Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 21:27
Moja sześciolatka, w przypływie gniewu, zlości zlapala mnie za wlosy i pociągnęła. Nazwala mnie glupia i durną. Gniew w ogole nie uzasadniony, kręcila się na srodku pokoju i dwa razy nadepnęla psu na łape. Spokojnie, ale stanowczo poprosilam żeby podeszla do psa i przeprosila, poglaskala łapki. Wtedy wpadla w szal i to się stało. Potem wszystko potoczylo się lawinowo. Zabronilam za karę wyjścia do sąsiadki, ktora zaprosila moją corkę do siebie. Było trzaskanie drzwiami z mebli, krzyk, przewrocenie miski z wodą (psa). Prosila mnie o przebaczenie, a jednoczesnie szczypala moje ręce. Ja cały czas spokojna, opanowana.
Bezradnośc boli najbardziej i ten brak pomyslu co zrobić zeby zakonczyć ten horror! Nie potrafilam zapanowac nad swoim dzieckiem. Takie sytuacje zdarzają się bardzo sporadycznie, ale często jest tak, ze podczas jakis incydentów, corka natychmiast chce przeprosić i czyni to, a za kilka sekund, nazywa mnie znowu glupią.
Bardzo prosze o poradę, jak powinnam reagowac na takie zachowania.
    • Gość: sabeth Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.elk.mm.pl 03.03.11, 22:57
      W takich sytuacjach staram się po prostu wyjść na trochę i pozwolić dziecku ochłonąć. Po chwili rozdzielenia, kiedy pierwsza złość dziecka mija, proponuję przytulenie się. Jeśli ciągle słyszę warczenie, odczekuję jeszcze trochę. Przytulenie dziecka to w moim odczuciu najlepsze wyjście. I oczywiście dużo spokoju. Poza tym, jak wyczytałam, takie przeskoki nastrojów od miłości do nienawiści względem matki (zwłaszcza wobec niej) są typowe dla tego wieku.
      • Gość: Aga P. Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 08:29
        Dziękuję, trochę się pocieszyłam :) Mam jeszcze pytanie, jeśli ona pragnie przytulania, całowania - bo tak jest zawsze, ale przytulając się robi mi krzywdę, czy powinnam ja przytulac na jej prośbę? Wczoraj jej nie przytulałam, tylko powiedziałam, ze jak ochlonie i było jeszcze gorzej.
        • Gość: sabeth Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.11, 09:19
          Wiesz, myślę, że z sześciolatkiem można już spokojnie porozmawiać o tym, że w domu nie robimy sobie krzywdy fizycznej. Można o tym przypomnieć na etapie "przepraszania się" i przytulania albo obgadać z dzieckiem bez szczególnej okazji, kiedy dziecko zachowuje się bez zarzutu. Że po prostu tak nie robimy. Jeśli ktoś łamie te ustalenia, trzeba dać mu złapać oddch i ochłonąć, może iść do swojego pokoju. Co pięć minut możesz zaglądać i pytać dziecko, czy już lepiej się czuje i ma ochotę przytulić się do mamy. Dziecko ma chyba takie samo prawo do negatywnych uczuć jak my. Rzeczy tylko w tym, żeby nie krzywdziło przy tej okazji innych.

        • joshima Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? 04.03.11, 10:21
          Gość portalu: Aga P. napisał(a):

          > ale przytulając się robi mi krzywdę
          Znaczy co? Gryzie? Moja się przytula ale jeszcze potrafi w złoci ugryźć. Na ogół jestem przygotowana i się potrafię wyasekurować. Dość ostro mówię, że nie wolno gryźć. Ona oczywiście w płacz i znów się przytula, tym razem już bez gryzienia.
    • mskaiq Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? 04.03.11, 10:26
      Sama widzisz jak wiele jest emocji w twoim dziecku. Ona sobie z nimi nie
      radzi a przytulenie dziecka, wytlumaczenie ze zle robi do niczego nie
      prowadzi albo nawet moze wywolac te zle emocje.
      Nie karz swojego dziecka bo to uczy rewanzu, zlosci, nienawisci krora
      widzisz. Pokazuj jej ze potrafisz byc dobra, ze potrafisz jej wybaczyc
      bo tylko w taki sposob mozesz przekonac ja ze warto byc dobrym, ze
      mozna rozmawiac inaczej niz zpozycji sily albo kary.
