Jak pomóc Córce ?

IP: *.wtvk.pl 26.04.11, 18:39
Córka, 5,5 roku, osoba wrażliwa, czuła, pełna empatii, jak sama o sobie mówi "dobra"..Dzisiaj chłopiec w przedszkolu sypał Jej na głowę piasek. Nie zrobiła nic, nie powiedziała Pani, która nie zauważyła tego, nie powiedziała "nie wolno". Zwyczajnie nie zareagowała, a chłopak robił swoje.
Na moje pytanie, dlaczego nic nie zrobiła, odpowiedziała "bo jestem dobra", oraz "nie wiedziałam, co mam zrobić". Jeszcze może ze 2 tygodnie temu przerabialiśmy w domu sytuację, że ktoś Jej robi krzywdę i podpowiadaliśmy, jak Ona ma się zachować.
A dzisiaj mówi, że nie zrobiła NIC. Czuję wielki ból, rozczarowanie, może i wkurzenie, oraz obawę, że sytuacja się powtórzy, a Ona nie zareaguje.

Jak Jej pomóc, aby nie stała/stawała się ofiarą ?. Tlumaczenie, przeprowadzenie w domu podobnych scenek w domu, nie przynosi żadnego efektu.
    • verdana Re: Jak pomóc Córce ? 26.04.11, 21:02
      Powiedzieć córce, ze człowiek, który nie reaguje na zło nie jest 'dobry". Bo pozwala komus czynić zło, chłopiec, któremu nie powiedziała, że tak "nie wolno", zrobi to następnej osobie, bo ona na to pozwoliła. Czyli nie reagujac na zło - nie jest sie dobrym.
      Dobry nie jest ten, co nic nie robi, a ten, co sprzeciwia się złu. Dobra dziewczynka to nie taka, co jest bierna. Bierność nie jest dobra, jest zła.
      No i oczywiście tlumaczyć na okrągło, ze dobroć nie jest jedyną cnotą, są inne, rownie ważne.
    • Gość: monika Re: Jak pomóc Córce ? IP: *.ip.jarsat.pl 26.04.11, 21:24
      jezeli coreczka jest wrazliwa, to musi znalezc swoj sposob. a Wy musicie ja akceptowac, bo tak nie do konca na to wyglada. w grupie mojego synka jest chlopiec, ktory dokucza dzieciom od poczatku i prawde mowiac zadna postawa - bierna, czynna, ignorujaca, nie powstrzymaly go przed takimi zachowaniami, nadal jest najwiekszym lobuzem. i dokucza wszystkim, tym, ktorzy mu oddaja, tym, ktorzy wlaja panie itp.
      co zlego jest w byciu spokojnym? moze jej po porstu to tak nie denerwuje, jak Ciebie. moze za trzecim albo piatym razem bedzie wiedziala, co robic. byc moze coreczka czuje presje/dezorientacje (jak wezmie sie pod uwage jej 'dobroc' :-), ze powinna inaczej, dlaczego tak robi, dlaczego nic nie robi itp. pewnie bedzie w stanie cos zmienic, ale wazne jest, zebyscie ja akceptowali. jestem przekonana, ze odgrywanie scenek czy jakiekolwiek dzialania zapobiegajace takim zdarzeniom robia jej zamieszanie w glowie.
      strasznie fajne sa osoby wrazliwe, spokojne i dobre :-) i doprawdy inni bardzo lgna do takich osob wlasnie. problem robi sie, gdy nie ma akceptacji ze strony najblizszych dla takiej a nie innej natury dziecka.
      zaufajcie jej.
    • Gość: domza2 Re: Jak pomóc Córce ? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.04.11, 21:46
      "Czuję wielki ból, rozczarowanie, może i wkurzenie, oraz obawę," - czytając to mam wrażenie, jakby zmarł Ci ktoś bliski... Masa emocji... Naprawdę z tego powodu, o którym czytamy? Dlaczego to budzi w Tobie tak wiele i tak silnych uczuć?
    • triss_merigold6 Re: Jak pomóc Córce ? 27.04.11, 17:50
      Może nie należało zachwycac się nadmiernie tym, że córka jest taka "dobra". czuła i wrażliwa? Oczywiście, że sytuacja się powtórzy i to nie raz, to dość standardowe zaczepki wśród dzieci i nie ma co histeryzować.
      Dziewczynka nie musi być "dobra", może w samoobronie oddać, popchnąć, uderzyć, nakrzyczeć na zaczepiającego etc.
    • Gość: nikita Re: Jak pomóc Córce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 20:24
      Czuję wielki ból, rozczarowanie, może i wkurzenie, oraz obawę, że sytuacja się powtórzy, a Ona nie zareaguje

      jak tak czujesz za każdym razem kiedy dziecko nie zachowuje się zgodnie z twoimi oczekiwaniami- to po pierwsze - NA PEWNO dziecko to odbiera i po drugie stosownie do tego modyfikuje swoje zachowania, żeby za wszelka cenę się tobie przypodobać.
      Olej i wyluzuj...
    • kachape Re: Jak pomóc Córce ? 27.04.11, 23:31
      a skąd jej się ta "dobra"wzięła? to mnie zastanowiło. Jakby była wbita w jakąs taką rolę, mundurek grzecznej dziewczynki... może czasem warto pozwolic jej go zdjąć?
Pełna wersja