiące
              • mmala6 Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 02.02.11, 18:48
                no, to teraz sobie wyobraź że ma 10m, raczkuje, wstaje przy meblach, jak jesz to ładuje Ci się na kolana i szarpie za nogawkę, jak pijesz kawę to wisi na Tobie bo też chce;-) Mimo że zbój najedzony to i tak ma głód w oczach jak my coś jemy. A mimo że ma 10m to jednak nie może WSZYSTKIEGO jeść;-)
                A na Twoim miejscu nie podchodziłabym do tego tak emocjonalnie, nie zwracała specjalnej uwagi. Jak dziecko najedzone to niech sobie patrzy. WSZYSTKO co robisz to dla niej odkrycie na miarę Nobla. Poza tym nie patrz na nią jak jesz, po co? skup się na jedzenie a małej zabawkę do ręki albo niech sobie patrzy.
        • na_forum_na Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 07.02.11, 09:45
          może za chwilę zacznie ząbkować...

          malgorzata.brzezinka napisała:

          > Jest karmiona mm.
          > Hmm... Ja też nie jestem przekonana czy identyfikuje tą czynność, ale ja prawie
          > cały czas na nią patrzę kiedy jem a ta się ślini gorzej niż bernardyn... Odruc
          > h Pawłowa czy jak to się nazywa ;)
          > Na męża tak nie zwraca uwagi, on może spokojniej zjeść, ja mam przechlapane ;)
    • candyca A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 02.02.11, 19:23
      na temat karmienia WYLACZNIE piersia niemowlat? Nie mam czasu,zeby poszukac tego artykulu ale chodzilo o to,ze naukowcy doszli do wniosku,ze karmienie wylacznie piersia dzieci do 6m-ca jest dla nich bardzo ale to bardzo niezdrowe. Znaczy masz dokarmiac dziecko potrawami stalymi,nie pizza czy cos w ten desen ;) ale np. jak dasz gotowane ziemniaki czy mieso to dziecku nic nie bedzie a wrecz jest to dla jego zdrowia.
      Pamietam,jak bylam w Turcji to kobieta na reku trzymala 7-mczne dziecko(wiem,bo pytalam specjalnie) ,ktore w raczce trzymalo NIEOBRANEGO,surowego ogorka i wcinalo. Wtedy byl to dla mnie szok :D
      • mad_die Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 02.02.11, 19:44
        Nie mam czasu,zeby poszukac teg
        > o artykulu ale chodzilo o to,ze naukowcy doszli do wniosku,ze karmienie wylaczn
        > ie piersia dzieci do 6m-ca jest dla nich bardzo ale to bardzo niezdrowe.

        Poszukaj, poszukaj, koniecznie. Bo jestem baaaaaaaaaardzo, ale to baaaaaaaardzo ciekawa tych badań. Bo gorszych głupot dawno nie czytałam :P

        A ogórek dla 7miesiecznego dziecka wcale nie jest czymś dziwnym - mój syn też w tym wieku próbował surowizn różnych, bo lato było i sezon.
        • Gość: maltry Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania IP: *.fn.pl 02.02.11, 21:09
          Koleżanka pewnie czytała forum "karmienie piersią" - tam któraś z dziewczym taką historię opowiadała (o tym że powyżej 6 m-ca szkodzi) ;P
          • mmala6 Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 02.02.11, 21:56
            po pierwsze dziecko autorki ma 3,5m i zapewne dopiero zaczęło chwytać zabawkę, więc może darować jej na razie ogórka, a po drugie nie karmi piersią (o zgrozo!!) tylko mm. Zaleca się czytanie ze zrozumieniem;-)
            • malgorzata.brzezinka Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 03.02.11, 16:37
              Co to, przrpraszam bardzo, znaczy "o zgrozo!" ?
              • malgorzata.brzezinka Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 03.02.11, 16:37
                Przepraszam tam miało być
              • mmala6 Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 03.02.11, 17:19
                nic nie znaczy. To ironia. Trochę poczucia humoru;-)
      • jhbsk Re: A slyszalas ostatnie naukowe opracowania 03.02.11, 09:01
        candyca napisała:

