sylwia23k
21.03.11, 20:12
Witam mam w domu córkę 3,5 lat i synka który ma rok.Kiedy synek skończył rok zaczął samodzielnie chodzić nauczył się samodzielnego pokazywania która zabawkę chce,zaczął się problem ze starszą córką.Kiedy synek weźmie sobie jakąś zabawkę córka mu ją wyrywa i mówi ze się będzie teraz tym bawiła,mały oczywiście płacze ja tłumaczę ze on pierwszy sobie ją wziął i chwilkę się nią pobawi i będzie mogła sie bawić córka.Ale ona tego nie rozumie biegnie do drugiego pokoju i z płaczem i krzyczy że to jest jej zabawka.W ogóle zrobiła się teraz bardzo nerwowa zawsze miała niespożytą energie,ale teraz to już nie może wcale usiedzieć na miejscu i sie samodzielnie bawić,jak ja jej nie zajmę czymś np.razem malujemy,układamy puzzle to by biegała cały czas,wyrywała bratu zabawkę która się bawi.Szybko traci zainteresowanie jakąś zabawą,po ok 20 min zaczyna sie wiercić,kręcić.Nie wiem jak na tym zapanować,jak nauczyć ją cierpliwości,i tego żeby sie dzieliła się z bratem. Martwię się ze będzie się tak zachowywała w przedszkolu do którego idzie od września,i nie znajdzie przyjaciół.