elizabeth81
16.02.11, 14:37
Witam, przyszło mi się mierzyć z problemem, który mnie przerasta. Mam w rodzinie 16-letnią dziewczynę. Jakiś czas temu zainteresowaliśmy się nią bliżej, mój mąż - ojciec chrzestny, kontaktował się z nią często, pytał o problemy, oferował pomoc, radę. Wydawało nam się, że jest nieco zagubiona, aż do wczoraj.
Zadzwoniła oświadczając że chyba jest w ciąży bo okres się jej spóźnia 2 miesiące. Lekarz nic nie wykrył, za to znalazł niezłą kolekcję pasożytów w jej młodym ciele.
Jest to jednak wierzchołek góry lodowej. Po wywiadzie przeprowadzonym przez mojego Męża wnioski są nieciekawe. Jest taka pseudokultura teraz -EMO, zupełny brak wszelkich zasad moralnych. Miała już wielu partnerów, czysty sex a może i czysty płatny sex. Nie wiem, co jeszcze jej w tym pustym łbie siedzi.
Rodzice - ojciec za granicą haruje na utrzymanie 6-osobowej rodziny, a matkę traktuje jak powietrze. Rodzice z resztą jeszcze nic nie wiedzą na temat wybryków córki. Nie wiemy, jak się za to zabrać. Proszę o poradę i z góry dziękuję.