Dowiedziałam się o czymś złym-co robić?

25.04.11, 22:09
Witam,

Forum czytam od dawna, wreszcie postanowiłam sama zadać tutaj pytanie.
Mojej siostry syn ma 9 lat. Jego tata jest bogatym człowiekiem na stanowisku, typ bogatego snoba, lubi pokazywać co ma. Są z moją siostrą po rozwodzie odkąd Antek skończył 1,5 roku.
Obecnie Antek chodzi do 2 klasy podstawówki, do klasy integracyjnej, w której jest 3 niepełnosprawnych dzieci. Mojego męża brat ma córkę, rok starszą od Antka, która chodzi z nim do tej samej szkoły. I dzisiaj podczas rodzinnego obiadu bratowa męża powiedziała mi, że Antek bardzo źle się zachowuje w szkole, tj bije to niepełnosprawne dziecko. Nie wiem czy wszystkie, czy jedno. Rozmowa odbyła się przy stole, Weronika opowiedziała, że Antek na przerwie idzie z 3 kolegami i mówi do nich "patrzcie co teraz zrobię" i podchodzi do niepełnosprawnego dziecka i je bije. Raz to dziecko chciało Antkowi oddać, na tą sytuację weszła pani i to niepełnosprawne dziecko dostało naganę!!! Nie wiem dlaczego nikt tego nie widzi, ale wierzę Weronice.
Powiedziałabym siostrze o tym, ale po 1. nie mogę zawieść zaufania u bratowej męża i jej dziecka, a po 2 moja siostra najzwyczajniej w świecie zrobiłaby aferę, zapytałaby Antka, on się wyprze, a ona uwierzy jemu. Wiem, bo było kilka takich sytuacji.
Mam małe (roczne) dziecko, które dość często przebywa z Antkiem u babci i boję się, co się może wydarzyć. Skoro on jest tak okrutny wobec niepełnosprawnego dziecka, to wobec mojego malucha nie będzie miał żadnych skrupułów.
Co zrobić z tą wiedzą? Jestem pełna sprzeczności, ale przede wszystkim zszokowana okrucieństwem Antka.
Doradźcie proszę.
    • pamela788 Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 01:56
      O twoje dziecko bym sie nie martwila.
      Podejrzewam ,ze przyczyna zachowania Antka do tych dzieci jest ich innosc.
      Swiadkiem tego nie bylas,wiec nie wiesz na pewno czy to jest prawda,nawet jesli jestes przekonana ze ta dziewczynka mowi prawde to jest to tylko twoje zdanie.
      Jesli problem jest, w szkole napewno to zauwaza a jesli nie to beda interweniowac wczesniej czy pozniej rodzice tych niepelnosprawnych dzieci.
      Moim zdaniem to nie jest twoja sprawa Antek ma rodzicow i to ich problem,jesli jeszcze o nim nie wiedza to niedlugo ktos ich oswieci,ale jesli nie chcesz byc czarna owca ty tego nie rob.
      Zastanawia mnie jedno w tym co napisalas.
      Po co piszesz,ze ojciec chlopca jest bogatym snobem.
      Co to ma za znaczenie i co wnosi do sprawy?
      • rodzinne.dylematy Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 08:57
        pamela788 napisała:

        > Zastanawia mnie jedno w tym co napisalas.
        > Po co piszesz,ze ojciec chlopca jest bogatym snobem.
        > Co to ma za znaczenie i co wnosi do sprawy?

        Chodzi mi o to, że jaki ojciec taki syn. Ojciec nie szanuje ludzi, wychodzi z założenia że wszystko można kupić, nie uznaje żadnych "normalnych" wartości. Dlatego podkreśliłam status ojca w tym wątku, bo uważam że dużo jest jego winy w tym, na jakiego snoba rosnie Antek.
        • morekac Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 10:02
          > Chodzi mi o to, że jaki ojciec taki syn. Ojciec nie szanuje ludzi, wychodzi z z
          > ałożenia że wszystko można kupić, nie uznaje żadnych "normalnych" wartości.

