gabrysias
10.03.11, 14:18
witam,
jestem mamą 2,5 letniego chłopca. Synek urodzony o czasie, poród sn, stwierdzona hipotrofia wewnątrzmaciczna (waga urodzeniowa 2,3 kg).
Od urodzenia synek bardzo źle sypia - a ja razem z nim. W okresie noworodkowym - sen po 15-20 minut, od 3 miesiąca w ciągu dnia sypial 2x dziennie po niecalej godzinie. W nocy - koszmar, pobudki co 20, 30 minut, w późniejszym wieku co godzinę.
W chwili obecnej mały śpi raz dziennie (nie zawsze) około godziny. Wieczorem spokojnie zasypia około 20:30. I tutaj zaczyna się bal - pierwsza pobudka następuje nawet po pół godzinie od zaśnięcia - towarzyszą jej płacz, histeria, turlanie po podłodze. Czasem nie mogę nawiązać z dzieckiem kontaktu przez kilkanaście minut.
I tak kilkakrotnie w ciągu nocy. Pobudka około 6 rano.
Pediatrzy nie widzą problemu zdrowotnego, neurolog także (badania w normie, lekka anemia - leczona). Dziecko dobrze się rozwija, jest radosne, bystre, muzykalne, ma bardzo duży temperament i mnóstwo energii.
gorzej ze mną.
Nie wiem sama, co mogę zrobić, żeby noce wyglądały inaczej, nie ukrywam, że bardzo potrzebuję czasu wieczornego, na odpoczynek, zorganizowanie domu, w ogóle na cokolwiek. Sama boję sie zasnąć, bo wiem, że zaraz pewnie będę musiała się obudzić. Mąż stara się mi pomóc, ale i tak większość usypiań to mój obowiązek.
Wiem, że mój nastrój bardzo mu się udziela, starm się być cierpliwa i spoojna, ale z powodu zmęczenia czasem trudno mi to przychodzi.
Dzień synka jest uporządkowany. 2x w tygodniu chodzi o przedszkola prywatnego (ja wtedy jestem w pracy) i bardzo to lubi. Pozostałe dni spędzam z nim w domu. Ma regularne dobrze skomponowane posilki, czas na zabawę, odpoczynek, popołudniu i wieczorem staram sie maksymalnie ograniczać bodźce, dużo przytulać, bujać, wyciszać, itd. Słuchamy muzyki, gotujemy, rysujemy, lepimy.
A noce nadal koszmarne. Może któraś z Was miała podobny problem? Proszę o poradę.