        > na temat karmienia WYLACZNIE piersia niemowlat? Nie mam czasu,zeby poszukac teg
        > o artykulu ale chodzilo o to,ze naukowcy doszli do wniosku,ze karmienie wylaczn
        > ie piersia dzieci do 6m-ca jest dla nich bardzo ale to bardzo niezdrowe

        Link proszę, albo nie pisz bzdur.
        • Gość: gość link do artykułu IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.11, 11:24
          wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania/karmienie-piersia-moze-powodowac-alergie,1,4110081,wiadomosc.html
          • nashle Re: link do artykułu 03.02.11, 12:19
            a słyszałyście o Baby Led Weaning, po polsku Bobas Lubi Wybór?
            nie stosowałyśmy, bo za późno się dowiedziałam, chociaż intuicyjnie często pozwalałam dziecku samemu "doświadczać" jedzenia, nie w postaci papek.
            Tutaj więcej informacji: www.babyledweaning.pl/
          • alicjawu Re: link do artykułu 03.02.11, 13:14
            słówkiem powtarzającym się w artykule jest - może ;-)
            karmienie piersią jest be bo jest za darmo, nikt nie robi na tym interesu ;-)
            • mmala6 Re: link do artykułu 03.02.11, 13:56
              e tam, dajcie spokój, dyskusji milion już było na ten temat, szkoda prądu.
              A propos BLW to mojemu dałam RAZ wybór. I podziękowałam, pół dnia sprzątania po takim jedzeniu. Jak czegoś nie lubi to i tak nie zje, nawet jak mu podam złotą łyżeczką.
            • malgorzata.brzezinka Re: link do artykułu 03.02.11, 17:03
              Artykuł stwierdza, że karmienie WYŁĄCZNIIE piersią może prowadzić do niedoboru witamin, co jest akurat prawdą, bo jeśli matka "karmiąca" nie odżywia się prawidłowo, to z czego to dziecko ma dostać witaminy? Z suplementów witaminowych w tabletkach? Oczywiście, wtedy będą to wartościowsze witaminy niż w mm :/ Nas*ane we łbach... Nie mówię, o kobietach, które dostarczają swemu dziecku poprzez ssanie piersi witamin z warzyw, owoców itp- nie pryskanych i nie modyfikowanych genetycznie... Masa takich :/ Paranoja, hipokryzja... Karmić piersią to nie znaczy dawać dziecku cycka i jeść "śmieci"...
              A odnośnie alergii, owszem, dziecko może jej dostać ciągnąc pokarm matki. Wystarczy, że mama coś niedozwolonego zje.
              Założyć się mogę, że znaczna większość z dzisiejszych dorosłych była wychowywana na mm, bo kiedyś ci sami lekarze, którzy dziś potępiają karmienie mm, bardzo je polecali :/ To jest chore! Niech każdy robi co uważa za stosowne-jak nikomu się w portfel na przykład nie patrzy tak też niech nikt nikomu nie narzuca stylu życia. Wracjąc do tematu, ciekawe, że w dobie propagandy karmienia piersią alergie są "chorobą cywilizacyjną", jak to powiedziała nasza pediatra, a dzisiejsza młodzież i dorośli nie borykają się aż tak bardzo z alergiami, a była chowana (jak ja nie cierpię tego słowa) na mleku modyfikowanym.
              Tyle w temacie. Nie na temat :/ Ech...
              • Gość: ismena Re: link do artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 13:48
                Widać u Ciebie brak elementarnej wiedzy na temat karmienia piersią.

                >bo jeśli matka "karmiąca" nie odżywia się prawidłowo, to z czego to dziecko ma dostać witaminy?

                Jeśli matka karmiąca nie odżywia się prawidłowo, to jej mleko i tak jest w pełni wartościowe, ponieważ do jego produkcji są zużywane wszelkie zapasy zgromadzone w jej organizmie a także to czego bieżąco dostarcza (nie pójdzie wtedy dla niej, tylko wszystko w mleko). Prędzej więc matka padnie z wyczerpania niż mleko będzie niepełnowartościowe.