      Nie rozmawiaj z nia kiedy jest zla, kiedy nie panuje nad soba. Lepiej
      to zrobic pozniej, kiedy nie ma juz zlych emocji bo tylko wtedy bedzie
      sluchala co mowisz i tylko wtedy moze probowac cos zmienic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: Aga P. Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 10:46
        właśnie, masz racje mskaiq, tak powinnam robić, postaram się podejśc ją z innej strony. tylko jak zdlawić w niej ten wybuch agresji? pozwolić krzyczeć, kopać? Gdy tylko moja corka zrobić coś żle, zaraz prosi o caluska i wymusza na mnie przytulanie, calowanie. Ona najzwyczajniej w świecie rozkazuje mi. Ona nie lubi mojego tlumaczenia, rozmow, dlatego cięzko mi znaleźc tę wlasciwą drogę do niej. Ja mogę ja przytulać i calować w nieskończonośc, ale jeśli wykonuje to na jej rozkaz, wtedy przytulanie nie ma sensu, emocje w ogóle nie gasną, dalej jest złośc i nerwy. Jestem podrapana, bądź pogryziona. Nie stosowac żadnych kar? Pozwolić jej pojśc do sąsiadki po takim incydencie, pozwolić oglądać bajki, uznac ten incydent, za nic wielkiego? Nie wysyłac do pokoju by ochlonęla? Co w ogole robić, zeby było dobrze? Co powinnam?
    • Gość: monika Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.ip.jarsat.pl 04.03.11, 23:56
      moj 5latek bardzo gwaltownie reaguje na sytuacje, w ktorych cos dzieje sie wbrew jego woli. dzis byla awantura przy wychodzeniu z basenu z kopaniem co popadnie, szarpaniem itp. w temacie nienawisci do mnie wyewoluowal, bo juz temat mamy omowiony ;-) wiec mowi np. ze chcialby zebym z nim mieszkala, ale zeby mnie nie bylo w domu, bo nie chce ze mna byc ;-)
      dla mnie to tez sa sytuacje, w ktorych czuje sie bezsilna. zwlaszcza tak jak dzis, mlodszy sie wscieka, starszy chce u ubikacji i nie ma czasu na wyciszanie, trzeba mlodego przetransportowac do szatni sila.
      bardzo ciekawy jest w tym wszystkim moj 7latek, ktory nie wytrzumje i zawsze probuje sytuacje rozladowac. dzis po tym basenie maly chcial cos kupic do jedzenia, ale juz starszy cos na spolke wybral. a ze mlody podpadl, nie bylo spelniania zachcianek. na co starszy powiedzial, ze on kupi bratu za swoje i mi odda po powrocie ;-)
      nie wiem, jak reagowac. wiem, ze kara (szlaban na gry w kompie) go frustruje. mam wrazenie, ze dziala nie jak nauka, ale jak cos, co mu przypomina o tym, ze nie umie byc grzeczny... potem te dzieciece lajtowe gierki w efekcie juz sa tak naladowane emocjami przez skojarzenie z kara, ze wywoluja u niego wielkie nerwy. z jednej strony rozmawiam z nim duzo, ale z drugiej widze, ze jego reakcje sa bardzo silne i gadanie na niewiele sie zdaje w starciu z jego natura. mlody bardzo duzo sam od siebie wymaga, fakt posiadania starszego brata jest dla niego strasznie frustrujacy. czasem pyta, dlaczego urodzil sie drugi. te wybuchy zlosci wydaja mi sie malo wazne przy tym, jak on siebie postrzega. jakby byly wyladowaniem tej gromadzacej sie frustracji po porownywaniu sie do brata, szybszego, madrzejszego, mogacego spac u gory na lozku pietrowym albo posiadajacego PSP (wszystko od lat 6).
      jestem ciekawa komentarzy osob z takimi dzieciakami. niepokoi mnie to zachowanie. u nas to nie jest sporadyczne, raczej zdarza sie regularnie. w pewien sposob, tak jak piszesz, czuje, ze przytulajac, nie karajac nie pomagam, tylko wspolpracuje w tworzeniu jakiegos rytualu.
      na pewno kilka minut na wyciszenie jest potrzebne. ogolnie danie czasu dziecku na przelamanie sie samodzielne, a nie lamanie go karami na pewno jest lepsze, to jasne.
      oprocz tego synek jest super, kochany, madry i samodzielny, rwie sie do wszystkiego, lubi pomagac, z bratem dzieli sie bez wahania wlasciwie wszystkim. w zestawieniu z tym wlasciwie te wybuchy wydaja sie upierdliwymi drobiazgami. instynktownie czuje, ze wszystko jest ok i nie musze z tym jakos walczyc, po prostu czas nam pomoze :-)
      • Gość: Aga P. Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 19:05
        Ładnie to opisalaś :)

        Moja jeszcze nie lubi jak się nia rządzi. Lubi być niezależna i najważniejsza. Ostatnio płakała z tego powodu że doroslych trzeba słuchać, a ona chcialaby robić to, na co ma ochotę. Jest mądrym dzieckiem, ale tak uciążliwych w wychowaniu - takim dzieckiem ze skomplikowana psychiką. U niech wszystko jest białe, albo czarne. Ciężko ją zlamać,przekonać, namowić, za to ja popadam w coraz większą frustrację, bo zupelnie nie radzę sobie z takim dzieckiem!
