WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko!

08.03.11, 08:02
Dzień dobry!
Jeśli to jest forum pt. ,,Wychowanie bez porażek" to uważam, że ,,Dziecko" właśnie taką porażkę odniosło. Jeśli będzie się takie artykuły(www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,9197149,Co_z_ta_autonomia_.html) publikowało jako "coś mądrego i cennego" dla rodziców to niewątpliwie już zgodzenie się z jego treścią będzie porażką!

Nie ma słów, które opisały by uczucia po przeczytaniu tego jakże niemądrego tekstu. ,,Dziecka" nie czytam, bo nie chcę się denerwować. Nie kupuję, żeby nie przykładać do tego ręki. Negatywnego komentarza to redakcji nie wyślę, bo i tak nie zostanie opublikowany.
Ale jestem załamana tym co się dzieje. I nie mam pojęcia gdzie rodzą się takie kłamstwa.

To wszystko jest zakłamaniem rzeczywistości!
Tu ukazuje się fakt, iż o żadnej wolności słowa nie ma mowy!

Będę się modlić w intencji tych pokrzywdzonych ludzi, którzy mają takie zdanie. I wierzę, że tu pomóc może tylko cud. Wierzę też, że dobro zwycięży!
    • mruwa9 a w domu wszyscy zdrowi? n/t 08.03.11, 09:39
    • monzdr Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 09:58
      Ale o co chodzi,bo ten link nie jest aktywny...
      • corneliss Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 11:55
        z linka trzeba wyrzucic nawias na koncu i wchodzisz do artykulu
        ja tam nic wstydliwego w nim nie widze
    • Gość: ismena donna.moglie.mamma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 11:45
      Twój post jest kompletnie pozbawiony treści. Poza słownictwem emocjonalnym nie ma w nim nic. Ale rozumiem, że łatwiej się oburzać w próżnię niż dokonać merytorycznej analizy.
      • Gość: monika Re: donna.moglie.mamma IP: *.ip.jarsat.pl 08.03.11, 11:58
        ale co tu merytorycznie analizować? autorka artykulu ma male dziecko i lekkiego dola, a ze ma prace jaka ma, mozemy o tym przeczytac. chodzi tylko o to, ze bycie kobieta 'sucks'. szczegolnie bolesne odkrycie, sie wydawalo, ze 'ze mna to bedzie inaczej' ;-)
    • Gość: domza2 Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.03.11, 12:05
      Moim zdaniem mądry artykuł, pokazuje kilka stron macierzyństwa/kobiecości, prawdziwy, opisuje jak jest. Nie rozumiem oburzenia. Czasem przynosi to ulgę przeczytać, że i inne matki tak mają, że nie jest łatwo, że jest ciężko. Zupełnie nie rozumiem...;(
      • morekac Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 12:17
        Ja też nie. Ale może założycielka wątku nie ma jeszcze dzieci i pławi się jeszcze w złudzeniach o tym, że macierzyństwo to sama radość i słodycz jest, bez wad zupełnie. ;-)
    • monzdr Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 12:23
      Tylko nie bardzo wiem,które dobro ma zwyciężyć,bo nie zrozumiałam,o co masz pretensje,ale ja mam prawie dwulatka,więc już całkiem się zanurzyłam w świecie klocków i mało myslę:p
      Uwaga:WIELKIE ODKRYCIE-ludzie są różni i kobiety nawet też:) Jedne spełniają się w macierzyństwie,inne godzą macierzyństwo z pracą,inne nie godzą i się frustrują,jeszcze inne nie chcą mieć dzieci.Najważniejsze,to żeby nikomu nie działa się krzywda,zwłaszcza dziecku,bo ono jest zupełnie bezbronne i niewinne.Natomiast śmieszy mnie i trochę irytuje dorabianie do wszystkiego swojej ideologii i podciąganie wszystkich do jednego(własnego)standardu.Nie każdy chce mieć dzieci,ale też nie dla każdego szczęście równa się kariera(często to jest słowo na wyrost) czy kolejne tytuły naukowe.Wartość człowieka nie zależy ani od ilości posiadanych dzieci,ani od posiadanych pieniędzy,stanowiska czy stopni naukowych.
      Podsumowując:żyjmy i dajmy żyć innym.
    • Gość: domza2 Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.03.11, 12:31
      Chyba tak, jakie dobro ma zwyciężyć? Albo autorka ma dzieci i stanowi przykład matki-POlki, która oddała dziecku wszystko, całą siebie, bo uznała , że tak trzeba. I tak TRZEBA. Kropka. Kto uważa inaczej ma się spalić na stosie, bo spowiedź już nie pomoże.

      DO autorki postu: jako matka zgadzam się z tezami tego artykułu, moim zdaniem opisuje on prawdę, nie widzę żadnego fałszu - TAK, trudy macierzyństwa przestały być tematem tabu, czy się to komuś podoba czy nie. Macierzyństwo jest trudne, zwłasdzcza, jesli wcześniej miało się pracę, zainteresowania, znajomych... Jesli się tego nie miało i żyło w pustce to owszem dziecko może być dopustem bożym, które tą pustkę wypełni. Jednak dla kobiet, które coś w życiu miały rezygnacja z siebie na 3 lata jest problemem. Istnienie tego problemu nie przekreśla faktu bycia dobrą matką. Jakoś to się wszystko z czasem da pogodzić. Ale na początku może być trudno i często jest, bo my kobiety musimy zrezygnować ze wszystkiego. W naszym świecie, w którym również musimy pracować, a nie tylko zajmować się potomstwem i domem jest to dla nas duże obciążenie. Pełnimy zbyt wiele ról. Oczywiście, priorytetem staje się rola matki, opiekunki domowego ogniska, ale jak zaczyna brakować do pierwszego to role się rozmywają. Dziś każdy , i kobieta i mężczyzna musi opiekować się dziećmi, dbać o dom i pracować. I nie chodzi tutaj jedynie o "robienie kariery", ale o utrzymanie stadka. pozdr
      • dorrit Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 13:12
        Jak dla mnie nie warto rozdzierać szat nad jednym z wielu artykułów, ktore nam się nie spodobały. Mam wrazenie, ze opisuje on sytuacje jego autorki, ktorej dziecko i dom zajmuja czas, jaki wolałaby przeznaczyć na "zajęcia indywidualne" (zwane w art. autonomią).

