spanie 5-latka osobno, proszę o radę

02.03.11, 10:21
mam taki problem: synek od zawsze spał sam w pokoju w swoim łóżku, kiedy poszedł do przedszkola, bardzo to przeżywał, płakał i budził się w nocy, więc pozwoliliśmy mu spać z nami, co faktycznie pomogło. w przedszkolu już się zaadoptował, ale wciąż chce przychodzic do nas w nocy. próbuję go namówić na ponowne spanie w swoim pokoju, zasypia sam bez problemu, ale wciąż w nocy chce przychodzić do nas,płacze, chodzi przez 2 godziny w nocy itp. próbowałam go nagradzać za przespane noce (uśmiechnięte gwiazdki, za 5 gwiazdek nagroda typu wyjście do sali zabaw, wycieczka itp), ale to też nie działa. jestem w 5 m-cu ciąży i niedługo drugie dziecko będzie miało łóżeczko w naszym pokoju, nie wiem już jaki jest sposób na przekonanie 5 lataka na spanie u siebie? poproszę o radę
    • mruwa9 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 02.03.11, 10:34
      a swiat sie skonczy, jak pozwolicie dziecku przychodzic do siebie w nocy? IMHO sztuczny problem, bo sprawa nie jest kwestia zycia i smierci i nikomu krzywda sie nie stanie, jesli syn bedzie lokatorem malzenskiego loza. Sugerowalabym np. umowe, ze ktores z was spi z dzieckiem w jego pokoju, w jego lozku (przynajmniej zostaje do zasniecia, a w wersji dla ambitnych - w przypadku nocnej pobudki odprowadza dziecko do jego pokoju i z nim zostaje do zasniecia lub przez reszte nocy). Z czasem powinno sie uspokoic. A im mniej walki, tym lepiej.
    • Gość: monika Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę IP: *.ip.jarsat.pl 02.03.11, 10:52
      u nas byl misz-masz nocny. poczatkowo maz spal na materacu ze starszym synkiem, ja z mlodszym. potem, jak juz mieli wspolny pokoj, spalismy czesto u nich (mielismy na podlodze materace). jakos przetrwalismy ten okres jako malzenstwo ;-) materace ciagle sa w pogotowiu. teraz chorowali, wiec maz spal ze zdrowszym, ja z goraczkujacym. zreszta od czasu do czasu przychodza jeszcze. moze w tym kierunku pojdziecie? nigdy nie umialam przeganiac modych w nocy do ich lozka, mialam proby moze 2dniowe z raz czy dwa, ale serce mi pekalo. mnie noc napawa niepokojem, a co dopiero takich malych ludkow
      • Gość: dimma Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 08:24
        A u nas tak - mamy nasze loze malzenskie w pokoju dzieci. w swoim lozeczku spi 3.5 latka, z nami 10 miesieczniak. przy czym starsza czasemi do nas przychodzi. nie wyganiamy, ale meczy to mnie... starsza jak sie budzi w nocy, to wola mnie, meza nie chce, a jak maz do niej idzie, to wola "mama! i placz" wtedy to budzi mlodszą i juz mamy mlyn. Podobnie jak ja wstane z lozka, mlode jest nocnym ssakiem i budzi sie 3 min po moim wyjscu z lozka:).

        Wiec holujemy starszą ja do nas:). spimy jak szprotki, ja skrecona jak spirala (piers dla jednej, reką objąć drugą, sprobojcie to zrobić:))), mąż na ścianie albo na krawędzi:-). niestety wieksze lozko nam sie nie miesci (i tak ma 140cm:). po takiej nocy peka nam glowa i ziewamy caly dzien.

        Ale i tak lubie te momenty w nocy, gdy mam wszystkich kolo siebie i nic nam nie przeszkadza, jestesmy po prostu razem w naszym gniazdku:)). Choc jak mowilma, przespaną noc powitałabym z wielką radoscią:)
    • Gość: domza2 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.03.11, 12:34
      Najwyraźniej synek nadal tego potrzebuje, ja bym mu na to pozwalała. Samo przyszło, samo przejdzie;)
    • eastern-strix Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 02.03.11, 13:11
      Ja bym jednak obstawała przy spaniu we własnym łóżku. Proponuję zostać z dzieckiem w jego pokoju, aż zaśnie. To wymaga cierpliwości i samozaparcia, ale zazwyczaj działa, oczywiście nie od razu. Synek właśnie dlatego urządza nocne harce, bo wie, że to się skończy tym, ze mu pozwolicie ze sobą spać. Jeśli przekona się, że 'nie ma opcji' i że mama/tata moga co najwyżej potowarzyszyć mu w jego własnym pokoju, jest duża szansa,że się to skończy.