                >> Założyć się mogę, że znaczna większość z dzisiejszych dorosłych była wychowywana na mm, bo kiedyś ci sami lekarze, którzy dziś potępiają karmienie mm, bardzo je polecali

                No jednak w większości pokolenie już się wymieniło i nasi pediatrzy rzadko są lekarzami naszych dzieci.



                • malgorzata.brzezinka Re: link do artykułu 07.02.11, 15:13
                  > Jeśli matka karmiąca nie odżywia się prawidłowo, to jej mleko i tak jest w pełn
                  > i wartościowe, ponieważ do jego produkcji są zużywane wszelkie zapasy zgromadzo
                  > ne w jej organizmie a także to czego bieżąco dostarcza (nie pójdzie wtedy dla n
                  > iej, tylko wszystko w mleko). Prędzej więc matka padnie z wyczerpania niż mleko
                  > będzie niepełnowartościowe.
                  Och, cóż za heriozm...

                  > No jednak w większości pokolenie już się wymieniło i nasi pediatrzy rzadko są l
                  > ekarzami naszych dzieci.

                  Przepraszam ale nie zgodzę się, znam mnóstwo trzydziesto-, dwudziestolatków, karmionych w niemowlęctwie na mm a i ja miałam możliwość leczenia swojego dziecka u lekarki która leczyła mnie. Więc się aż tak nie wymieniło.
                  • malgorzata.brzezinka Re: link do artykułu 07.02.11, 15:18
                    > > Jeśli matka karmiąca nie odżywia się prawidłowo, to jej mleko i tak jest
                    > w pełn
                    > > i wartościowe, ponieważ do jego produkcji są zużywane wszelkie zapasy zgr
                    > omadzo
                    > > ne w jej organizmie a także to czego bieżąco dostarcza (nie pójdzie wtedy
                    > dla n
                    > > iej, tylko wszystko w mleko). Prędzej więc matka padnie z wyczerpania niż
                    > mleko
                    > > będzie niepełnowartościowe.
                    > Och, cóż za heriozm...

                    Heroizm miało być
                  • z_lasu Re: link do artykułu 07.02.11, 23:05
                    > Och, cóż za heriozm...

                    Nie heroizm, tylko mechanizm. Skąd ta kpina? Inne mechanizmy fizjologiczne też wywołują u Ciebie podobne reakcje? Czy nam się to podoba czy nie - tak to działa.
    • Gość: domza2 Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.02.11, 15:00
      Jeść w ukryciu hehe:)) U nas było podobnie, co później jeszcze się nasiliło. Jedliśmy na zmianę. Gdy mąż jadł, ja zabawiałam córkę i odwrotnie. Teraz jest jeszcze gorzej, bo chce nam wyjadać z talerzy i krąży wokół stołu od jednego do drugiego, a jogurty czy jakieś tam smakołyki jemy jak śpi albo w łazience:))
      • malgorzata.brzezinka Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 03.02.11, 16:44
        O matko, to nieźle ;)
      • maderta Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 03.02.11, 22:35
        rozumiem, żeby w tajemnicy przed dzieckiem, w trosce o jego zdrowie zjeść coś niezdrowego, np chipsy (mi czasem się zdarzy0, ale JOGURTY??? No chyba, że jest alergikiem, to rozumiem, ale z treści to nie wynika.
    • Gość: mama Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... IP: *.jmdi.pl 03.02.11, 20:38
      To niemożliwe. Naprawdę chowacie się z jedzeniem przed niemowlętami?
      „Gdy mąż jadł, ja zabawiałam córkę i odwrotnie. Teraz jest jeszcze gorzej, bo chce nam wyjadać z talerzy i krąży wokół stołu od jednego do drugiego, a jogurty czy jakieś tam smakołyki jemy jak śpi albo w łazience” A będzie jeszcze gorzej jak dorośnie. Taki strach rodziców przed dzieckiem powoduje patologie w młodym umyśle.
      „karmienie wylacznie piersia dzieci do 6m-ca jest dla nich bardzo ale to bardzo niezdrowe” Zadziwiające, że Homo Sapiens jeszcze nie wymarł z przyczyn naturalnych.
      • Gość: domza2 Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.02.11, 20:54
        Och, jakież to patologie powoduje.... aż się przestraszyłam. Powoduje co najwyżej to, że można zjeść spokojnie. I nie mam już niemowlaka.
    • maderta Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 03.02.11, 22:25
      Przepraszam, ale się uśmiałam czytając ten wątek.
      To co, że płacze? Ona nie rozumie, co robicie, dopiero się uczy podpatrując rodziców. za chwilę będzie wyciągać rączk po lyżkę lub coś, co jecie, a narazie nie wie, co ci rodzice robią i to powoduje u niej strach. Ale jak ją będziecie tak izolować, to dłużej to będzie trwało. Może niech patrzy na was z pewnej odległości, wtedy może strach będzie mniejszy i szybciej się oswoi.
      moja młodsza np płakała, gdy starsza wydmuchiwała nos, ale do głowy mi nie przyszło, by jej pozbawiać takich atrakcji. musi się ze wszystkim oswoić. no ale to ja tak robie...
      • an_ni Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 03.02.11, 22:40
        maderta, ale stek bzdur wypisalas!

        dziecko pewnie czuje zapach jedzenia, to chyba oczywiste
        moja corka bedac w podobnym wieku tez zawsze zaczynala plakac, kiedy jadlam obiad, przy mniej pachnacych daniach typu kanapki nie bylo problemu.
        a potem bardzo szybko zaczela jadac z nami, w naszych porach i samodzielnie, typ smakosza ;)
        jakos musisz wytrzymac , juz za chwile bedziesz mogla jej cos dac do reki do zjedzenia, np chrupka kukurydzianego
        • maderta Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 03.02.11, 23:03
          Ze niby co jest bzdurą wg ciebie?
          Uważasz, że dziecko placze, bo mu jedzenie pachnie, a "wyrodna" matka nie da? Być może, tego nie wiemy i niestety się nie dowiemy.
          Ja natomiast uważam, że przyczyna może leżeć w wykonywanych podczas jedzenia ruchach - to może być powodem płaczu. Możesz wierzyć lub nie, ale taki maluch może wystraszyć się pozornie błachej czynności, jaką jest mycie zębów.
          • an_ni Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 04.02.11, 13:26
            tak to jest bzdura ze 3,5 miesieczne dziecko moze sie bac gestow jedzacych rodzicow
            na moim przykladzie (ale i z opowiadan innych mam), kiedy moja corka plakala/ marudzila kiedy jedlismy - czyli komunikowala sie w ten sposob a nie plakala ze strachu (!?) - zaczelismy w koncu dawac jej jedzenie czy chocby picie w tym samym czasie i pomagalo
            reakcje dzieci w tym wieku sa dosc podobne do siebie wiec dlatego uwazam ze placze bo czuje jedzzenie i tez chce

