Gość: PatiDam
IP: *.opera-mini.net
29.03.11, 19:39
Mam pytanie do mam i pani psycholog. Mam synka 6 letniego, na którego bardzo często są skargi, że nie słucha poleceń i rozprasza inne dzieci a jak panie karzą go za takie zachowanie np. karny stolik to złości się i np. tupie - co wg pań jest niedopuszczalne więc okazują swoje niezadowolenie to następnym razem mają zamiast tupania rzucanie klockiem w okno...jest on chłopcem mającym ogromną potrzebe ruchu, ale jest do zmęczenia. W mojej obecności może okazywać emocje ale nie może nikomu robić krzywdy, ani nic niszczyć. Tłumaczę mu że każdy ma prawo do smutku, złości i radości a nawet do łez. Nie wiem czy to ze mna coś nie tak czy panie mają jakieś staroświeckie poglądy. Przez sytuacje w przedszkolu nie ma szans na 1 klase, bo nie chce wspolpracowac z paniami podczas diagnozy bo jest na nie wsciekly caly dzien.