        • aggu Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? 07.03.11, 09:48
          Dołącza kolejna mama 5,5-latka z identycznymi "problemami życiowymi";)
          Autentycznie tęsknię za moim 2-latkiem, z którym można było usiąść, porozmawiać, omówić za i przeciw, dojść do kompromisu, ustalić rozwiązanie, przytulić się, obie strony miały poczucie dobrze rozegranych negocjacji.
          Teraz jest stawianie na swoim, często bez chęci wysłuchania moich tłumaczeń (zatyka sobie uszy), furia i afera, jak nie może być tak, jak on sobie umyślił (sytuacje absurdalnie błahe), wykrzykiwanie, że jestem niedobra, że już mnie nie kocha... obrażanie się, trzaskanie drzwiami, zamykanie w swoim pokoju...
          Nie lubię go zostawiać w takich sytuacjach, ale przecież nie będę na siłę szturmować drzwi i skłaniać do rozmowy. Do tych sytuacji udaje się wrócić dopiero wieczorem, tuż przed snem, wtedy jest świetny moment do rozmowy, wszyscy już wyciszeni i spokojni. Wtedy się przepraszamy, godzimy, ustalamy jak będzie następnym razem...
          Ostatnio doszło jeszcze zafascynowanie "huliganem" w grupie przedszkolnej, który ustawia sobie kolegów. I mój mały oczywiście wspaniale daje się ustawiać pod jego dyktando, na jego żądanie np. nie bawić się dzisiaj ze swoim przyjacielem, wykrzykiwać nieprzyjemności do dziewczynek, itp...
          Rozmawiam z nim, rozmawiam i jeszcze raz rozmawiam, ale czasem sama nie wiem, czy powinnam pewniej, czy łagodniej, czy w ogóle idę w dobrym kierunku... :(
          • Gość: monika Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.ip.jarsat.pl 07.03.11, 21:41
            obawiam sie, ze to cudowna kombinacja lagodnej osobowosci mamy i wybuchowej natury dziecka. przy takim uporze i agresji, ktore sa np. mi zupelnie obce i kompletnie wbrew naturze, niemal sie zaczynam zastanawiac, czy aby napewno przy -10 trzeba nosic czapke ;-)
            jak mlody sie mocno wscieka, to nie tlumacze, powtarzam swoje polecenia. najczesciej nie wytrzumuje i leca kary. z jednej strony to jest droga do nikad, bo mlody w tym momencie ma w nosie wszystko i nic go nie rusza. z drugiej 2-3 dni bez czegos, co uwielbia, daje mu do myslenia. dlatego zawsze, jak widze, ze sie stara i udaje mu sie nie strzelic awantury przy tzw. pewniaku, kary anuluje. tez z mlodym rozmawiam non stop. jak uda mi sie wylapac ten moment, kiedy on jeszcze slucha, ja jeszcze chce tlumaczyc ;-) to mu zdecydowanym glosem cos tlumacze, ze np. nie jestem zla mama, bo chodze na basen z nimi, bo gral na kompie, bo gralismy w cos tam, bo dbam o nich itp. i jak konczy dyskutowanie, mam wrazenie (nadzieje), ze przetwarza. jak widze, ze awantura jest z serii 'zmeczenie materialu' daje mu sie wyplakac. kieruje sie intuicja i staram sie mocno, zeby jej nie zagluszac.
            mysle, ze wplyw na to, jak sie czujemy w tej sytuacji z tymi naszymi buntownikami, ma wzorzec rodzica, ktoremu dzieciak nigdy tak nie fika. z jednej strony przez to jak sami bylismy prowadzeni, z drugiej przez presje na wspolczesnego rodzica, ktory powinien byc empatyczny i zdecydowany, ustatkowany i spontaniczny, pracowac duzo i miec doskonal kontakt z dziecmi, potrafi stawiac granice i wie, jak je przekraczac, zeby nadal dziecko wiedzialo, gdzie lezy ;-)
            intuicja wyznacza jedyny sluszny kierunek :-)))
            • Gość: Aga P. Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 18:00
              Dzisiaj znowu kryzys :( foch na wszystkich. Zaczęło się od ubierania, ja się spieszę, a ona ma mnie w nosie. wyprowadzila mnie z rownowagi (chociaz naprawdę bardzo się staram, ze być spokojnym i opanowanym), podnioslam glos, a ona zaczęla wrzeszczeć. Skonczylo sie na tym, ze ja wyszlam, a ona zostala w domu. Skąd brać cierpliwośc? Znowu ma doła...
    • anka-2607 Re: Jak pomóc dziecku w wyciszaniu zlych emocji? 17.03.11, 09:40
      Czytam jakby o swoim dziecku które też "wie wszystko najlepiej", "ma czas" na ubieranie się rano i wieczorem na rozbieranie i mycie itd. Ostatnio nawet poznałam jak głośno może wrzeszczeć. Szkoda że ekspert odpowiada tylko na wybrane wątki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja