jak uczyć asertywności?

11.04.11, 22:20
mam 4letnią córeczkę. jest bardzo nieśmiała, spokojna. chodzi do przedszkola, ale - z tego co słyszałam i od niej i od opiekunek - woli raczej się bawić sama niż z dzieciakami.
niestety nie potrafi walczyć o swoje, pozwala sobie zabierać zabawki, jak dzieci bawią się na placu zabaw to biedulka nie potrafi się wcisnąć na zjeżdżalnię, bo dzieci. i nie wiem czy je prosi żeby ją puściły (bo sama się nie wepchnie) czy nie, tylko łatwo odpuszcza i idzie gdzie indziej się bawić (a ostatnio powiedziała mi że bawiła się z mrówkami, bo zabawki były zajęte!!)
czeka mnie pogadanka z opiekunkami, ale co ja - i jak - mogę zrobić, żeby jej pomóc?
dodatkowo córeczka jeszcze cicho mówi i szybko odpuszcza zamiast się postawić...
    • jaad33 Re: jak uczyć asertywności? 12.04.11, 10:56
      Miałem niedawno w rękach książkę pt "Nieśmiałość" Philipa Zimbardo. Wprawdzie nie przeczytałem jej całej, ale chyba mogłaby tutaj co nieco pomóc. Warto sięgnąć, zanim zacznie się coś robić, bo z tak wrażliwym dzieckiem trzeba bardzo ostrożnie i mądrze.
    • Gość: domza2 Re: jak uczyć asertywności? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.04.11, 14:09
      Hmm, ja jestem zwolenniczką nicnierobienia - czyli nie wpychania dziecka na jedynie "słuszne i właściwe" tory. Czy zabawa z mrówkami jest czymś gorszym niż zabawa zabawkami? MOże jest nawet fajniejsza, bardziej kreatywna? Czy Twoja córeczka cierpi przez to, że chciałaby, ale nie umie/nie może, czy nie cierpi? Boa to jest zasadnicze pytanie. Mój siostrzeniec też przeważnie w przedszkolu bawi się sam, bo ma "lepsze pomysły" jak twierdzi. Odbiega od innych dzieci poziomem wyobraźni, która jest faktycznie - niestandardowa. I jemu jest tak dobrze. Jak go zawołają do jakieś wspólnej zabawy, typu tańczenie, śpiewanie to idzie i robi, żeby potem spokojnie wrócić do "swoich zajęć".
      Jeśli w świecie dorosłych są ludzie "hop do przodu" i wycofani, są towarzyscy i odludki, ekstra i introwertycy, to w świecie dzieci też przecież jest tak. Pytanie tylko, czy Twojej córce to doskwiera czy bardziej Tobie. Jeśli Tobie to odpuść, a jesli córka się z tym źle czuje, jeśli się żali... jeśli ma z tym problem, to tylko wówczas można się zastanawiać, jak pomóc.
      A na wiarę w siebie, chwalenie, zaufanie, wspieranie i wiara w to, że Twoje dziecko jest fajnym człowiekiem. pozdr
    • Gość: monika Re: jak uczyć asertywności? IP: *.ip.jarsat.pl 12.04.11, 15:08
      kiedys na po wykladzie podeszlam do fajnej pani psycholozki, ktora przyjezdzala raz na jakis czas do przedszkola i cos tam jej klarowalam, a ona: 'prosze nie przenosic swoich doswiadczen=obaw na dziecko' ;-) dla niego wszystko jest zgodne z jego natura.
      tez jestem za pojsciem za dzieckiem niz pchaniem dziecka w jakims tam kierunku. akceptuj ja, pokazuj (oraz sama zauwazaj) dobre strony, moze coreczka po porstu nie lubi zgielku placu zabaw. moj mlodszy synek tez lubi, jak plac jest pusty. starszy z kolei prawie zawsze ustepowal i doprawdy zajelo mi czas jakis, zeby nie odbierac tego jako wady, a zabaczyc, ze on po porstu nie lubil konfliktow i malo tego, ma (zawstydzajacy mnie) talent do rozladowywania sytuacji. teraz umie nie ustapic, albo ustapic, konflikty rozladowuje i jest super do wspolpracy - sam decyduje, co kiedy robi.
    • aniko16 Re: jak uczyć asertywności? 13.04.11, 09:48
      Przymuszając czy namawiając małą do zachowań, które nie leżą w jej naturze, wysyłasz przekaz, że jest z nią coś nie tak i że powinna to zmienić. I wtedy naprawdę możesz ją zranić i sprawić, że poczuje się gorsza, nie taka "jak trzeba". Chwal ją i doceniaj bo to jaka jest, jest rzadkie i cenne wśród większości dzieci niemalże tresowanych od urodzenia w grze na pierwszych skrzypcach, bezpardonowym domaganiu się pierwszeństwa, względów, zwycięstw itp. Mów jej, że jest miła i fajna i z pewnością lubiana i tylko czasami pokazuj, że mogłaby jednak spróbować postawić na swoim - bez nacisku.
      • jaad33 Re: jak uczyć asertywności? 13.04.11, 10:11
        I właśnie dlatego polecam tą książkę. Nie trzeba jej czytać całej, wystarczy początek - jest tam kilka mądrych myśli, które warto sobie przetrawić ZANIM się zacznie cokolwiek robić. Ja ją miałem z biblioteki publicznej.
Pełna wersja