          Antek ma 9 lat i od ponad 7 lat mieszka głównie z twoją siostrą i głównie przez nią jest wychowywany? Bo jeśli tak, to może mieszanie w to taty snoba jest zbędne? Jaki on ma wpływ na wychowanie i zachowanie dziecka? czy nie większy wpływ ma jednak twoja siostra?
          • rodzinne.dylematy Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 10:07
            morekac napisała:

            > Antek ma 9 lat i od ponad 7 lat mieszka głównie z twoją siostrą i głównie przez
            > nią jest wychowywany?

            tata zabiera go w weekendy, na swieta, na wakacje. Wiec ma duzy wplyw na jego wychowanie.

            Bo jeśli tak, to może mieszanie w to taty snoba jest zbędne? Jaki on ma wpływ na wychowanie i zachowanie dziecka? czy nie większy wpływ ma jednak twoja siostra?

            Moja siostra ma wpływ znaczący, jednak dla Antka tata (chyba przez to, że od święta), jest guru. Przykład: jak siostra powiedziała Antkowi, ze jeśli tata nie zacznie go karmić normalnym jedzeniem a nie śmieciowym (fast foody) to przestanie do niego jeździć, to Antek mało jej nie pobił. Ale oczywiście nie wybielam mojej siostry. Zresztą ja nie chcę nikogo oceniać, bo nie o tym tutaj. Wpływ taty widzę znaczny.
            • scher Siostrę masz baardzo mądrą 26.04.11, 10:55
              rodzinne.dylematy napisała:

              > jak siostra powiedziała Antkowi, ze jeśli tata nie zacznie go karmić normalnym jedzeniem
              > a nie śmieciowym (fast foody) to przestanie do niego jeździć, to Antek mało jej nie pobił.

              Wywoływać u dziecka konflikt lojalności, obarczać je problemami, których dziecko nie jest w stanie rozwiązać... bardzo "mądrze".
              • morekac Re: Siostrę masz baardzo mądrą 26.04.11, 11:03
                Raz się z Tobą zgodzę, Scher.
              • rodzinne.dylematy Re: Siostrę masz baardzo mądrą 26.04.11, 11:03
                scher napisał:

                > Wywoływać u dziecka konflikt lojalności, obarczać je problemami, których dzieck
                > o nie jest w stanie rozwiązać... bardzo "mądrze".
                >
                No właśnie, sama sie w tym trochę gubię, raz uważam że siostra stara się jak może, a tata psuje dzieciaka, innym razem że ona też ma nierówno pod kopułą...;-/ Generalnie, chciałabym pominąć kwestie i oceny metod wychowawczych, a skupić się na tym co JA powinnam zrobić z wiedzą, którą posiadam.
            • morekac Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 11:15
              Moim zdaniem mieszanie w to przywar ojca jest zbędne. Chociaż rozumiem, że po tacie nieszczęsny Antoś odziedziczył same złe cechy, zaś po waszej rodzinie - nieliczne dobre. No i byłby jeszcze gorszy, gdyby nie wasze starania ;-)
              Siostrze możesz powiedzieć, że coś takiego słyszałaś (BTW; jeśli bratanica twojego męża chodzi do tej szkoły, to i tak wiadomo, skąd pochodzi twoja wiedza), co z tym siostra zrobi, to już jej sprawa. Możesz też nic nie mówić, możesz też spytać się Antka, czy to prawda. To w końcu twój siostrzeniec, a nie jakieś obce dziecko.
              • rodzinne.dylematy Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 11:21
                morekac napisała:

                > Moim zdaniem mieszanie w to przywar ojca jest zbędne. Chociaż rozumiem, że po
                > tacie nieszczęsny Antoś odziedziczył same złe cechy, zaś po waszej rodzinie -
                > nieliczne dobre. No i byłby jeszcze gorszy, gdyby nie wasze starania ;-)

                Daj spokój, to nie fair. Piszę jak jest z mojej subiektywnej strony, ale nigdzie nie piszę że my jesteśmy najlepsi, a tata to "samo zuoooo".

                > Siostrze możesz powiedzieć, że coś takiego słyszałaś (BTW; jeśli bratanica twoj
                > ego męża chodzi do tej szkoły, to i tak wiadomo, skąd pochodzi twoja wiedza),

                czyli ta opcja odpada.

                co z tym siostra zrobi, to już jej sprawa. Możesz też nic nie mówić, możesz też
                > spytać się Antka, czy to prawda. To w końcu twój siostrzeniec, a nie jakieś obc
                > e dziecko.

                Czasami jest mi bardziej obcy niż dzieci moich koleżanek....
                • morekac Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 11:32
                  Ale po prostu nie da się zrobić tak, żeby siostra dowiedziała się o całej sprawie, tylko nie wiedziała skąd. Albo mówisz, albo zapominasz o sprawie.
      • rodzinne.dylematy Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 09:01
        pamela788 napisała:

        > Podejrzewam ,ze przyczyna zachowania Antka do tych dzieci jest ich innosc.

        No nie żartuj proszę. Inność tych dzieci była dla niego czymś nowym w pierwszej klasie. Teraz znają się prawie dwa lata. Poza tym nie chcesz chyba tłumaczyć agresji wobec niepełnosprawnych ich innością?

        • pamela788 Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 27.04.11, 02:07
          rodzinne.dylematy napisała:

          > pamela788 napisała:
          >
          > > Podejrzewam ,ze przyczyna zachowania Antka do tych dzieci jest ich innosc
          > .
          >
          > No nie żartuj proszę. Inność tych dzieci była dla niego czymś nowym w pierwszej
          > klasie. Teraz znają się prawie dwa lata. Poza tym nie chcesz chyba tłumaczyć a
          > gresji wobec niepełnosprawnych ich innością?
          >
          Nie zgodze sie z toba,inni to oni beda dla niego zawsze,chociaz by pod tym wzgledem,ze on wie,ze sa slabsi,nie atakuje kumpla silniejszego od siebie tylko tego slabszego,czyli doskonale zdaje sobie sprawe z ich innosci wobec niego samego.
    • Gość: domza2 Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.04.11, 12:07
      Ja bym powiedziała swojej siostrze, ale w swojej sytuacji, czyli takiej jaką mam ja (siostra tez ma jedno dziecko-chłopca). To zależy od wielu spraw, od relacji pomiędzy wami-siostrami i od Twojej relacji z siostrzeńcem, która nie jest za dobra, jak czytam.
      Ale , jesli są jakieś przesłanki , że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, a są (nawet jeśli to nie do końca prawda) to uważam, że obowiązkiem rodziny (także tej dalszej, np. cioci dziecka) jest reagować, a nie zostawiać wszystko dla "świętego spokoju". pozdr
    • justyna_dabrowska Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 15:07
      Niepokoi mnie to, że ma PAni tendencje do oceniania - przynajmniej tak wynika z listu - a ocenianie i interpretowanie nie służy obserwacji i rozumieniu. Z Pani relacji możemy sie dowiedzieć, że chłopiec jest "okrutny".
      Dzieci tak się same z siebie nie zachowują. Zazwyczaj takie zachowanie jest wyrazem poważnego konfliktu w jakim wyrastają a za to biora odpowiedzialnośc dorośli którzy to dziecko otaczają. Konflikt powoduje napięcie a agresja jest jednym ze sposobów rozładowania napięcia.
      Łatwiej zaatakować słabego bo wtedy dziecko na chwile czuje się "silne".
      Nie wiem do końca jaka jest Pani motywacja, co Pani chce osiągnąć przez swoją interwencje (czyli powiedzenie komuś o tym co sie stało)?
      Czy Pani chce pomóc chłopcu?
      Czy chce Pani uzyskac potwierdzenie jakiś swoich sądów nt ojca chłopca?
      Czy chce PAni odreagowac napięcie?

