5latek i histerie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 21:04
Mam problem z moim synkiem prawie 5latkiem. Mam 4 dzieci.Wiem że każde inne...ale synek przechodzi jakiś dziwny okres.O wszystko robi histerie, dodatkowo drapie nogę ciągle w jednym miejscu już od kilku tygodni ciągle ma rankę.Smarowałam, zalepiałam, groziłam, prosiłam... i nic. Zaraz jak tylko jest sytuacja że ryczy ( a ryczy oststnio często i o głupoty...)ręka "idzie" do nogi i... drapie.Odpowiada" będę drapał".Albo proszę go - nie wiś na fotelu (wiem ze 5latki lubią ruch i różne takie ekstremalne ale nie na wszystko mu przecież pozwolę)wisi dosłownie głową w dół. "nie wiś- mówię - bo spadniesz i zrobisz sobie krzywdę" odpowiada" CHCĘ SPAŚĆ".
Nie mam sił już słuchać codziennych histerii czasem mu mówie że ryczy jak baba ale to też nie działa.
Kiedy histeryzuje? No np "daj mi coś słodkiego prosze...." ja- "nie teraz za pół godz. jest kolacja potem dostaniesz" on-"no to po kalcji to nie chcę" ja- " no to dobrze nie dostaniesz wogóle" on-ryk.....
Martwi mnie-moze jestem przewrażliwiona- ale martwo mnie że on np zadaje sobie ból tym drapaniem, że mówi"chcę spaść" jakby normalnie miał jaką deprechę...
4 dzieci to dużo wiem i mój czas musi byc podzielony na 4 dzieciaków.
Proszę o jakiekolwiek rady jak dotrzeć do mojego synka.. dochodzi do tego ze cieszę sie ze jest w przedszkolu... co mogę zrobic aby jakoś scalić to wszystko?
    • verdana Re: 5latek i histerie 29.03.11, 22:06
      Nie chciałabym się czepiać za bardzo, ale uczysz synka, ze baba to cos gorszego od faceta "ryczysz jak baba", a ptem się dziwisz, ze dziecko baby - z definicji głupszej - nie słucha. Mam alergię na takie powiedzenia, bo to uczy chłopców pogardy dla kobiet, którą potem trudno będzie wyeliminować.
      Czy te zachowania pojawiły się w związku z jakąś zmiana w domu, czy nie? Jesli tak, to masz odpowiedź.
      Poza tym - co to znaczy, ze dziecko ryczy o głupoty? Moze to dla niego wcale nie są głupoty?
      Niewątpliwie dziecko ma poczatki nerwicy. A problem w tym, ze trudno powiedzieć dlaczego - bo opisujesz jego zachowania, ale nie wiemy, co poza tym dzieje się w domu. Być moze nalezałoby trochę poluzować - nie wiem, jak to wygląda w rzeczywistosci, ale z Twojego opisu wyłania się obraz dziecka, ktoremu stale czegos się zabrania. Zupełnie szczerze - ja bym w takiej sytuacji ograniczyła do minimum punkty zapalne. Nic się nie stanie, jak dziecko godzinę przed obiadem zje jednego herbatniczka.
      • Gość: mama_kurczaka Re: 5latek i histerie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 22:14
        dziekuję za odpowiedź.Powiedz mi tylko -co rozumiesz za punkty zapalne? bo nie umiem tego sprecyzować. W domu nic szczególnego się nie dzieje.
        Dzisiaj znów była jazda. Myślałm ze jak go wymęczę "na polku" to będzie lepiej. Ale gdzie tam. jeszcze dał czadu odrywając naklejki ze sciany:(:( złośliwie:(:(
        • verdana Re: 5latek i histerie 31.03.11, 14:54
          To ten moment, kiedy wiesz, ze mlody się wscieknie.
          Zmeczone dziecko niemal nigdy nie bywa spokojne. Może warto sie zastanowić, czy jest cos takiego, co szczególnie go drazni.
    • Gość: monika Re: 5latek i histerie IP: *.ip.jarsat.pl 30.03.11, 22:50
      tu sa watki bardzo podobne ;-)
      forum.gazeta.pl/forum/w,851,123031220,123031220,nie_wiem_jak_postepowac_z_corka_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,851,122842832,122842832,Jak_pomoc_dziecku_w_wyciszaniu_zlych_emocji_.html
      zaufaj mlodemu, on nie spadnie z fotela. daj mu fenistil, niech sobie smaruje swoja ranke sam. ciastko tez mu daj, nawet jesli mialby nie dojesc obiadu, najwyzej uswiadomisz mu te zaleznosc, czegos sie nauczy. niech poczuje, ze moze cos sam i daje rade.
      nie wiem, czy Twoj synek jest najmlodszy czy jeden z mlodszych. moj 5latek ma starszego brata i uwielbia udowadniać swoja niezaleznosc, sprawnosc itp. ostatnio sami robili ciasto, potem wlewali do foremek na babeczki - u mlodszego pelnia szczescia i czysto dookola, wcale nie bylo demolki. ogolnie takie zapobieganie, o jakim piszesz, jest duszeniem dziecka. wiem, ze to jest trudne ot tak zaufac dziecku. albo czworce dzieci ;-) ale popatrz na niego i zobacz, czy naprawde musisz tak przestrzegac regul. niektore dzieci wspolpracuja ot tak, po porstu nie widza problemu. a niektore potrzebuja wiecej. wiecej przestrzeni, wiecej okazji do wykazania sie, wiecej wywzan... i to jest fajne, meczace, ale fajne :-)
    • perelka110 Re: 5latek i histerie 31.03.11, 10:25
      My np z mężem dzielimy się dziećmi, syn jest przysłowiowym maminsynkiem, mąż zabiera córkę a ja jestem z synem i robimy to na co ma ochotę np. rysowanie, malowanie czy buszowanie po sklepach za jego ulubioną zabawką. Jest to wyłącznie czas tylko dla nas, dzieci są różne i każde w inny sposób chce zwrócić na siebie uwagę.
Pełna wersja