Dziecko na pogrzebie

25.03.11, 17:19
Temat trudny, ale moim zdaniem ważny. Zastanawiam się, czy wrażliwy siedmiolatek może już uczestniczyć w... pogrzebie. Nie chodzi mi o rozmowy o śmierci itp, ale właśnie o samą obecność dzieci na takich smutnych uroczystościach. Zwłaszcza, jeśli jest to pogrzeb ukochanej babci/dziadka. Wiedza o tym, czym jest śmierć, wyobrażenie o tym, co się dzieje z człowiekiem/duszą i ciałem po śmierci to jedno, a zderzenie z tym w trakcie pogrzebu to drugie. W ogóle zastanawiam się w jakim wieku (średnio, bo oczywiście jest to sprawa indywidualna) dziecko jest już gotowe na oswajanie się z taką sytuacją, przyjęcie jej bez jakiejś szczególnej traumy.
Na szczęście pytanie moje jest czysto teoretyczne, ale czasem nachodzą mnie takie przemyślenia, zwłaszcza, że moja mama często powtarza mi, że dziecko powinno być oswajane z tak trudnymi tematami od wczesnego dzieciństwa i oczywiście powinno brać udział w takich wydarzeniach, żeby później nie przeżywać szoku. Ja mam chyba inne zdanie, dlatego pytam o wasze i pani ekspert.
    • verdana Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 17:24
      A smierć kogos ukochanego nie jest szczególna traumą? jak ma to własciwie przyjąć siedmiolatek - ze spokojem? Akurat pogrzeb wydaje się tu najmniejszym problemem.
      Mysle, ze to zalezy od dziecka, nie ma jednej "słusznej' drogi. Na pewno powinno iść, jesli chce i nie iść, jesli nie chce.
      • jagienka_77 Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 18:33
        No właśnie pogrzeb nie jest najmniejszym problemem, niestety. Oczywiście, że śmierć bliskich jest traumą samą w sobie (z resztą również dla dorosłych), i rzecz w tym, czy uczestniczenie w pogrzebie ją spotęguje. Trudno też, aby np 5-6- letnie dziecko stało przed wyborem "chce iść czy nie chce". To nie jest sytuacja o której dzieciak ma jakieś pojęcie, zwłaszcza za pierwszym razem. Może powiedzieć, że chce, bo poprostu nie zdaje sobie do końca sprawy, jak tak to wszystko wygląda. I jeszcze jedno: powiedzenie dziecku, że np. babcia odeszła, umarła, że już jej nie zobaczy itp jest moim zdaniem jednak trochę czym innym, niż kiedy pójdzie i zobaczy na własne oczy, jak tę ukochaną babcię w trumnie chowaja do ziemi i przysypują.
        • morekac Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 20:13
          i rzec
          > z w tym, czy uczestniczenie w pogrzebie ją spotęguje.
          Niekoniecznie. Poza tym zupełnie czym innym jest pogrzeb bliskiej osoby a czym innym pogrzeb cioci widzianej raz w życiu. Uczestniczenie w pogrzebie tej drugiej osoby w żaden sposób nie ułatwia zniesienia straty tej pierwszej.
          IMO: uczestniczenie siedmiolatka w pogrzebach nieznanych mu członków rodziny jest niekonieczne. Poza tym jak sama piszesz - rozpatrujesz kwestię czysto teoretycznie, bo nikt się na tamten świat nie wybiera (odpukać). Jest duża szansa, że twój 7-latek nieco podrośnie, zanim będzie musiał pójść na czyjkolwiek pogrzeb.
    • morekac Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 17:34
      Ale śmierć kogos bliskiego jest i tak traumą. Kilka lat temu moim córkom zmarła babcia - jedna miała wtedy 9, druga 11. Na pogrzebie był też ich brat cioteczny - wówczas 5-latek.
      Ale to była ich ukochana babcia i ogólnie nie było opcji, żeby którekolwiek z dzieci zostało w domu. Dzieci płakały i były smutne - ale myslisz, że gdyby nie poszły na pogrzeb i nie zostawiły dla babci kwiatków byłoby im lżej i lepiej?
      Nie brałabym jednak dzieci na pogrzeby osób im nieznanych (w sensie: ciocia widziana raz we wczesnym dzieciństwie).
    • Gość: domza2 Re: Dziecko na pogrzebie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.03.11, 18:28
      Życie i śmierć to są zupełnie naturalne sprawy. Brałabym dziecko zawsze (na te mniej "ważne" pogrzeby też), chyba że samo dziecko zdecydowanie by odmówiło.
      Ja uczestniczyłam w rodzinnych pogrzebach od małego i nie mam żadnej traumy, wydaje mi się ważnym możliwość "pożegnania się", uczestniczenia wtej ostatniej drodze, to przecież w swej istocie ma zmniejszać (:) poczucie bólu po czyjeś śmierci, po to pogrzeb jest w kulturze między innymi, niech dziecko w tej kulturze także uczestniczy.
      • verdana Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 18:58
        Siedmiolatek to nie jest małe dziecko, wie, co to jest pogrzeb i spokojnie można go zapytać. Pewnie, ze moze nie umieć zdecydować - ale część dzieci ma swoje zdanie i warto je uszanować.
    • joshima Re: Dziecko na pogrzebie 25.03.11, 20:15
      jagienka_77 napisała:

      > Na szczęście pytanie moje jest czysto teoretyczne, ale czasem nachodzą mnie tak
      > ie przemyślenia, zwłaszcza, że moja mama często powtarza mi, że dziecko powinno
      > być oswajane z tak trudnymi tematami od wczesnego dzieciństwa i oczywiście pow
      > inno brać udział w takich wydarzeniach, żeby później nie przeżywać szoku. Ja ma
      > m chyba inne zdanie, dlatego pytam o wasze i pani ekspert.
      A ja raczej skłaniam się do stanowiska Twojej mamy. Gorzej jak temat był omijany szerokim łukiem a tu nagle pogrzeb...
    • justyna_dabrowska Re: Dziecko na pogrzebie 31.03.11, 17:15
      Nie ma recepty. Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji, od dziecka, od tego kto umarł i jak dziecko to zniosło. Odradzam zabieranie na cmentarz przedszkolaków bo one nie myslą jeszcze anstrakcyjnie tylko bardzo konkretnie i dla nich wizja kogos bliskiego w trumnie jest zwykle b. trudna do przyjęcia. Ale też nie zawsze.
      Warto reagować na to co niesie zycie, nie uciekać przed tym ale tez na siłe, "zadaniowo" nie oswajać dziecka z tym co trudne skoro nie ma potrzeby.
      Pozdrawiam
      jd
    • bazia8 Re: Dziecko na pogrzebie 31.03.11, 19:01
      wydaje mi się, że dziecko powinno uczestniczyć w takich uroczystościach, to jest część kultury i ważny element pożegnania. Moja mama uważała, że dzieci nie powinny uczestniczyć w pogrzebach, kiedy umarła moja babcia miałam 4 lata. Zostałam w domu, a kilka dni później pojechaliśmy na cmentarz, gdzie dziadek porządkował grób. Powiedział, że robi ogródek dla babci. Do tej pory pamiętam, że brakowało mi tego pójścia na pogrzeb, była babcia i nagle nie ma babci, tylko ten ogródek. A i tak przecież nikt nie ukrywa przed dziećmi faktu istnienia cmentarzy.
      Poza tym z dzieciństwa pamiętam zdjęcia z pogrzebów, to akurat mnie zasmucało, smutni ludzie, nieboszczyk w trumnie i czarno-białe zdjęcia. Traumy jednak nie powodowało.
      Jednak zgadzam się z Verdaną, że jeśli dziecko nie chce pójść, to nie należy go do tego zmuszać.
      • enja11 Re: Dziecko na pogrzebie 31.03.11, 19:28
        Moim zdaniem często chronimy dzieci bardziej, niż tego wymagają. Śmierć i pogrzeb są elementami obecnymi w życiu każdego i dla dziecka uczestniczenie w tym jest również ważną nauką. Bardzo konieczną nauką.
        Tylko w dzisiejszych czasach jest problem w obcowaniu ze starością, a co za tym idzie chorobami i śmiercią. Dziadkowie często są obecni na odległość, nawet jak rodzice opiekują się chorymi, czy niedołężnymi dziadkami, to dzieci często w tym nie uczestniczą i wtedy rzeczywiście pogrzeb może być szokiem.
        Jakiś czas temu byłam na pogrzebie brata mojej babci, który mieszkał na wsi. Umarł w domu i w tymże domu leżał do czasu pogrzebu (chyba 2 dni). Cała wieś przyszła się z nim pożegnać, w domu była cała rodzina, łącznie z dziećmi (najmłodsi własnie w wieku ok. 5-7 lat). Wszyscy zdążyli się pożegnać, mieliśmy okazje pogadać. Dla mnie, miastowej, było to ogromne nowe doświadczenie, bo dotychczas moi bliscy odchodzili w szpitalach i widziałam ich tylko na pogrzebie, co niestety nie pozwalało na osobiste pożegnanie.
        Dzisiaj rano w tv słyszałam o 11-latku, który usiłował popełnić samobójstwo. Komentarz był taki, że nie zdawał sobie sprawy z nieodwracalności czynu. I że to przez gry komputerowe, w których ma się po 3, 5, 10 "żyć". Moim zdaniem to nie tylko przez gry, a przede wszystkim przez niewiedzę związaną właśnie z taką "ochroną".
        • verdana Re: Dziecko na pogrzebie 31.03.11, 19:31
          Jednenastolatek to nie dwulatek i doskonale zdaje sobie sprawę z nieodwracalnosci - swietnie wie, ze nie ma się wielu zyć. Tylko jakie to dobre usprawiedliwienie dla doroslych - glupi dzieciak, wcale nie chciał umrzeć, tylko ot tak, "pobawic się" Doskonała wymowka, by nie zastanawiać się, kto zawinił.
    • Gość: taka_jedna Re: Dziecko na pogrzebie IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.11, 22:47
      Kiedy miałam 6 i 7 lat, umarli moi dziadkowie. Byłam na pogrzebach, tak samo jak rodzeństwo cioteczne w podobnym wieku. Moja obecność wydawała się naturalna, w ogóle nie zastanawiałam się nad tym, czy nie iść. Śmierć przyniosła ze sobą ogromny smutek - ale nie sam pogrzeb.
      Spotykam się z opiniami, że pogrzeb właśnie pomaga w znoszeniu żałoby, stanowi "pożegnanie ze zmarłym". Na pewno w jakimś stopniu jest to prawda, jednak dla mnie wobec tragedii, jaką jest śmierć, sam pogrzeb ma niewielkie znaczenie.

      Myślę, że jeśli dziecko nie chciałoby tam iść, na pewno nie należałoby go zmuszać.
Pełna wersja