      O co tu chodzi?
      Warto wejrzeć w swoje intencje, dobrze je rozpoznac a potem dopiero decydowac sie na działanie (bądź nie).

      Pozdr

      jd
      • rodzinne.dylematy Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 15:27
        justyna_dabrowska napisała:

        >Z Pani relacji możemy sie dowiedzieć, że chłopiec jest "okrutny".

        Jak inaczej nazwać bicie słabszego, a do tego jeszcze niepełnosprawnego dziecka? Czyż nie okrucieństwem własnie?

        > Nie wiem do końca jaka jest Pani motywacja, co Pani chce osiągnąć przez swoją
        > interwencje (czyli powiedzenie komuś o tym co sie stało)?

        Ja właśnie nie wiem czy chcę i powinnam interweniować.

        > Czy Pani chce pomóc chłopcu?

        Nie mam takiej szansy, takiej mocy żeby zostać wysłuchaną przez siostrę i mamę.

        > Czy chce Pani uzyskac potwierdzenie jakiś swoich sądów nt ojca chłopca?

        Nie muszę uzyskiwać niczego na temat ojca. Znam go i mam swoje zdanie na jego temat. Czyjeś potwierdzenie lub negacja nic nie wniosą.

        > Czy chce PAni odreagowac napięcie?
        >
        Tak, na pewno to. Jestem głęboko poruszona, jak to nazwać, jeśli nie okrucieństwem, Antka? I musze gdzieś dać ujście temu oburzeniu. Nie chcę krzywdzić kogokolwiek robiąc z tego aferę, czy "burze w szklance wody". Piszę na tym forum po to, żeby ktoś mi powiedział, czy takie zachowania wskazują na to, że Antek może być też agresywny wobec mojego dziecka? Czy powinnam się obawiać?

        > O co tu chodzi?

        Sama się pogubiłam w tym wszystkim. Dotychczas nie wtrącałam się w wychowanie przez siostrę, nie żyjemy blisko, do tego mama jest osobą skrajnie zapobiegliwą, nie da powiedzieć słowa krtyki: mnie na siostrę, siostrze na mnie. To nie jest dobre, bo kumuluje emocje, frustracje. Po tym co usłyszałam, chciałabym siostrze powiedzieć, bo również jestem mamą i chciałabym o takich rzeczach wiedzieć. Ale nie powiem, bo obawiam się wybuchu, negacji i ogólnie afery.

        > Warto wejrzeć w swoje intencje, dobrze je rozpoznac a potem dopiero decydowac s
        > ie na działanie (bądź nie).

        Staram się to robić, wysłuchac czyjegoś zdania. Dlatego nie robię nic.

        • verdana Re: Dowiedziałam się o czymś złym-co robić? 26.04.11, 21:10
          A ja zwrócę uwagę na rzecz. o której nikt nie napisał. To są dzieci, zarówno niepełnosprawne jak i sprawne. Wszyscy wychodzą z założenia, ze jeśli sprawne daje po głowie niepelnosprawnemu to mamy jasną sytuację "okrutnik bije biedne dzieciątko". Tymczasem dzieci, jesli są PRAWIDŁOWO wychowane mogą po prostu nie traktować kolegi jako biednego kaleki, tylko równoprawnego ucznia, który - jak zaczepia - to i dostaje. Najllepszy dowód, ze niepełnosprawne dziecko nie poleciało na skargę, tylko zgodnie z normą oddało.
          Być może wina lezy - jak to u dzieci - po obu stronach, a nie z automatu winny jest zdrowy, bo cóż to za pomysł, aby niepełnosprawnego potraktować jak zdrowego?
Pełna wersja