      Jeśli mały wie o ciąży (a zakładam,ze tak), to może to mieć związek z narodzinami brata/siostry. Ale w sumie, trudno powiedzieć. Pewnie będzie zazdrosny o to,że dzidziuś spi z Wami i spędzisz długie godziny na tłumaczeniu, ze tylko małe dzieci śpią w pokoju rodziców, a duże i samodzielne mają wlasne pokoje ;) Powodzenia ;)
    • bika_05 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 02.03.11, 14:45
      Wg mnie, to zależy wyłącznie od Ciebie. W moim przypadku obie córki (teraz 6 i 3) przychodziły w nocy do mnie. Młodsza jeszcze teraz chętnie by przychodziła, ale ja nie chcę. I wiem, że żadnym tłumaczeniem nic tu nie wskóram, tylko rzeczywiście co noc odprowadzam ja do łóżeczka. Bywają noce, że nie chce jej się juz wstać i przesypia je u siebie, bo się przyzwyczaiła. Ale kiedy chorowała i bardzo gorączkowała spała ze mną i potem na nowo musiałam ją odzwyczajać. Mój mąż do tej pory twierdzi, że gdyby nie moja silna wola, to obie by z nami spały (on nie miał siły w nocy wstawać tyle razy, co ja i chętnie by się złamał).
      Jeśli chcesz rzeczywiście odzwyczaić synka od spania z Tobą, to musisz to zrobić przed narodzeniem dzidziusia, bo potem to już będzie tylko gorzej. Z drugiej strony wiem, że wśród znajomych mi rodzin jest jeszcze wiele 6-latków, które śpią z rodzicami, a oni nie mają nic przeciwko temu. Zdecyduj, co dla Was będzie najlepsze i tego się trzymaj. Powodzenia :)
    • gacusia1 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 03.03.11, 01:32
      Zdecydowanie lepiej jak najszybciej odzwyczaic go od spania z Wami bo pozniej skojarzy narodziny dziecka z jego "drzuceniem". rada? Konsekwentnie-syn przychodzi w nocy,Ty pozwalasz na 5min przytulania i odprowadzasz do lozka. Niech nawet bedzie to kilka razy w nocy ale po kilku dniach minie a do narodzin dziecka sytuacja bedzie stabilna.
      Skoro zalozylas ten watek,znaczy ze syn w twoim lozku przeszkadza (co doskonale rozumiem :) bo ja ledwo meza zdzierze ). Gdy jednak nie przeszkadza to niech sobie z Wami spi...byle nie do 18 roku zycia :P
      Moj syn ma 5,5 roku i sporadycznie zdarza sie,ze przyjdzie do nas do sypialni w nocy. On wie,ze po kilku min (po krotkim czasie,bo nie zna sie na zegarku) idzie spac do siebie.
      • hanula12 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 03.03.11, 11:11
        Powiem tak, spanie z synkiem nie przeszkadza mi za bardzo, kwestia z tym, że obecnie dostałam już kilkakrotnie porządnego kopniaka w nocy w brzuch, bo mały uwielbia w nocy machać nogami; poza tym jestem coraz grubsza i najzwyczajniej zaczyna nam być ciasno. i jeszcze jedno: chciałabym, by po narodzeniu rodzeństwa spał u siebie, po to by on także się wyspał, bo nie wiem, czy nasze nocne wstawanie do malucha, zmiana pieluchy czy karmienie, zapalanie światła dobrze wpływało na jakość jego snu. nie wiem, może się mylę.
        akcję oddzielne spanie zaczęliśmy, kiedy jeszcze mały nie wiedział o rodzeństwie.
        • Gość: domza2 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.03.11, 12:25
          Jeśli Mały kopie, to faktycznie musisz go przenieść ze spaniem do siebie. Nie może zagrażać Twojemu brzuszkowi w nocy. Zgadzam się z Gacusią, najlepiej zrobić to teraz, by potem dziecko nie skojarzyło faktu wyprowadzin z Twojego łoża z narodzinami rodzeństwa.
          • aliccja85 Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę 03.03.11, 17:53
            U mnie bylo identycznie
            Corka 5,5roku ja obecnie w 9mies
            Nie chciala spac, wyla, przychodzila w nocy a spala do tej pory u nas
            Poszlam do kolezanki psychologa i ona mnie uswiadomila-ze to ja tu rzadze, ze ona juz jest za duza na spanie z nami i ze to ja musze uwierzyc ze to jest dobre-po okolo 2tyg byl juz spokoj, teraz juz nie przychodzi ;-)
            Zycze powodzenia-a co do tekstow co ci to przeszkadza itp-no kurczaki chcesz sie wyspac, poprzytulac do meza-lozko to wasza intymnosc-niedlugo nowy lokator w domu i cieszcie sie ost chwilami sam na sam. No prawie ;-)
            • Gość: baz Re: spanie 5-latka osobno, proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.11, 13:49
              Mój zasypia w łóżku u siebie, ale w nocy do nas przylatuje. Ja czasami nawet nie obudzę się, dopiero rano widzę, że śpimy w trójkę:). Raz przylatuje do nas a raz nie, ma takie okresy, nie wiem z czym jest to związane. W każdym razie nigdy go nie wyganiałam, nawet jak się budziłam. Mnie to osobiście nie przeszkadza, ale jeśli byłabym w ciązy tak jak Ty to faktycznie sytuacja komplikuje się i lepiej byłoby i dla ciebie i dla niego aby spał u siebie całą noc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja