mamatymisia
21.04.11, 19:51
Witam
Mój 6 letni synek jest pogodnym normalnie rozwijającym się dzieckiem.
W przedszkolu dzieci 'wyczaiły' że bardzo złości się jak się go przezywa, on nie umiała sobie z tym poradzić szczególnie gdy dziecko jest 'namolne' czyli chodzi za nim cały czas.
I w końcu znalazł sposób-bicie.
Rozmawiałam z nim tłumaczyłam, żeby nie bił, że to nic nie da, żeby nie zwracał uwagi i jak go obrażają to ma iść do pani, pomogło na trochę. Dziś na placu zabaw z kolegami z przedszkola znów to samo-w 'akcji' nic nie pomaga, żadne tłumaczenie jak w amoku- pełna agresja, tylko żeby się odegrać. Tym sposobem zabawa szybko się kończy i pozostaje przykra sytuacja.
Proszę o rady i sugestie, synek nigdy się nie bił, już nie wiem jak mam do niego trafić.