syn123
11.02.11, 10:27
Witam!
Mam problem z synem. otoz od kiedy pamietam (teraz ma 3, 5 lata), tzn. od kiedy zaczal sensownie mowic. Ma bardzo radykalne poglady ;) Tzn. wyraza wprost swoje niezadowolenie, negacje w pewnych kwestiach, ale zupelnie nieadekwatnie do sytuacji.. Np. gdy zrobilam mu herbatke, potarfi od razu skrytykowac "dlaczego zrobilas mi w tej szklance"! albo gdy bieze sobie jogurt z lodowki, ledwo zobaczy jakie sa, juz komentuje "nie lubie tych smakow!". A juz znamienne dla niego jest zachowanie, gdy np sie potknie, przwrcoci, lub po prostu cos mu sie nie uda, obarczanie wina innych. NP. potknal sie o dywan, i od razu leci z tekte: "dlaczego tak polozylas dywan?". Przyklady mozna by mnozyc. Az kolezanka na spacerze zwrocila mi uwage, ze on taki malkontent, ciagle cos mu nie pasuje-a to wiatr w buzie, a to szalik zle zalozony itp.
Czy to normalne????