            • maderta Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 04.02.11, 13:52
              Ok, nie będę się z tobą spierać, ale jeśli ty o czymś nie słyszałaś, to nie znaczy, że nie istnieje.
              Nie wiem, czy to jest dokładnie strach (nie jestem psychologiem), to, co odczuwa dziecko, gdy zaczyna płakać przy pewnych czynnościach, które wykonują starsi. Może w tym wypadku chodzi o jedzenie, a może nie, trzeba by sprawdzić "na sucho". Rodzice siadają jakby do obiadu i udają, że jedzą. Wtedy będzie wiadomo, czy to zapach jedzenia, czy pewne gesty wprawiają dziecko w płacz.
              No ale to tylko moje skromne zdanie, poparte obserwacjami własnych dzieci. Nie wykluczam faktu, że się mylę.
              • malgorzata.brzezinka Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 04.02.11, 21:51
                Sorry Winetou, ale niestety muszę Ci przyznać kompletny brak racji... Może Twoje dziecko w tym wieku nie rozumiało, nie zaprzeczam, widocznie znasz to z autopsji. Nie wiem gdzie w moim wątku przeczytałaś, że dziecko jest izolowane gdy jemy. No cóż. Jesteś wyjątkowo wyjątkową osobą, skoro pozwalasz dziecku na takie "atrakcje" jak strach. Pewnie żeby miała je jeszcze dobitniejsze to zostawiasz Ją samą sobie, żeby się uczyła co to strach i żeby wiedziała jak sobie z nim radzić?
                Hmmm... "wyrodna", powiadasz... Wyrodna, nie "wyrodna", 3,5 miesięcznemu dziecku raczej nie dam ziemniaków, mięsa i warzyw...
                Za Twoją niepsychologiczną radą zasiedliśmy "na sucho" do "obiadu" i nic. Śmiała się :)
                Pozdrowionka
    • Gość: qwerty do autorki wątku ilka pyt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 09:09
      A jak wyglądają u was te posiłki? tzn jecie przy stole i zabieracie tam małą?
      Czy wasze mieszkanie ma tylko jedno pomieszczenie, że dziecko jest narażone na oglądanie jedzących rodziców?
      czy wasze dziecko musi mieć stale kogoś przy sobie, bo inaczej jest płacz?
      • z_lasu Re: do autorki wątku ilka pyt. 06.02.11, 16:13
        > czy wasze dziecko musi mieć stale kogoś przy sobie, bo inaczej jest płacz?

        Sugerujesz, że u 3,5-miesięcznego dziecka to nienormalne?
        • Gość: qwerty Re: do autorki wątku ilka pyt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 17:12
          Nie, nic nie sugeruję. pytam jedynie. Bo jeśli tak nie jest i dziecko potrafi poleżeć chwilę samo w łóżeczku lub choćby na macie/kocu, to po co zabierać je do stołu.
      • malgorzata.brzezinka Re: do autorki wątku ilka pyt. 06.02.11, 18:25
        Wynajmujemy domek, na dole kuchnia, na górze 2 pokoje i łazienka, mieszkamy tam sami.
        Z racji, że dość dużo czasu spędzamy w kuchni kupiłam Jej łóżeczko turystyczne i w nim z jednej strony leży, a w drugim końcu ma wstawiony leżaczek-bujaczek, żeby mogła wszystko widzieć. Jak każde dziecko potrzebuje rodziców ale potrafi się sama zabawić grzechotkami, czy po prostu patrzeć jak np. gotuję obiad ;) A jak jemy, Amelka albo leży albo właśnie siedzi w tym leżaczku i nas obserwuje.
      • malgorzata.brzezinka Re: do autorki wątku ilka pyt. 07.02.11, 08:51
        Wynajmujemy domek, na dole kuchnia, na górze 2 pokoje i łazienka, mieszkamy tam sami.
        Z racji, że dość dużo czasu spędzamy w kuchni kupiłam Jej łóżeczko turystyczne i w nim z jednej strony leży, a w drugim końcu ma wstawiony leżaczek-bujaczek, żeby mogła wszystko widzieć. Jak każde dziecko potrzebuje rodziców ale potrafi się sama zabawić grzechotkami, czy po prostu patrzeć jak np. gotuję obiad ;) A jak jemy, Amelka albo leży albo właśnie siedzi w tym leżaczku i nas obserwuje.
    • z_lasu Re: Jak tu jeść kiedy dziecko patrzy...? Help... 06.02.11, 16:12
      U nas ten problem pojawił się w wieku 5,5 mies. - uznałam, że w związku z tym czas zacząć rozszerzać dietę. Moje dziecko jest piersiowe, nie znam schematów dla karmienia mm, ale z tego co pamiętam, to tam rozszerzanie zaczyna się chyba od 4 miesiąca, czyli już za chwilę. Początkowo (tzn. przez pierwszych kilka miesięcy) dla mojego dziecka nie miało żadnego znaczenia, że dostaje coś innego niż rodzice, cieszyło się niesamowicie z każdego jedzenia. Dopiero potem przyszła konstatacja, że sami co innego jedzą, a co innego dają mnie i ... znowu musieliśmy się ukrywać z jedzeniem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja