3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i dorosłych

IP: 124.83.14.* 03.03.11, 04:14
Witam,

Mam problem z córką. Odkąd pamiętam, nie lubiła bawić się z innymi dziećmi. Już raczkując po trawniku na placu zabaw wolała przyglądać się innym dzieciom niż bawić się z nimi. Kiedy poszła do żłobka w wieku 1,5 roku, sytuacja zmieniła się o tyle, że brała udział w zabawach organizowanych przez panie, natomiast w czasie "samodzielnych" zabaw wolała siedzieć pod ścianą i patrzeć. Kiedy poszła do przedszkola pół roku temu, codziennie słyszeliśmy jak to ona nie lubi dzieci, "bo dzieci chcą się z nią bawić".
Obecnie mała nie chodzi do przedszkola, ponieważ niedawno wyjechaliśmy z kraju, ale chcielibyśmy ją gdzieś zapisać, kiedy tylko pojawi się taka możliwość. Uważamy, że potrzebuje kontaktu z dziećmi i liczymy na to, że w tym wieku łatwo nauczy się obcego języka.

Córka zachowuje się niepokojąco. Kiedy na placu zabaw nie ma nikogo, bawi się chętnie, biega, skacze, jest wesoła. Kiedy pojawiają się jakieś dzieci, robi obrażoną minę, mówi, że nie chce żeby tu były i się obraża. Tupie nogą, kładzie ręce na biodra albo zaplata je z przodu. Inne dzieci ją przyjaźnie zaczepiają, a ona mówi im, że ich nie lubi i żeby sobie poszły. Ostatnio doszło do tego, że rozpłakała się, kiedy młodszy (może 2-letni?) chłopiec pogłaskał ją po ręce i podał jej swoją zabawkę. Ucieka, kiedy tylko ktoś próbuje do niej podejść. Przy tym wszystkim bardzo interesuje się, a co chłopiec powiedział? a czemu dziewczynka chce się ze mną bawić? (odpowiadam, że dzieci zwykle lubią bawić się z innymi dziećmi). Nie jest to problem bariery językowej, bo takie same rozmowy prowadziłyśmy w Polsce. Sporadycznie zdarza się, że poprosi: powiedz dziewczynce, żeby mnie szukała / goniła / uciekała itp. Ale że dziewczynka mnie nie słucha :) to zabawa nie dochodzi do skutku.

Złości się także na dorosłych, którzy się do niej uśmiechają. Mówi, że nie chce, żeby ktoś na nią patrzył. Tak się składa, że jest blondynką, co w tym kraju jest rzadkością, więc mała naturalnie wzbudza zainteresowanie. Tłumaczymy jej, że ludzie uśmiechają się do niej, bo uważają, że jest ładna, bo ma włosy blond, a oni ciemne, a ona odpowiada: "Wcale nie, jestem brzydka!" "Nie chcę, żeby ktoś się na mnie patrzył!"). Raz przybiegła do mnie z przerażeniem, kiedy jedna pani w parku chciała podać jej balonik, który goniła.

Córka często mówi, że się nudzi. Niestety, nie jestem w stanie zapewnić jej rozrywki przez cały czas, bo mam pod opieką jeszcze jej półrocznego brata, obiad do zrobienia i mieszkanie do ogarnięcia. Na razie nie mam tu nikogo, kto mógłby mi pomóc, a mąż pracuje przez cały dzień. Uważam, że dziecko w tym wieku zdecydowanie potrzebuje już kontaktu z obcymi dziećmi. Staram się często wychodzić z domu do miejsc, gdzie spotykamy inne maluchy, ale kończy się to tak jak opisałam. Staram się zachęcać, ale nie zmuszać. A może w ogóle przestać na ten temat rozmawiać? Myślałam, że z czasem ta niechęć do ludzi jej przejdzie, ale powoli tracę nadzieję. Jak długo jeszcze mam czekać? Czym ją zająć, żeby się nie nudziła? Czy dobrym pomysłem jest w tej sytuacji lokalne przedszkole, gdzie dodatkowym problemem będzie dla niej bariera językowa? Proszę o pomoc, bo martwię się, zarówno o to, jak zorganizować jej zabawy teraz, jak i o to, jak sobie poradzi w samodzielnym życiu w przyszłości.

Dodam jeszcze, że istnieje kilkoro dzieci, których się nie boi - brat-niemowlak i dzieci naszych znajomych, które zna "od zawsze" - rówieśnicy albo młodsi. Z dorosłych akceptuje nas, rodzinę i naszych bliskich znajomych.
    • gacusia1 Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 04.03.11, 05:56
      Jesli chodzi o bariere jezykowa,to uwazam ze w tym wieku dziecko jeszcze jej nie odczuwa na tyle by stanowila problem. Moze zanim pojdzie do przedszkola pozwol jej ogladac bajki w jezyku obecnego kraju,w ktorym mieszkacie. Najlepiej takie bajki edukacyjne. Ale nie zwlekaj zbyt dlugo bo problem sie poglebi. Moglabys skontaktowac sie z jakims psychologiem ale raczej w Polsce,albo mowiacym po polsku zeby mogl komunikowac sie z dzieckiem.
    • Gość: domza2 Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.03.11, 09:10
      Szczerze mówiąc, gdy przeczytałam to też nie umiałam nic poradzić. Też pomyślałam o psychologu. Ta niechęć jest związana z jakąś sporą niewiarą w siebie, niskim poczuciem własnej wartości, a z Twojego postu jakoś nie czytam, abyś była osobą "dołującą" córkę. Czy w Waszym życiu coś jeszcze się zmieniło? Jaki córka ma kontakt z ojcem?
      Z postu wynika, że ona się obawia wszelkich kontaktów, bo uważa, że jest brzydka, niefajna. Zastanów się kto, kiedy, w jakich sytuacjach mógł wpoić Twojemu dziecku takie przekonania... A na co dzień wspieraj, wspieraj, chwal , przytulaj, jak najwięcej pozytywnych komunikatów, o tym, że jest wspaniała, że wszystko jej się uda. Podkreślaj, że wszystko fajnie jej wychodzi, skupiaj się na jej sukcesach, omijaj porażki, nie komentuj ich. Staraj się zrobić wszystko, by zminimalizować niską samoocenę córeczki, pozdr
      • Gość: Lara Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro IP: 124.83.14.* 04.03.11, 13:01
        A może problem jest ze... zbyt wysoką samooceną?
        Ta odpowiedź "jestem brzydka" to raczej przekora niż rzeczywiste przekonanie. Córka jest osobą naprawdę niezwykle ładną, na co często zwracano uwagę również w Polsce, więc nie jest to opinia zaślepionej miłością matki :) Jest też mądra, spostrzegawcza, wiele umie, ma bogate słownictwo i chwalimy ją często. Może nawet za często. Codziennie mówię jej, że ją kocham. Przytulam zawsze kiedy ma na to ochotę. Jest pierwszym, wyczekiwanym i ukochanym wnuczęciem w rodzinie, rozpieszczanym przez dziadków i ciocie. Dość dobrze zniosła pojawienie się brata, te problemy zaczęły się dużo wcześniej, już w niemowlęctwie.

        Bardzo źle znosi natomiast krytykę i zwracanie jej uwagi. Wystarczy, że bez podnoszenia głosu stanowczym tonem powiem " bardzo brzydko się zachowałaś i nie podoba mi się to", a ona zaczyna płakać, żebym na nią nie krzyczała, albo obraża się i mówi, że nie będzie mnie słuchać i sobie pójdzie (ignoruję to i czekam aż się uspokoi). Zdarza mi się na nią krzyknąć, ale naprawdę bardzo rzadko - powiedzmy raz na kilka tygodni. Denerwuje się kiedy nacisnę przycisk w windzie, bo ona to chciała zrobić, albo kiedy w zabawie "kto pierwszy dobiegnie" nie dam jej wygrać :) Przy tym wszystkim wie czego nie wolno i zwykle nie robi zakazanych rzeczy, natomiast trudniej wyegzekwować od niej zrobienie czegoś (ubranie się, posprzątanie zabawek, itp.)

        Z ojcem bardzo się lubią i mają dobry kontakt, choć moim zdaniem on jest dla niej zbyt surowy i ma nierealne wymagania dotyczące posłuszeństwa. Zdarza mu się podnieść na nią głos, co mała oczywiście źle znosi. Nie do końca zgadzamy się co do metod wychowawczych i czasem się o to kłócimy, ale trzeba mu przyznać, że to on wstaje do niej w nocy, kiedy się obudzi i nas woła.
        • Gość: domza2 Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.03.11, 18:40
          Wstawanie do dziecka w nocy to jeszcze nie ojcostwo. Może właśnie ta zbytnia "surowość" męża w stosunku do dziecka zbudowała jej negatywną samoocenę. Przeanalizuj to na chłodno, pozdr
        • titta Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 05.03.11, 17:10
          Corka jest bardzo wrazliwa. Nadwrazliwa.
          Wysoka samoocena w takiej sytuacji jest atutem.
      • titta Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 05.03.11, 17:03
        Poczucie bycia "brzytka i nie fajna" jest czesyo EFEKTEM (skutkiem) takiiej reakci nie powodem. Dzieci boajace sie innych czesto juz jako niemowleta okazuja bardzo silnya reakcje na separacje i potrafia sie rozplakac bo ktos obcy zajrzal do wozka i sie usmiechnal.
        Nie mowie oczywiscie, ze tak jest zawsze.
    • mskaiq Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 04.03.11, 11:30
      Zachecaj, wewnetrznie ma bardzo silne emocjonalne impulsy
      ktore wywoluja lek, poczucie ze jest brzydka i pewnie wiele innych
      negatywnych opinii o sobie i innych.
      Nie mniej pojawiaja sie rowniez pozytywne impulsy ktore wzmacniaja
      sie z kazdym pozytywnym kontaktem z dziecmi i doroslymi.
      Tlumacz, zachecaj, ale nie wymuszaj, kiedy nie chce respektuj bo
      wymuszanie i brak respektu wzmacniaja te negatywne impulsy.
      Tego sie da tak latwo usunac, to wymaga lat i wielu dobrych relacji,
      tlumaczenia i rozumienia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gacusia1 Mskai1 05.03.11, 01:30
        Ty powinnas doktorat napisac z psychologii a tematem bylby "LEK jako jedyna i podstawowa przyczyna wszelkich ludzkich zahamowac,problemow i fobii" :D
        • titta Re: Mskai1 05.03.11, 16:52
          A nie jest? ;)
    • scher Ja bym przyjął 05.03.11, 08:44
      że niektóre dzieci tak mają i czekał, aż z tego wyrośnie. Zachęcając oczywiście do zabawy z innymi dziećmi i podpowiadając różne pomysły.
      Poza tym niech się dziecko trochę ponudzi, to zatęskni do rozrywki. Nadmierna uwaga ze strony dorosłych wcale w tym nie pomaga.
    • titta Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 05.03.11, 16:49
      O... brzmi znajomo...
      Kiedys kolaeanka (z ktora sie zgadalysmy, ze ma podobne wspomnienia z dziecinstwa) opowiadala, ze majac 4 latka, zapytala sie kto co to jest pedagogika. Wytlumaczono jej ze jak ktos zajmuje sie pedagogikom to przyglada sie dzieciom. No i mala zapytana w przedszkolu, dlaczego sie nie bawi odpowiedziala, ze "zajmuje sie pedagogika".
      Ja tez jak bylam mala zajmowalam sie "pedagogika". Dzieci sie balam do 6 rokuu zycia, doroslych...tak gdziez do 26. Jak ktos prubowal podejsc, zagadac albo sie usmiechnac wpadalam w histerie. Na dzien dzisiejszy obserwuje w swoim otoczeniu okolo trojke takich dzieci. Skrajnie niesmiale, ale inteligentne, wygadane, o duzym zasobie slownictwa.
      Fachowcem nie jestem ale takie zachowanie (o ile nie towarzysza mu inne niepokojace objawy) moze wynikac z zaburzen integracji sensorycznej. Po prostu niektore bodzce i emocje dziecko odbiera bardzo silnie, tak silnie, ze nie jest sobie w stanie z nimi poradzic i wpada w panike. Jednoczesnie innych bodzcow (w moim przypadku wzrokowych) nie odbiera w pelni, wiec czasem czuje sie jak w puszce. Ja jak zaduzo sie rzeczy wokol mnie dzieje (podobnie koleznaka) to troche sie gubie. Jak u corki jest z rownowaga i z rozwojem ruchowym?
      Moze to tez wynikac z zaburzen autystycznych ale zeby je zdjagnozowac to musza im towarzyszyc tez inne objawy. Moim zdaniem jednak roznica jes tylko w nazwie i szerokosci spektrum ;)
      Corke warto zdjagnozowac, bo dobra terapia mozna pomoc w naprostowaniu kilku rzeczy.
      A na codzien, jak najmniej uwagi poswiecac na leki corki. Nie zmuszac, nie namawiac, pozwoic aby miala czas sie przyzwyczaic do nowego miejsca i osob. Im mniej zamieszania wokol jej reakcji tym lepiej. Im bardziej praekona sie, ze nic sie nie dzieje strasznego i im bespieczniej sie bedzie czula tym lepiej bedzie sobie radzic.
      Ps. i ja i kolezanka dzis (z wlasnej i nie przymuszonej woli ;) urzymojemy bliskie kontakty ze spora grupa przyjaciol, pracujemy za granica, z ludzmi. Jedyna pozostalosc po sklonnosciach do "pedagogiki" to dosc zdolnosc do wczuwania sie w sytuacje innych ;)
    • titta Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 05.03.11, 16:59
      Jeszcze jedno: bariera jezykowa moze byc dodatkowym powodem dla ktorego bedzie sie z dziecmi czula zle. Nie ejst prawda, ze wszystkie dzieci latwo lapia jezyk, a jego brak nie przeszkadza w kontaktach z rowiesnikami. Tz. zazwyczaj jest to prawda, jak dzieci chetnie nawiazuja kontakty z innymi. Jesli dziecko tego nie robi, to brak jezyka poglebia separacje i powoduje zamkniecie sie w swoim swiecie. (na podstawie doswiadczen z kilkuletniej pracy z grupa dzieci emigrantow z calego swiata).
      Dlatego bardzo wazne jest abu corka poznala podstawy jezyka ZANIM pojdzie do przedszkola. Ogladac bajki, moze poszukac jakich zajec w ktorych mozna uczestniczyc razem z rodzicami. Moze warto do towarzystwa dzieci dolaczyc na poczatek jedno dziecko obcojezyczne?
    • Gość: Lara Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro IP: *.83.14.162_static_pldt.net 08.03.11, 02:20
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Czy mogłabym prosić o opinię jeszcze panią Justynę?
    • Gość: Lara księżniczka IP: *.83.14.162_static_pldt.net 28.03.11, 05:11
      Pozwolę sobie odświeżyć wątek, jako że jakiś czas temu pojawił się kolejny problem. Córka - pewnie pod wpływem książek i zabawek, które dostała od cioci - weszła w fazę "księżniczki", tzn. domaga się cały czas zakładania sukienek i bardzo skupia się na tym, jak wygląda. Cały czas pyta, dlaczego na nią patrzę (wiem, że oczekuje odpowiedzi: bo ładnie wyglądasz...). Kiedy się wreszcie przebierze w tę sukienkę, biegnie do taty, żeby pochwalił jak ładnie wygląda. Oprócz tego, że nie bawi się dalej z innymi dziećmi, to czasem nie bawi się nawet sama, tylko chodzi dookoła placu zabaw krokiem modelki. Nie chce zdjąć sandałów, bo pasują do sukienki. Powinnam się martwić, czy to przejdzie? Ja też kiedyś chciałam być księżniczką, ale nie wpływało to w żaden sposób na moje zachowanie.
      • mskaiq Re: księżniczka 28.03.11, 09:34
        Mysle ze powinnas podziwiac i mowic jej ze jest piekna. Dziecko
        potrzebuje potwierdzenia swojej wielkosci, doskonalosci, swojego
        piekna.
        To z czasem jej przejdzie ale zostawi pozytywne odczucia albo
        negatywne. Te negatywne beda do niej wracaly przekonaniem ze
        jest brzydka.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • jakierzymskie Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 28.03.11, 11:55
      Dzieci muszą się nudzić, muszą bo bez nudy nie są w stanie wymyślić nic kreatywnego. Nie zajmuj jej czasu na siłę, nawet jak chodzi w kółko to dla ciebie jest nuda a dla niej zajęcie. Moja np. leży na podłodze i się wygina w różne strony :) Twoja córa jest księżniczką a moja kotem już od paru miesięcy lub na zmianę gepardem. Tym się nie przejmuj natomiast mów ze jest ładna, mądra, kochana a przede wszystkim niech mówi to tato bo to on w dużej mierze powinien budować pozytywną samoocenę córki. Jak ma czas niech bierze dziecko na plac zabaw i to niech on pokazuje jej świat. Poza tym oddaj czasem młodsze tacie a w tym czasie wyściskaj wycałuj i wygilgocz starszą mówiąc jak bardzo ją kochasz i jak bardzo jest dla ciebie wazna
    • justyna_dabrowska Re: 3,5 roku ekstremalna niechęć do dzieci i doro 29.03.11, 17:33
      Wydaje mi sie że zachowania córki sa zupełnie naturalne. Dziecko szuka sposobu w jaki mogłoby odzyskac kontrolę nad otoczeniem, mieć poczucie "sprawstwa". I wybrało sobie akurat taki a nie inny sposób. Przyjmowąłabym to ze spokojem. Przedszkole kilka godzin dziennie moze byc dobrym pomysłem.

      A na marginesie - jestem przeciwniczka chwalenia (jako manipulacji) a także "gilgotania" (jako swyrazu przekraczania cielesnych granic dziecka).

      Pozdrawiam
      jd
Pełna wersja