        Osobiście mam trochę inaczej: po powrocie z pracy całoetatowej uważam, że prace domowe, niezbędne niestety i zwykle nie do uniknięcia, zabierają mnie i moim dzieciom cenny czas na bycie razem. Dzieci natomiast mi go nie zabierają, fajnie, że mogę choć trochę z nimi być a one ze mną.
      • verdana Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 13:17
        Bardzo dobry artykuł. Rozumiem, ze oburzenie wywolala teza, ze matka jest czlowiekiem. Bowiem matka powinna być tylko matka i żyć życiem dziecka, a zmiana w jej zyciu nie jest własciwie żadną zmianą, tyklko jedynym celem zyciowym kobiety - po to się ją wychowuje i ksztalłci, aby slużyla dziecku całą sobą. Jesli uważa, ze nie jest tylko matka - znaczy,z e jest matką wyrodną.
        A tak własnie jest. macierzyństwo, nawet wyczekane, jest totalną zmianą w zyciu i to nie zawsze do zaakceptowania. Bycie matką to obecnie praca na cały etat, bez urlopów i odpoczynku. Nawet najlepsza praca tego typu szybko staje się nie do zniesienia.
        • monzdr Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 14:33
          Kto twierdzi,że matka to nie człowiek?Mnie rodzina i znajomi namawiali na wyjście bez dziecka,a ja wolałam (nie z poczucia winy czy obowiązku!) spędzać czas z synem.Skąd to przekonanie,że społeczeństwo chce widzieć matkę zamkniętą w domu?
    • Gość: monika Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! IP: *.ip.jarsat.pl 08.03.11, 13:40
      pytanie jest dlaczego sie tak trabi o koszmarze macierzynstwa? kto odpowiada za to, ze to laskom sie przewraca swiat po narodzinach, a kolesie dalej chodza do pracy i zajmuja sie dziecmi od 19.00 do 19.30? obawiam sie, ze to kobieta/zona/matka jest naiwna i nagle sie budzi z reka w nocniku. w odpowienim momencie nie powiedziala: stary, chcesz obiad, zrob, chcesz czyste skarpety, wypierz, chcesz miec dzieci - badz ojcem, a nie dyspozycyjnym managerem w firmie x. i przede wszystkim dlaczego znakomita wiekszosc z nas robi oczy na to 'jak jest naprawde'? kazda z nas byla dzieckiem, miala matke, mogla na to wszystko popatrzec, informacje z pierwszej reki.
      to nie jest artukul o macierzynstwie, ale o niedojrzalosci (min. do rodzicielstwa) i kulejacych zwiazkach miedzyludzkich ;-)
      • Gość: domza2 Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.03.11, 14:24
        Każdy z nas tak się napatrzył w dzieciństwie, czerpał z pierwszej ręki, że wstyd po prostu nie użyć tych informacji w dorosłym życiu. Ten, kto się spodziewał czegoś innego chyba się w dzieciństwie niedokładnie przyglądał.
      • verdana Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 14:32
        Tak - i facet, samotnie utrzymujacy rodzinę, po powrocie z pracy gotuje, pierze, zajmuje się dziećmi, a co więcej - karmi piersią.
        Podział prac w gospodarstwie jest możliwy metodą mniej-więcej pół na pół, gdy dom utrzymuja dwie osoby.
    • justyna_dabrowska Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 16:01
      Nie bardzo rozumiem co konkretnie nam Pani zarzuca? Chętnie sie ustosunkuje tylko proszę o więcej jasności.
      pozdrawiam
      jd
      • mruwa9 Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 08.03.11, 16:16
        justyna_dabrowska napisała:

        > Nie bardzo rozumiem co konkretnie nam Pani zarzuca?

        Mysle, ze podobnie, jak pozostali forumowicze ;-)
        Stawiam, ze to troll.
    • klarci Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 09.03.11, 12:06
      ja osobiście nie uważam, żeby macierzyństwo coś w moim życiu spłyciło (fakt, ostatnia sesja była koszmarem, bo po prostu nie miałam czasu się uczyć - to tyle). i z tym radykalnym przemeblowaniem życia się nie bardzo zgodzę. no może pierwsze pół roku było jakimś dziwacznym snem :P
      ale wiem, że wiele kobiet się z tym zgadza. i w obecnych czasach nie jest to chyba dziwne.
      do artykułu mam stosunek nijaki :/
      osobiście się z jego treścią nie utożsamiam, ale może to ze mnie dziwoląg ;)
      chociaż typową mamusią domową chyba nie jestem - po 2 latach nudzimy się z dzieckiem oboje ;)
      a tak serio, wydaje mi się, że nasza rzeczywistość coraz mniej sprzyja spokojnemu, naturalnemu rodzicielstwu, więc matki mają prawo czuć się zagubione...

      a tytułowego postu też nie rozumiem. autorka nie wyjaśniła co konkretnie ją zbulwersowało. szkoda, może tak na prawdę miała coś ciekawego do powiedzenia, tylko jej nie wyszło :/
    • kropkaa Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 09.03.11, 14:48
      Bo to feministka pisała..., o to chodzi?
      • mruwa9 Re: WSTYD! Dla redakcji ,,Dziecka" i nie tylko! 09.03.11, 15:14
        kropkaa napisała:

        > Bo to feministka pisała..., o to chodzi?

        Nie.. bo troll czytal ... ;-)
    • monzdr moje osobiste refleksje 10.03.11, 09:24
      Artykuł mnie nie oburzył ani jakoś szczególnie nie zainteresował,bo moim skromnym zdaniem napisany jest średnio,nie jest odkrywczy i dziwi mnie,że zrobił na kimś takie wrażenie.
      Generalnie,im dłużej o tym wszystkim myślę,tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że wszystkim wszystko dookoła przeszkadza i każdy z jednej strony czuje się dyskryminowany,nieszczęśliwy,pod presją społeczną,a z drugiej strony próbuje udowodnić,że to on ma rację i jego punkt widzenia jest jedynym słusznym,więc jednocześnie sam kogoś dyskryminuje.
      A konkretnie,w kwestii macierzyństwa i feminizmu.Są kobiety,które uważają macierzyństwo za ciężar,nie chcą mieć dzieci,a jeśli je mają,to żałują,że nie mogą już żyć jak dawniej i mają pretensje do całego świata o to,że zostały matkami.Narzekają na presję społeczeństwa,które nie pozwala im rozwinąć skrzydeł i bez wyrzutów sumienia robić tej przysłowiowej już "kariery" albo po prostu dobrze się w życiu bawić.Same z kolei nazywają kobiety nie pracujące i zajmujące się "tylko" wychowaniem dzieci zacofanymi,bez ambicji,odczłowieczonymi itd itp.
      W tym wszystkim jest ogromna przesada,bo macierzyństwo,choć nie jest łatwe,nie jest też przecież pasmem udręk i tortur dla znękanej kobiety,która absolutnie nie zdawała sobie sprawy z tego,co ją czeka.W życiu ciągle coś się zmienia,jeden etap się kończy,drugi zaczyna.Zdarzają się sytuacje trudne,które są dla nas sprawdzianem,nie tylko macierzyństwo,ale sprawy o wiele trudniejsze:choroby,wypadki,nagłe zwroty wydarzeń.Jeśli ktoś liczy na życie łatwe,lekkie i przyjemne,to prędzej czy później i tak będzie musiał zmierzyć się z rzeczywistością.
      Teraz panuje taki trend,że macierzyństwo jest paskudne i że trzeba mieć odwagę,żeby o tym mówić.A mówią i piszą już o tym wszyscy,aż to się stało nudne,a nie odważne.Poza tym myślę,że odwaga to coś więcej niż tylko ciągłe narzekanie.
      I jeszcze jedno.Gdybym chciała zadowolić wszystkich i ulegać każdej "presji społecznej" to pewnie oszalałabym,próbując pogodzić tysiąc sprzecznych ról.Jedyna rada,to faktycznie:żyj i daj żyć innym.A jeśli nie możesz,to zastanów się w pierwszej kolejności nad sobą.
      Trochę chaotycznie wyszło,ale i tak za długo,a ciężko to wszysto streścić:)
      • klarci Re: moje osobiste refleksje 10.03.11, 11:14

        coś w tym jest :)
      • Gość: monika monzdr IP: *.ip.jarsat.pl 10.03.11, 12:22
        zgadzam sie z Toba calkowicie, nie uwazam, zeby artukul wzbudzal emocje, jest troche jak odgrzewane kotlety. np. Rachel Cusk pare dobrych lat temu napisala, ze gdy kobieta rodzi dziecko, to sama umiera. wszytko przez to, ze nikt nie pamieta, ze czlowiek to zwierze oraz cierpimy na masowa niedojrzalosc.
        marze o tym, zeby ktos podjal sie tematu - jak kobieta moze zyc jako kobieta, a nie cos-co-probuje-funkcjonowac-jak-facet-ale-sie-nie-udaje-wiec-sie-wkurza ;-) zwlaszcza, ze to my mamy cos do zalatwienia, facetom jest dobrze tak jak jest, przynajmniej statystycznie ;-)
        • dorrit Re: monzdr 10.03.11, 12:31
          Bardzo dobrze to ujęłaś!
Pełna wersja